Koc termiczny- technologia z kosmosu

Koc termiczny- technologia z kosmosu

Folia NRC, koc ratunkowy, folia przeciwwstrząsowa, koc termiczny, „ta taka folia złoto-srebrna”… Z tymi (i zapewne z wieloma innymi) wyszukanymi synonimami niejednokrotnie spotkaliście się na swojej drodze – czy to wczytując się w wyposażenie apteczki samochodowej, będąc na szkoleniu z pierwszej pomocy, kursie na prawo jazdy, czy szykując się na górską wyprawę. Można śmiało powiedzieć, że jest to jeden z nieodłącznych elementów zestawu małego (i dużego!) ratownika.

Początek legendy

Pomysł na stworzenie metalizowanej folii polipropylenowej zrodził się w warunkach iście kosmicznych. Powstała ona w latach 70. ubiegłego wieku na potrzeby programu NASA w National Research Center w USA (stąd tajemniczy akronim NRC).

Fabrycznie zapakowana folia ma rozmiar 10 x 15 cm, a po rozłożeniu aż 210 x 160 cm. Złożenie jej z powrotem jest wyrafinowaną sztuką graniczącą z cudem. Dlatego nikt się tego nie podejmuje i najczęściej zgniata ją w zgrabną kulkę. Jeśli folia nie jest podarta lub zanieczyszczona wydzielinami poszkodowanego, może być wielokrotnego użytku.

Przy kompletowaniu swojej apteczki warto od razu kupić kilka sztuk folii i trzymać je na zapas. Zapakowana folia zajmuje stosunkowo mało miejsca, oferuje ją w sprzedaży każda apteka, a niska cena nie nadwyręży domowego budżetu.

Trochę fizyki

Działanie termoizolacyjne folii odbywa się na drodze konwekcji. Proces ten zmniejsza stopień wychładzania organizmu, poprzez przekazywanie ciepła na drodze makroskopowego ruchu materii w powietrzu.
Dodatkowo warto wspomnieć o jej właściwościach odbijania ok. 80% promieniowania podczerwonego.

Kolorowe sny…

Najczęściej możemy spotkać się z klasyczną kolorystyką: jedna strona folii jest złota, a druga srebrna. Potocznie przyjęło się skojarzenie: Na zewnątrz złoty – jak słoneczko – to ma grzać Na zewnątrz srebrny – jak sopelki – to ma chłodzić

Wyobraźmy sobie jednak sytuację, że mamy poszkodowanego, którego chcemy zabezpieczyć przed wychłodzeniem. Zamierzamy użyć folii, wyjmujemy ją z opakowania i nagle naszym oczom ukazuje się taki obraz: jest ona… SREBRNA Z OBU STRON!

Czujemy, jak krew odpływa nam z twarzy, ręce zaczynają się trząść, nasz światopogląd został właśnie zaburzony! Przecież Pan na szkoleniu mówił, że trzeba złotą stroną na zewnątrz! Prawda jest taka, że nie ma to znaczenia. Możemy się spotkać z różnymi wariantami kolorystycznymi folii. Poszkodowany nie odczuje różnicy, niezależnie od tego, którą stroną go okryjemy. Istotniejszy jest sposób, w jaki zostanie przez nas okryty.

Zastosowanie praktyczne

W przypadku poszkodowanego przytomnego najlepiej ubrać go na cebulkę. Warto zastosować folię jako pierwszą warstwę okrycia, przylegającą bezpośrednio do ciała. Następnie wykorzystujemy ubranie poszkodowanego, a dalej jeszcze jedną folię. Niestety, często jedna warstwa folii może okazać się niewystarczająca, dlatego w miarę możliwości używajmy innych elementów okrycia.

Mając do czynienia z poszkodowanym nieprzytomnym (oddychającym) – którego, jak doskonale wiemy, należy ułożyć w pozycji bocznej bezpiecznej – zaplanujmy termoizolację już na etapie przygotowania do tego manewru. Rozłóżmy folię na ziemi tak, aby po ułożeniu na boku, poszkodowany nie leżał bezpośrednio na ziemi, tylko był od niej odizolowany. Następnie owijamy szczelnie całe ciało, zostawiając odsłoniętą twarz. Nie zapominajmy, że znaczne wychłodzenie ciała odbywa się przez głowę, dlatego ją także należy zabezpieczyć.

Jeśli chodzi o efekt chłodzenia, rzeczywiście znajdzie on zastosowanie, gdy na dworze panuje upał, a mamy plażowicza, który przesadził z opalaniem i wystąpiły u niego objawy przegrzania. Wtedy dobrym rozwiązaniem jest osłonięcie go od promieni słonecznych (srebrna strona doskonale je odbija) i zrobienie dodatkowego cienia. Taki koneser kąpieli słonecznych nie wymaga oczywiście szczelnego owinięcia.

Pamiętajmy, że folia nie ma właściwości farelki albo piecyka olejowego lub lodówki turystycznej. Ona nie ma grzać ani chłodzić. Ma działać termoizolacyjnie i ochronić poszkodowanego przed nadmierną utratą ciepła lub osłonić od jego źródła.

Folia odgrywa również istotną rolę w ramach wsparcia psychologicznego. Poszkodowany, nawet okryty tylko z wierzchu, czuje się zaopiekowany i łatwiej jest mu znieść okoliczności zdarzenia.

Zawsze warto!

Prawda jest taka, że folia znajduje swoje zastosowanie na każdym etapie walki o życie poszkodowanego. Używana jest przez świadków zdarzenia w momencie udzielania pierwszej pomocy, następnie przez ratowników podczas wykonywania medycznych czynności ratunkowych w karetce, a dalej także na oddziale w szpitalu.

Nie bójmy się udzielać pomocy osobom w stanie zagrożenia życia i zdrowia, bo to od nas – pierwszego ogniwa łańcucha przeżycia – zależy efekt dalszych działań personelu medycznego, a dobrze wyposażona apteczka będzie naszym sprzymierzeńcem w tym starciu.

Autor

Małgorzata Michnowska

Na co dzień ratownik medyczny, po godzinach strażak ochotnik, a w ramach wakacyjnego urlopu członek zespołów wyjazdowych Medycznego Patrolu na Pol’and’Rock Festival.
Prywatnie miłośniczka kotów i koni, większość wolnego czasu poświęcająca jeździectwu, a na dłuższe wyjazdy wybierająca regiony oferujące możliwość płetwonurkowania, wspinania lub grotołażenia.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Udar mózgu a zawał serca – czym się różnią?

Udar mózgu a zawał serca – czym się różnią?

Zarówno udar mózgu, jak i zawał serca są stanami bezpośredniego zagrożenia życia. W obu chorobach, w początkowym ich okresie, kluczowe znaczenie ma szybkie rozpoznanie objawów, jak również wdrożenie adekwatnych działań terapeutycznych, w szczególności: podjęcie czynności pierwszej pomocy i zapewnienie szybkiego transportu do szpitala.

Co to jest udar mózgu?

Udar mózgu spowodowany jest zatrzymaniem dopływu krwi do tkanki mózgowej. Dzieje się tak przez zamknięcie jednego z naczyń krwionośnych doprowadzających krew do mózgu lub na skutek pęknięcia naczynia i wylewu krwi.

Rodzaje i przyczyny udaru mózgu

Udar niedokrwienny (tzw. zawał mózgu) jest spowodowany niedrożną tętnicą doprowadzającą krew do mózgu, w związku z czym komórki mózgu nie otrzymują tyle krwi, ile potrzebują. Najczęstszą przyczyną zwężenia lub zatkania naczyń krwionośnych jest miażdżyca spowodowana odkładającym się cholesterolem.

Znacznie rzadszy udar krwotoczny (tzw. wylew) powstaje w wyniku pęknięcia ściany naczynia krwionośnego w mózgu. Krew wylewa się poza naczynie, powodując wzrost ciśnienia wewnątrz czaszki i niszcząc okoliczne struktury mózgu. Za główną przyczynę tego rodzaju udarów uważa się nadciśnienie tętnicze i wady naczyń (tętniaki lub naczyniaki).

Co łączy zawał serca i udar mózgu

Zawał serca oznacza martwicę mięśnia sercowego wywołaną niedokrwieniem. Jedną z głównych przyczyn zawału serca jest pęknięcie blaszki miażdżycowej w naczyniu wieńcowym, które doprowadza krew do serca. Wokół pękniętej blaszki tworzy się skrzeplina, która zamyka światło naczynia i blokuje przepływ krwi do serca. Jest to sytuacja analogiczna do udaru niedokrwiennego.

Zawał to nic innego, jak martwica narządu lub tkanki wywołana niedokrwieniem. W zależności od miejsca niedokrwienia mówi się o zawale serca, płuca lub mózgu.

Czym się różnią zawały od udarów?

Odpowiedź wydaje się prosta – umiejscowieniem choroby w organizmie. Dodatkowo choroby te różnią się objawami, które są specyficzne dla każdej z nich. Podczas udaru mózgu (niezależnie od jego rodzaju) będziemy zauważać u poszkodowanego zaburzenia mowy, zaburzenia symetrii twarzy i zmianę siły mięśniowej po jednej stronie ciała. W przypadku zawału serca poszkodowany będzie odczuwał ból klatki piersiowej (za mostkiem), promieniujący do ręki lub rąk, duszność i osłabienie. Niezależnie jednak od podejrzewanej choroby, możemy pomóc tylko w jeden sposób – wzywając pomoc.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Czy warto uczyć dzieci zasad pierwszej pomocy?

Czy warto uczyć dzieci zasad pierwszej pomocy?

Temat nauczania dzieci zasad pierwszej pomocy jest tematem długim jak rzeka. Przecież dziecko nie będzie nawet w stanie wypowiedzieć tych wszystkich trudnych słów, jak resuscytacja krążeniowo-oddechowa, zakrztuszenie czy defibrylator. Dziecko nie będzie też w stanie wykonać prawidłowo uciśnięć klatki piersiowej, a kiedy zadzwoni na pogotowie, to nikt mu nie uwierzy, że coś naprawdę się dzieje. Czy faktycznie tak jest?

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Na szczęście czasy, w których tak uważano odeszły już dawno w niepamięć. Dziś tak samo, jak organizuje się kursy pierwszej pomocy dla dorosłych, docenia się moc kursów pierwszej pomocy dla dzieci. Co więcej – większość instruktorów prowadzących szkolenia z pierwszej pomocy zapewne przyzna mi rację, że dzieci są kursantami łapiącymi w mig, co należy zrobić w momencie, w którym inna osoba znajduje się w niebezpieczeństwie.

Udar, krwotok, omdlenie czy oparzenie mogą przerazić najsilniejszego twardziela w okolicy. W takich sytuacjach to często właśnie dziecko zachowuje zimną krew i nauczone, w jaki sposób należy postępować z osobą poszkodowaną, robi to niczym profesjonalista.

Budowanie świadomości to podstawa.

Dzięki dostępowi do informacji coraz częściej słyszy się, że jakiś Mały Bohater zadzwonił na pogotowie, wykonał uciśnięcia klatki piersiowej czy zatamował krwotok osobie, która tego potrzebowała. Jednak w każdej tej historii jest jeden haczyk – aby dziecko mogło pomóc w sytuacji zagrożenia życia innej osoby, musi wiedzieć, jak rozpoznać, że coś się dzieje i jak odpowiednio zareagować. Czasem wystarczy wybranie numeru alarmowego przez dziecko, dyspozytor zawsze poinstruuje je, w jaki sposób powinno dalej postępować.

Warto uczyć dzieci pierwszej pomocy, ponieważ:

  • dzięki temu oswajają się z tematem,
  • udzielanie pierwszej pomocy staje się dla nich czymś oczywistym,
  • dzieci nie mają oporów i lęków, których przez całe życie nabierają dorośli,
    dzieci uczą się szybciej,
  • zdarzają się sytuacje, w których dziecko jest jedynym świadkiem zdarzenia i tylko ono może udzielić pierwszej pomocy.

Dlaczego to ważne?

Jako instruktorka pierwszej pomocy, podczas prowadzenia szkoleń, zawsze powtarzam jedno bardzo istotne zdanie: żeby można było leczyć poszkodowanego, najpierw pogotowie musi mieć szansę dojechać do żywego człowieka. Żeby ratownik mógł przeprowadzić skuteczną reanimację, czy akcję ratunkową, ktoś musi wybrać numer alarmowy i podtrzymać poszkodowanego przy życiu do czasu przyjazdu karetki.

Jeśli serce poszkodowanego nie bije, to należy wykonać uciśnięcia klatki piersiowej, jeśli natomiast poszkodowany jest nieprzytomny, należy ułożyć go w pozycji bocznej. Te proste zasady i wiedza o tym, że najważniejsze jest podjęcie jakiegokolwiek działania, bardzo często są czynnikami, które decydują o tym, czy ludzkie życie zostanie uratowane.

Dzieci uczone pierwszej pomocy od najmłodszych lat mogą ocalić czyjeś życie już dziś. W przyszłości staną się dorosłymi, którzy posiadać będą świadomość, że pierwsza pomoc jest ważna i nie będą się bały jej udzielać, tak jak osoby, które nie spotkały się nigdy z tematem. W uczeniu dzieci pierwszej pomocy nie chodzi o tworzenie ratowników przygotowanych na każdą sytuację, chodzi o oswajanie się z tym, jakże ważnym, tematem.

Autor

Katarzyna Walczak

Od miejskiego zgiełku woli bliskość natury. Zawodowo i prywatnie poszukuje połączeń między internetem a czynieniem dobra. Instruktorka i pasjonatka pierwszej pomocy z 12-letnim doświadczeniem. Na co dzień stara się zachęcać ludzi do zmiany przyzwyczajeń na te bardziej przyjazne planecie prowadząc na Instagramie profil @bezplastiku.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o gaśnicy samochodowej.

Wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o gaśnicy samochodowej.

Czy gaśnica w samochodzie jest nam w ogóle potrzebna? Polskie przepisy prawne jasno wskazują, że tak. Ponad 10 000 pożarów samochodów każdego roku też wydaje się być argumentem przemawiającym za koniecznością posiadania gaśnicy. Ale jak odnaleźć się w typach i rodzajach gaśnic, gdzie wozić gaśnicę i jak jej używać?

Czy musimy posiadać gaśnicę w samochodzie?

Zgodnie z § 11 pkt. 14 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. 2019 poz. 2560) gaśnica w samochodzie jest obowiązkowa. Za jej brak policjant podczas kontroli może na nas nałożyć mandat w wysokości od 20 zł do 500 zł. Podczas obowiązkowego przeglądu samochodu, diagnosta może, za brak gaśnicy, wydać negatywny wynik badania technicznego. Zdarzają się również sytuacje, gdy ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania za spalony samochód, jeśli w pojeździe nie było gaśnicy lub była ona przeterminowana.

Istnieje jeszcze jeden, istotny argument – gaśnicę w samochodzie warto mieć również dlatego, że w sytuacji pożaru, to dzięki niej i naszej szybkiej reakcji możemy uratować nasz (lub czyjś) samochód przed spaleniem.

Jak wybrać gaśnicę do samochodu?

Dokonując wyboru gaśnicy samochodowej spotkamy się z różnymi rodzajami, typami i wielkościami gaśnic. Jak się w tym odnaleźć i na co trzeba zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji?

• Zakres temperatur przechowywania

Temperatura w samochodzie jest bardzo zróżnicowana, latem może osiągać ponad 50oC, zimą schodzić poniżej -20oC. Gaśnice samochodowe muszą być przystosowane do tak zmiennych warunków, w których będą przechowywane. Pod tym kątem rekomendowane są gaśnice proszkowe, z bardzo szerokim zakresem tolerancji temperatury. Dostępne są również inne gaśnice, np. gaśnice pianowe, śniegowe (skroplony dwutlenek węgla) czy wodne – zazwyczaj będą miały one większe pojemności i koniecznie należy sprawdzić zakres temperatur przechowywania i stosowania.

• Szybkośc użycia gaśnicy

Gaśnice, w tym samochodowe, można podzielić na dwa główne typy: X i Z. Typ gaśnicy zależy od sposobu przechowywania czynnika napędowego, który ma wpływ na czas między uruchomieniem a działaniem gaśnicy.

• Gaśnice typu X (z manometrem)

W tym typie środek gaśniczy jest pod stałym ciśnieniem, dzięki czemu działa od razu po uruchomieniu. Te gaśnice są rekomendowane do samochodów, ze względu na prostą obsługę i większą skuteczność.

• Gaśnice typu Z

W takiej gaśnicy znajduję się dodatkowy zbiornik z czynnikiem napędowym (starszy typ gaśnic), trzeba odczekać kilka sekund od uruchomienia do momentu,w którym zacznie działać.

Co ma gasić?

Ważną sprawą jest dobór gaśnicy tak, by środek gaśniczy odpowiadał naszym potrzebom. Informacje o przeznaczeniu środka gaśniczego znajdziemy na etykiecie gaśnicy, w formie liter z piktogramami. Do samochodów rekomenduje się gaśnice oznaczone ABC, środek gaśniczy w nich zastosowany może być używany podczas gaszenia:

Litera A – Pożary materiałów stałych, takich jak:drewno, papier, węgiel, tkaniny, tapicerka samochodowa

Litera B – Pożary cieczy i materiałów stałych, topiących się, takich jak: benzyna, olej napędowy

Litera C – Pożary gazów

Rozmiar gaśnicy

Ustawodawca stawia przed nami tylko jeden wymóg w zakresie rozmiaru: gaśnica musi zawierać minimum 1 kg środka gaśniczego. Tu warto podkreślić, że czas działania 1 kg gaśnicy proszkowej to ok. 6 s. Należy zatem rozważyć zakup większej gaśnicy (np. 2 kg albo dwóch gaśnic po 1 kg), która zapewni nam dłuższy czas działania, minimum 8 sekund oraz większą skuteczność gaśniczą (więcej środka gaśniczego trafi w źródło ognia).

Gdzie przewozić gaśnicę w samochodzie?

Gaśnica powinna być zamocowana w łatwo dostępnym miejscu. Producenci samochodów montują ją zazwyczaj w bocznych wnękach bagażnika lub pod fotelem pasażera. W użyciu gaśnicy liczy się czas – gaśnica na dnie zapełnionego bagażnika nie jest dobrym pomysłem.

Pamiętaj, gaśnica musi być dobrze zamontowana!

Najlepiej zastosować fabryczne uchwyty lub rozwiązania dedykowane do konkretnego modelu samochodu.

Jak często trzeba wymieniać gaśnicę

Każda gaśnica ma określony przez producenta okres gwarancji zazwyczaj wynosi on 5 lat. Pamiętajcie, by przy zakupie upewnić się jaki jest okres gwarancji waszej gaśnicy (informację znajdziecie na etykiecie gaśnicy lub na stronie producenta).

Dodatkowo, nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy, gaśnicę należy poddać przeglądowi, tzw. legalizacji gaśnicy, w autoryzowanym serwisie). Daje nam to pewność, że gaśnica nie zawiedzie, gdy będzie potrzebna.

Obecnie na rynku jest bardzo wiele firm wykonujących okresowe przeglądy gaśnic, znalezienie firmy w naszej okolicy nie powinno zająć dużo czasu.

Jak prawidłowo użyć gaśnicy samochodowej

Zgodnie z typem i rodzajem gaśnicy, wskazówki użycia mogą być różne.

Najprostsza procedura dla gaśnicy proszkowej (GPX ABC):

1. Usuń zabezpieczenie
2. Skieruj na źródło ognia
3. Naciśnij dźwignię

Pamiętaj, by kupując gaśnicę zapoznać się z instrukcją oraz pokazać ją wszystkim użytkownikom samochodu.

Zużyliśmy gaśnicę i co dalej?

Jeśli używaliśmy swojej gaśnicy, najlepiej udać się do specjalistycznego punktu, gdzie zweryfikują czy nadaje się ona do ponownego napełnienia lub wymaga utylizacji.

Ważne: gaśnice nie są klasycznym odpadem i mogą stanowić potencjalne zagrożenie podczas procesu utylizacji.

Podsumowanie

Wybierajcie gaśnicę świadomie, tak by w sytuacji tego wymagającej mieć pewność, że ona Was nie zawiedzie, a Wy będziecie wiedzieć jak jej użyć. Warto zainwestować w dwukilogramową gaśnicę proszkową.

Jednak sam wybór i zakup gaśnicy to nie koniec. Dbajcie też o nią! Upewnijcie się, czy:

– wiecie, gdzie jest gaśnica w Waszych samochodach oraz, że to miejsce pozwala Wam na jej szybkie użycie i jest bezpieczne.
– gaśnica jest sprawna, nie ma żadnych mechanicznych uszkodzeń, legalizacja odbyła się w ciągu ostatnich 12 miesięcy i wiecie kiedy zaplanować kolejny przegląd, znacie jej instrukcję obsługi.

Autor

Marcin Wiechetek

Pasjonat sportów ekstremalnych i miłośnik majsterkowania. Absolwent dwóch wydziałów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej, w której obecnie zajmuje się prewencją społeczną. W pracy zawodowej łączy kilka dziedzin życia, będąc specjalistą do spraw bezpieczeństwa cywilnego i pożarowego oraz instruktorem pierwszej pomocy.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Mam AED. Co teraz?

Mam AED. Co teraz?

Kupiłeś AED. Jest piękny, czysty, naładowany i przysiągłbyś, że nawet błyszczy się w słońcu. Masz nadzieję, że będzie wyglądał tak już zawsze… jest na to szansa. Musisz o niego tylko odpowiednio zadbać i na szczęście nie jest to trudne! Przeczytaj nasze podsumowanie zabiegów pielęgnacyjnych i serwisowych, które pozwolą utrzymać doskonały stan urządzenia przez długie lata.
I kolejne. I kolejne.

Piszczy, pika, błyska – defibrylatorowi coś dolega

Nie jest prawdą, że wszystkie AED są takie same. Defibrylatory różnią się m.in. pojemnością baterii i okresem ważności elektrod. Aby mieć pewność, że nasz defibrylator zadziała poprawnie podczas każdej akcji ratunkowej ważna jest ciągła kontrola wszystkich wymiennych elementów – elektrod i baterii.

Z uwagi na częsty brak możliwości osobistej kontroli stanu urządzenia oraz, aby zapewnić niezawodne działanie defibrylatora AED w sytuacji nagłej, większość defibrylatorów została uzbrojona w funkcję autotestów, które są przeprowadzane automatycznie w czasie, gdy defibrylator AED nie jest używany. Dzięki testom jest możliwe skuteczne wykrycie ponad 99% krytycznych problemów dotyczących działania urządzenia i ostrzeżenie użytkowników o zaistniałej sytuacji np. poprzez sygnał świetlny lub dźwiękowy.

Warto zwrócić uwagę jakie jest bazowe ustawienie częstotliwości autotestów:

  • im będzie ono częstsze, tym większa szansa, że zauważona zostanie jakaś nieprawidłowość działania AED i będziemy mieli więcej czasu na reakcję),
  • ale jeżeli testy będą rzadsza, tym bateria będzie mniej zużyta.

Dlatego też zaleca się by AED były regularnie monitorowane przez wyznaczone osoby lub aby zakupowi defibrylatora towarzyszył także system zdalnego monitoringu, który pozwala na stałą zdalną kontrolę stanu AED.

Podsumowując: Dzięki autotestom możemy w porę wykryć pojawiające się problemy z urządzeniem. Jeżeli nasz AED pika lub błyska warto sprawdzić co mu dolega i szybko zareagować na zgłoszoną nieprawidłowość. Tylko w ten sposób możemy mieć pewność, że AED zadziała zawsze kiedy będziemy go potrzebować.

Akcesoria wymienne

Każdy defibrylator AED wymaga regularnej wymiany jednorazowych elektrod i baterii, której stan naładowania będzie zależał od kilku czynników. W zależności od modelu AED niekiedy oba te elementy wymienia się wspólnie, w innych przypadkach wymianę elektrod sugeruje data ważności, lub ich użycie podczas akcji ratunkowej.

Wiemy, że elektrody w defibrylatorze AED służą do tego aby dostarczyć impuls defibrylacyjny do serca osoby poszkodowanej. Aby akcja ratunkowa przebiegała sprawnie i prawidłowo, elektrody muszą być poprawnie przyklejone na klatkę piersiową poszkodowanego oraz stale podpięte do urządzenia. Wiele z urządzeń kontroluje stan podłączonych elektrod: 

  • ich poprawne podłączenie, 
  • wilgotność kleju,
  • przydatność do użycia (termin ważności). 

Dzięki wcześniej wspominanym autotestom urządzenie może dać znać o konieczności ich wymiany.

Nieznacznie od tego, jaki model AED posiadamy trzeba pamiętać, że elektrody są jednorazowe – oznacza to, że wymagają wymiany po każdym ich użyciu – podczas akcji ratunkowej, w wypadku przypadkowego otwarcia, lub kiedy kończy się ich data ważności.

Drugim wymiennym obok elektrod elementem, są baterie, których regularna kontrola jest wysoce wskazana. W znakomitej większości automatycznych defibrylatorów zewnętrznych stosuje się litowo- manganowe ogniwa pierwotne – czyli nieładowalne baterie jednorazowe. Pojemność baterii, poza typowymi technicznymi parametrami, określana jest przeważnie przez ilość defibrylacji maksymalną energią, które można wykonać, lub przez ilość godzin ciągłej pracy AED. Bardzo ważne jest kontrolowanie ich zużycia oraz wymiany przed ich całkowitym wyładowaniem.

Podsumowując: Elektrody wymieniamy po KAŻDYM ich użyciu – są jednorazowe oraz w sytuacjach skończenia daty ważności (gwarancji) i zgłoszenia błędu przed defibrylator. Stan naładowania baterii zależy od częstotliwości wykonywanych autotestów, ilości użyć defibrylatora i długości czasu jego pracy.

Użyliśmy AED – co teraz?

Każde użycie AED w akcji ratunkowej wymaga po jej zakończeniu:

  • Wyrzucenia użytych elektrod i wymiany ich na nowy komplet (nawet jeżeli defibrylacja nie została wykonana!),
  • sprawdzenia stanu naładowania baterii,
  • odczytu zapisu EKG z pamięci urządzenia,
  • oraz w zależności od wymagań producenta – przeprowadzenia serwisu urządzenia.
Jeżeli nie chcemy sami dokonywać oceny kondycji urządzenia istnieje możliwość odesłania go do serwisu. Specjaliści wymienią elektrody, sprawdzą stan baterii oraz poprawności działania AED. W serwisie istnieje możliwość zgrania i zinterpretowania danych, które po akcji zapisane zostały na defibrylatorze. Zapisana praca serca poszkodowanego oraz przebieg akcji ratunkowej są cennymi informacjami dla lekarzy, pod których opiekę trafia poszkodowany. Możliwość zweryfikowania danych z akcji ratunkowej zapisanych na urządzeniu pomaga poprawić działanie całego systemu udzielania pomocy. Podsumowując: Jeżeli zostało naruszone opakowanie z elektrodami – po akcji idą one do kosza (nawet jeżeli defibrylacja nie została wykonana, albo zostało jedynie naruszone ich opakowanie). Po każdej akcji ratunkowej warto zwrócić uwagę na poziom naładowania baterii. Informacje zapisane w AED są cennym źródłem wiedzy dla ratowników i lekarzy oraz służą poprawie poziomu ochrony zdrowia.

Przeglądy okresowe

Niektórzy producenci wymagają przeprowadzania okresowych przeglądów serwisowych, koniecznych dla utrzymania gwarancji. Jest jednak także wiele innych modeli AED, które tego nie wymagają. Wówczas serwis wykonywany jest w momencie, gdy urządzenie zgłasza błąd. W razie konieczności oddania swojego urządzania do serwisu, każdorazowo, na czas jego przeprowadzenia oferujemy zastępcze AED, który zadba o bezpieczeństwo pod nieobecność serwisowanego urządzenia.

Regularne dbanie o defibrylator AED sprawi, że będzie mógł on długo pełnić swoją rolę – zabezpieczać i w razie potrzeby ratować. Warto pamiętać, że od sukcesu akcji ratunkowej zależy dostępność defibrylatorów, dlatego ważne jest sukcesywne zwiększanie ich dostępności w miejscach publicznych, środkach transportu i zakładach pracy.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Webinarium no 1 Udzielanie pierwszej pomocy w czasach koronawirusa

Webinarium no. 1
Udzielanie pierwszej pomocy w czasach koronawirusa

Na świecie codziennie wydarza się wiele rzeczy, których fenomenu nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Dokładnie tak było z ogromnym zainteresowaniem naszym pierwszym webinarem. Przerosło ono nasze najśmielsze oczekiwania – za co bardzo Wam dziękujemy. Po prawie dwóch i pół godziny sami byliśmy zaskoczeni wciąż bardzo wysoką frekwencją, która wykluczyła obecność jedynie członków rodziny i pozostałej części zespołu AEDMAX.PL. Tak nas to zmobilizowało do działania, że właśnie szykujemy dla Was kolejne webinarium.
I kolejne. I kolejne.

Ale na razie podsumujmy pierwsze spotkanie online, na wypadek gdyby ktoś ciągle szukał odpowiedzi na zadane podczas jego trwania pytania. 

1. Jak udzielić pierwszej pomocy osobie z podejrzeniem koronawirusa?

Kierując się najnowszymi wytycznymi ERC z 24.04.2020 powinniśmy:

    • Rozpoznać zatrzymanie krążenia, jeśli poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo.
    • Ocenę przytomności wykonujemy poprzez potrząśnięcie poszkodowanym i zawołanie. Oceniając oddech obserwujemy klatkę piersiową i brzuch poszukując ruchów świadczących o prawidłowym oddechu. Aby zminimalizować ryzyko infekcji, nie udrażniaj dróg oddechowych i nie umieszczaj swojej twarzy przy ustach / nosie poszkodowanego.
    • Zadzwoń po pogotowie ratunkowe, jeśli poszkodowany nie reaguje i nie oddycha normalnie
    • W przypadku resuscytacji prowadzonej przez jednego ratownika, w celu komunikowania się z Centrum Powiadamiania Ratunkowego podczas resuscytacji, jeśli to możliwe użyj telefonu z zestawem głośnomówiącym uwalniając ręce.
    • Osoby udzielające pomocy powinny rozważyć zasłonięcie ust poszkodowanego szmatką lub ręcznikiem przed rozpoczęciem uciskania klatki piersiowej i defibrylacją z użyciem automatycznego defibrylatora zewnętrznego (AED). Może to zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa w powietrzu podczas uciśnięć klatki piersiowej.
    • Osoby udzielające pomocy powinny postępować zgodnie z instrukcjami udzielonymi przez dyspozytora Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

    • Po zakończeniu resuscytacji ratownicy powinni jak najszybciej umyć ręce wodą z mydłem lub zdezynfekować ręce żelem do rąk na bazie alkoholu i skontaktować się z lokalnymi władzami medycznymi w celu uzyskania informacji na temat badań przesiewowych po kontakcie z osobą z podejrzeniem lub potwierdzeniem COVID-19.

2. Na jaki numer zadzwonić w razie potrzeby wezwania pomocy? 999 czy 112?

Podsumowując pytania i odpowiedzi, których udzielamy podczas naszych szkoleń:


  • Numer 112 jest jednolitym numerem alarmowym obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej i służy do powiadamiania w sytuacjach zagrożenia zdrowia, życia lub mienia.

  • Zgłoszenia z numerów alarmowych 112, 997, 998 trafiają do operatorów (a nie “dyspozytorów ratownictwa medycznego” jak ma miejsce podczas rozmowy z nr 999) zatrudnionych w Centrach Powiadamiania Ratunkowego.

  • Operatorzy przekazują drogą elektroniczną, wszystkie zebrane o zdarzeniu informacje do odpowiednich dyspozytorów ratownictwa medycznego, Państwowej Straży Pożarnej i Policji, którzy decydują o zaangażowaniu odpowiednich jednostek.

  • Policja, Państwowa Straż Pożarna, dyspozytorzy medyczni Państwowego Ratownictwa Medycznego dysponują do przekazanych zdarzeń własne zasoby ratownicze.

Dodatkowo: Istnieje aplikacja mobilna Alarm112, która umożliwia wezwanie pomocy osobom, które nie mogą wykonać połączenia głosowego, w szczególności osoby głuche i niedosłyszące.
np dla wiadomości SMS dla osób niesłyszących w województwie Małopolskim został uruchomiony nr 728 112 112

3. Co to znaczy “prawidłowy oddech”?

Prawidłowy oddech to taki, który unosi klatkę piersiową za każdym wykonywanym wdechem. Wiemy, że powietrze dociera wtedy do płuc i je powiększa. Koncentrując się na wypatrywaniu unoszenia się klatki piersiowej unikamy ryzyka błędnej oceny na podstawie mylących oddechów agonalnych (gasping) lub ruchów ust. Z kolei prawidłowa ilość oddechów u osoby dorosłej w ciągu 10 sekund wynosi 2 oddechy, czyli w ciągu minuty dorosła osoba wykonuje ok 12 oddechów.

A jeszcze krócej: osoba dorosła w ciągu 10 sekund powinna minimum dwa razy unieść i opuścić klatkę piersiową (wziąć dwa oddechy).

4. Jak najlepiej zabezpieczyć się w trakcie wykonywania oddechów ratowniczych i zminimalizować ryzyko zakażenia?

Możemy użyć masek typu Pocket służących do prowadzenia oddechów ratowniczych. Pocket mask to wielorazowa maska do sztucznego oddychania zabezpieczająca ratownika w trakcie wykonywania wentylacji metodą usta-usta, a jej użycie przeciwdziała kontaktowi z płynami ustrojowymi poszkodowanego takimi jak krew i ślina, zapobiegając tym samym przypadkowemu zakażeniu.

5. Jak znaleźć defibrylator AED?

Istnieją aplikacje, które z łatwością pomagają odnaleźć najbliższy defibrylator w okolicy, w dowolnym miejscu świata. Tak m.in. działa aplikacja Staying Alive, która jest darmowa. Dzięki technologii GPS odnajdują nasze położenie oraz urządzenia znajdujące się najbliżej nas. Niestety baza defibrylatorów nie pokrywa się w 100% z rzeczywistością, ponieważ urządzenia są do niej zgłaszane dobrowolnie i nie wszystkie mogą być naniesione na mapę.

6. Czy defibrylacja poszkodowanego z podejrzeniem COVID-19 generuje niebezpieczny aerozol?

Stanowisko ERC w tym temacie jest dość jasne – jest “mało prawdopodobne, aby naklejanie elektrod defibrylacyjnych i sama defibrylacja były procedurami generującymi aerozol”. NIemniej jednak podczas prowadzenia RKO i użycia AED zaleca się używanie środków ochrony indywidualnej, które chronią przed zakażeniem drogą kropelkową.

7. Co to jest PAD?

PAD, czyli Public Access Defibrillation to program zwiększania publicznego dostępu do defibrylacji. Promuje umieszczanie AED w przestrzeni publicznej – w infrastrukturze miejskiej, w sklepach, w miejscach pracy i wypoczynku, tak aby każdy mógł być częścią obywatelskiego systemu ratowania życia. Czas jaki minie od zatrzymania krążenia do pierwszej defibrylacji gra tu główną rolę – im szybciej nastąpi wyładowanie, tym większa szansa, że osoba poszkodowana przeżyje. Wyzwolenie impulsu w ciągu pierwszych minut zatrzymania krążenia może zwiększyć przeżywalność nawet do 75%. Jednocześnie z każdą minutą opóźnienia w dostarczeniu wyładowania, szanse na przeżycie obniżają się o 10-12% oraz o ok. 5% gdy prowadzona jest resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Publiczny dostęp do AED ma zwiększać świadomość społeczeństwa, ale jego głównym zadaniem jest umożliwienie przeprowadzenia defibrylacji przez świadków na miejscu zdarzenia, jeszcze przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Wszystko co chcieliście wiedzieć o maskach ochronnych ale baliście się zapytać.

Wszystko co chcieliście wiedzieć o maskach ochronnych ale baliście się zapytać.

Eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zalecają racjonalne korzystanie z masek ochronnych. Co ważne, nie zalecaja noszenia masek ochronnych osobom zdrowym. Wynika to głównie z dwóch przyczyn: obawy przed niewłaściwym ich używaniem, a tym samym paradoksalnie większym zagrożeniem zarażeniem wirusem oraz zapobieganiu niepotrzebnego marnowaniu zasobów.

Oznacza to, że maski powinny być stosowane w sytuacji:

  • kontaktu z osobą u której podejrzewa się zakażenie koronawirusem,
  • kontaktu z osobą z łagodnymi objawami choroby,
  • sprawowania opieki nad chorym z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

Rodzaje masek ochronnych

Półmaski ochrony dróg oddechowych – zakrywające usta i nos chronią przed pyłem, dymem i mgłą (aerozolem), ale nie przed parą ani gazem. Składają się z różnych materiałów filtrujących, dlatego też system klasyfikacji zakłada podział na trzy klasy FFP (Filtering Face Piece):

  • FFP1: maski tej klasy są odpowiednie do miejsc pracy, gdzie nie spodziewamy się toksycznych pyłów/aerozoli. Oddychanie w takich miejscach nie doprowadzi do rozwoju chorób, ale może podrażniać drogi oddechowe lub może być odczuwalny przykry zapach. FFP1 filtrują ok 80% cząsteczek znajdujących się w powietrzu. Takie maski są stosowane w przemyśle spożywczym i budowlanym.

  • FFP2: maski tej klasy chronią przed pyłami, które są szkodliwe dla zdrowia, dymem i cząsteczkami aerozolu. Najczęściej stosuje się je w przemyśle metalowym i górnictwie. Pracują w miejscach, gdzie występują substancje szkodliwe, dlatego też są w stanie przechwycić ponad 94% cząsteczek znajdujących się w powietrzu.

  • FFP3: maski tej klasy stosuje się w przemyśle chemicznym, ponieważ stanowią ochronę przed stałymi i płynnymi pyłami, które są szkodliwe dla zdrowia, dymem i cząsteczkami aerozolu. Ta klasa ochrony filtruje cząsteczki substancji rakotwórczych i radioaktywnych oraz chorobotwórcze, takie jak wirusy, bakterie i zarodniki grzybów i stanowią najwyższy stopień ochrony dróg oddechowych wyłapując 99% szkodliwych substancji.

Jak prawidłowo używać maskę ochronną?

  1. UMYJ RĘCE: Przed dotknięciem i założeniem maski umyj dokładnie ręce wodą z mydłem lub środkiem dezynfekującym na bazie alkoholu.

  2. DOPASUJ MASKĘ: Nałóż maskę na twarz, tak aby starannie zasłoniła usta i nos. Załóż gumki lub sznurki za uszy i dokładnie przymocuj maskę tak, żeby szczeliny między twarzą a maską ochronną były jak najmniejsze (dociśnij metalowy element do grzbietu nosa i zasłoń podbródek).

  3. NIE DOTYKAJ maski podczas jej noszenia. Jeśli przypadkiem dotkniesz jej powierzchni natychmiast umyj dokładnie ręce środkiem na bazie alkoholu lub wodą z mydłem.

  4. ZMIENIAJ MASKĘ: Wymień maskę ochronną na nową, kiedy zrobi się wilgotna. Nigdy nie używaj ponownie maski ochronnej jednorazowego użytku.

  5. ZDEJMIJ: Żeby zdjąć maskę, chwyć ją od tyłu za wiązanie (nie dotykaj przedniej powierzchni maski) i delikatnie zdejmij ograniczając ruchy nią. Następnie wyrzuć ją do zamykanego kosza na śmieci. Po wyrzuceniu umyj dokładnie ręce środkiem na bazie alkoholu lub wodą z mydłem.

Podstawowe zasady ochrony

1. Myj często ręce. Używaj ciepłej wody i mydła. Po starannym umyciu i osuszeniu skóry użyj preparatu odkażającego na bazie alkoholu.

2. Unikaj dotykania twarzy – zminimalizuje to ryzyko samozakażenia. Dłonie mają kontakt z wieloma różnymi powierzchniami w ciągu dnia, na których może znajdować się wirus. Jeśli nie umyjesz starannie rąk, a dotkniesz później powierzchni twarzy (np potrzesz oko) możesz przenieść na siebie zakażenie.

3. Podstawowe znaczenie w walce z zakażeniem ma zasłanianie ust i nosa, ponieważ zapobiega rozprzestrzenianiu się bakterii i wirusów. Podczas kichania i kaszlu, zasłaniaj usta i nos zgiętym ramieniem (kichaj w zgięcie łokcia) lub chusteczką, którą następnie wyrzuć natychmiast do zamykanego kosza na śmieci i za każdym razem umyj starannie ręce używając wody i mydła.

Uwaga: Jeśli podczas kaszlu lub kichania zasłaniasz się dłonią, drobnoustroje z powierzchni dłoni możesz przenieść na ludzi i przedmioty (sztućce, klamki, spłuczki, itp).

4. Unikaj bliskiego kontaktu z innymi ludźmi, zwłaszcza tymi, którzy kaszlą, kichają lub mają gorączkę. Ważne jest, aby utrzymywać bezpieczną odległość co najmniej 1 metra od innych. Odradza się przebywanie w skupiskach ludzi, stania w kolejkach, poczekalniach i komunikacji zbiorowej.

5. Jeśli masz łagodne objawy zakażenia układu oddechowego (kaszel), ale nie byłeś w ostatnim czasie za granicą, zachowuj środki ostrożności i odpowiednią higienę, a także pozostań w domu do czasu, aż wyzdrowiejesz. W razie wątpliwości zasięgnij porady u wiarygodnych źródeł: np GIS.

Higiena rąk przede wszystkim

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca przede wszystkim regularne, częste, staranne mycie rąk wodą z mydłem przez przynajmniej 30 sekund. Dodatkowym zabezpieczeniem jest stosowanie płynów dezynfekujących na bazie alkoholu (min. 60%). W przypadkach szczególnych maski mogą być uzupełnieniem prewencji zakażeniem koronawirusem.

Dzięki uruchomionej Infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia (tel. 800 190 590) przez całą dobę można uzyskać informacje o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem. Można także skorzystać z czatu tekstowego z konsultantem Telefonicznej Informacji Pacjenta oraz tłumaczem języka migowego: https://www.nfz.gov.pl/kontakt/telefoniczna-informacja-pacjenta/

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

To może Ciebie też zainteresować:​

Odwiedź nasz sklep AEDMAX24.PL

Choroby zakaźne u dzieci

Choroby zakaźne u dzieci

Choroby zakaźne nazywane są chorobami wieku dziecięcego ponieważ większośc z nich przechodzimy najczęściej w dzieciństwie. Istnieje możliwość zmniejszenia skutków choroby zakaźnej, poprzez zaszczepienie, które spowoduje jej lżejsze przejście, zmniejszy szanse na wystąpienie powikłań lub całkowicie pozwoli ich uniknąć.

Choroby wieku dziecięcego

Do najczęstszych chorób wieku dziecięcego należą:
    • Zapalenie gardła, które często związane jest z inną chorobą wirusową lub bakteryjną. Najczęściej chorujemy w chłodne miesiące – jesienią i zimą, nawet kilka lub kilkanaście razy w roku. Objawami zapalenia gardła jest jego ból, gorączka, mniejszy apetyt. Leczenie zależy od jego przyczyny, jeżeli jest bakteryjna może wymagać wprowadzenia antybiotyku.
    • Objawy zapalenia oskrzeli mogą na początku przypominać objawy infekcji. Główne dolegliwości to: katar/podrażnione gardło, ból głowy, kaszel, gorączka. Leczenie zapalenia oskrzeli jest objawowe.
    • Zapalenie płuc może być wywołane bakteriami lub wirusami. Objawy zapalenia płuc są związane z jego przyczyną, od niej zależy także wybrany sposób leczenia. Wirusowe zapalenia płuc będzie się objawiało np suchym kaszlem, bólami w klatce piersiowej, osłabieniem. Bakteryjnemu zapaleniu płuc towarzyszy natomiast wysoka gorączka oraz kaszel.
    • Do zapalenia ucha często towarzyszy katarowi, dlatego profilaktyka polega na jego unikaniu. Leczenie najczęściej opiera się na podawaniu antybiotyku. Objawy zapalenia ucha: ból, gorączka, niedosłuch, brak apetytu, rozdrażnienie.

    • Ostre bakteryjne zapalenie gardła i migdałków, czyli angina ropna objawia się silnym bólem gardła, zabarwieniem błony śluzowej gardła, ropnym wysięk i wysoką gorączką. Leczenie wymaga zastosowania antybiotyku.

    • Wywoływana wirusami choroba bostońska (choroba stóp, dłoni i ust) objawia się wypryskami (utrzymującymi się do 10 dni) na stopach, dłoniach i w obrębie jamy ustnej, wysoką gorączka do 39 st. Leczenie choroby bostońskiej jest objawowe.

Wzmacnianie odporności dziecka

Często podczas poszukiwania przyczyn częstych infekcji u dzieci, rodzice zapominają o podstawowych przyczynach: niedoborze snu (u nastolatków), nieprawidłowej diecie, małej ilości ruchu lub narażeniu na dym tytoniowy (40% dzieci w Polsce należy do grupy biernych palaczy). Po wyeliminowaniu powyższych czynników, jeżeli dziecko ciągle choruje warto wesprzeć jego odporność dostępnymi sposobami. Pediatrzy polecają stosowanie szczepień ochronnych, kuracje lekami będącymi wyciągiem z bakterii dostępnymi na receptę o udowodnionych naukowo właściwościach immunostymulujących.

Problem nawracających zachorowań związanych jest z ich sezonowością, oraz wynika z częstych kontaktów z rówieśnikami np w przedszkolu – można wtedy mówić o dojrzewaniu układu odpornościowego dziecka. Na szczęście większość chorób mija łagodnie i samoistnie ustępuje.

Wpływ zdrowej diety

Aby wspierać naturalne bariery ochronne dziecka oraz aby ustrzec je przed zachorowaniami powinniśmy pamiętać o diecie opartej na zdrowych produktach spożywczych. Ważne jest, aby unikać produktów obciążających organizm dziecka, powodując jego większą podatność na choroby:

    • wysoko przetworzonych produktów zawierających ulepszacze – chipsów, gotowych deserów (kisiele, budynie), jogurtów z dużą ilością cukru,
    • nadmiernej ilości cukru – słodyczy, słodkich napojów,
    • nadmiernej ilości produktów zbożowych,
    • produktów smażonych,

    • fast-foodów,

    • picia mleka i spożywania nadmiernej ilości produktów mlecznych, zwłaszcza słodzonych.

Choroby zakaźne wieku dziecięcego

Choroby zakaźne najczęściej są przenoszone drogą kropelkową i ich początkowe objawy przypominają przeziębienie. Dodatkowe objawy mogą nas nakierować na właściwą diagnozę – a właściwie jej podejrzenie, ponieważ zawsze powinniśmy skonsultować się z lekarzem pediatrą w celu rzetelnego zbadania i zdiagnozowania małego pacjenta.
  • Krztusiec (inaczej znany jako koklusz) objawia się kaszlem prowadzącym nawet do duszności, zaczerwienieniem twarzy. U małych dzieci zamiast kaszlu może pojawić się niebezpieczny bezdech a nawet duszności). Aby wyleczyć krztusiec trzeba wdrożyć antybiotykoterapię.

  • Ospa wietrzna to charakterystyczna choroba wirusowa, objawiająca się gorączką i stopniowo pojawiającymi się na skórze zmianami (różowe plamki, grudki z pęcherzykami wypełnionymi surowiczym płynem). Bardzo ważne w leczeniu ospy opiera się na łagodzeniu swędzenia. Szkarlatyna (dawniej znana jako płonica) to choroba bakteryjną, której charakterystyczymi objawami są: malinowy język, kłująca wysypka, ból gardła, wysoka gorączka, zaczerwienione migdałki i pokryty białym nalotem język. Leczenie szkarlatyny polega na obniżaniu gorączki oraz podawaniu antybiotyków.

  • Wirusowa różyczka objawia się powiększonymi węzłami chłonnymi oraz drobną, czerwoną wysypką, która znika po kilku dniach. W przypadku różyczki u dzieci stosuje się leczenie objawowe. Różyczka może powodować groźne powikłania, szczególnie u osób dorosłych. Mężczyznom z powodu różyczki grozi zapalenie jąder, a kobiety w ciąży narażone są na zakażenie płodu, poronienie lub wady rozwojowe dziecka.

  • Rotawirus wywołuje gorączkę, gwałtowną biegunkę i męczące wymioty. Jest groźny szczególnie dla małych dzieci, ponieważ bardzo szybko może doprowadzić do odwodnienia. Konieczna jest wizyta u lekarza, który decyduje, czy dziecko powinno trafić do szpitala.

  • Świnka (czyli nagminne zapalenie przyusznic) jest wywołana wirusami. Opuchlizna ślinianek przyusznych, trudności z przełykaniem, osłabienie i ból głowy to główne objawy choroby. Leczenie – objawowe.

  • Rumień zakaźny objawia się stanem podgorączkowym lub gorączką i wysypką występującą głównie na twarzy. Leczenie rumienia jest objawowe.

Zmiana sposobu leczenia chorób zakaźnych

Wraz z rozwojem medycyny i farmakoterapii, zmieniają się procedury i standardy leczenia chorób. Dzięki rozwojowi technologii diagnoza medyczna jest szybsza i bardziej trafna, pojawiają się także nowe leki, które można podawać pacjentom – nawet tym najmniejszym. Niestety istnieje także realne zagrożenie związane z łatwym dostępem do leków w sklepach i aptekach oraz dostępem do informacji znajdujących się w internecie – nie zawsze będących prawdziwymi. Doprowadza to do nadużywania leków dostępnych bez recepty, które mogą wywoływać różne działania niepożądane. Dodatkowo zbyt częste stosowanie antybiotykoterapii w leczeniu zakażeń sprzyja powstawaniu szczepów opornych na antybiotyki i pojawianiu się zmutowanych rodzajów bakterii.

Rozwaga i konsultacja z lekarzem

Biorąc pod uwagę łagodny przebieg większości chorób oraz koncentrowanie się na zwalczaniu ich objawów warto rozsądnie zażywać i podawać leki – szczególnie dzieciom. Odradza się “samoleczenie” i stosowanie terapii, które są dostępne w internecie. W razie uciążliwych lub niepokojących dolegliwości powinniśmy skonsultować się z lekarzem pediatrą.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

To może Ciebie też zainteresować:​

Odwiedź nasz sklep AEDMAX24.PL

Pudełko do Bezpiecznej Intubacji

PUDEŁKO DO BEZPIECZNEJ INTUBACJI 3.0

PUDEŁKO DO BEZPIECZNEJ INTUBACJI 3.0

Niektóre procedury medyczne szczególnie narażają lekarzy, ratowników i pielęgniarki na zarażenie COVID-19. Pudełko do Bezpiecznej Intubacji jest dodatkowym zabezpieczeniem personelu medycznego podczas przeprowadzania np intubacji dotchawiczej u pacjenta z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Zostało tak skonstruowane, aby znacząco zmniejszyć ryzyko kontaktu pracowników ochrony zdrowia z gazami oddechowymi leczonego pacjenta.

Krótka historia jednego pudełka

Oryginalny projekt Pudełka do Intubacji powstał w Azji. Miało ono chronić lekarzy wykonujących procedury medyczne u pacjentów z podejrzeniem COVID-19 podczas kluczowych interwencji medycznych – w tym intubacji dotchawiczej. Chcemy, aby i nasi lekarze byli bezpieczniejsi i staramy się ich wspierać najlepiej jak tylko umiemy.

Dlatego też od kilkunastu dni (w dzień i w nocy, w pocie czoła) mając świadomość jak ważny jest pośpiech i o jaką stawkę walczymy, staraliśmy się stworzyć narzędzie, które zabezpieczy lekarzy i ratowników medycznych w ich pracy. Wyprodukowaliśmy kilkanaście PDBI w wersji 1.0 (testowej) i przekazaliśmy do szpitali w kilku województwach. Od lekarzy i ratowników otrzymaliśmy szereg bezcennych informacji zwrotnych dotyczących kwestii technicznych i użytkowych. Po wprowadzeniu zmian w projekcie powstała wersja 2.0, którą także przetestowaliśmy w szpitalach. Obecnie zakończyliśmy fazę testów i rozpoczęliśmy produkcję docelowej wersji Pudełka do Bezpiecznej Intubacji w doskonalszej wersji 3.0 (PDBI 3.0).

Dane techniczne

WYMIARY

Szerokość- 55cm

Głębokość- 42cm

Wysokość- 50cm

Materiał PLEKSI 4mm

Zbuduj własne pudełko

Jeżeli dysponujesz parkiem maszynowym lub masz dostęp do lokalnego producenta – zbuduj pudełko do bezpiecznej intubacji we własnym zakresie.

Pobierz gotowy model 3D oraz schematy i rysunki techniczne do produkcji Pudełka na ploter CNC. Udostępniamy go całkowicie za darmo – walczymy o bezpieczeństwo medyków. To jest nasz priorytet. 

W przypadku pytań dot. technicznych aspektów – prosimy o kontakt na: mateusz@aedmax.pl 

PDBI w użyciu

KONTAKT

MP_1

MICHAŁ PYKA

Aby podarować pudełko dla szpitala w swojej okolicy lub kupić pudełko dla szpitala, w którym pracujesz napisz maila lub zadzwoń.

MP_1

Przeczytaj również:

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dostarczamy najlepsze rozwiązania

Szkolenia_Pierwsza_Pomoc

Instruktor pierwszej pomocy – dołącz do #teamAEDMAX

aedmax_team_17

AUTOR

Michał Pyka

Jeżeli mielibyśmy opisać Michała za pomocą kilku słów, byłyby to: nieustępliwość, pracowitość i szczerość. Życzliwy i cierpliwy, wysłucha, pomoże i znajdzie nie jedno a kilka rozwiązań. Uwielbia wyzwania i pracę pod presją czasu. Odpowiada za dział badań i rozwoju nowych technologii umożliwiających uratowanie jeszcze większej ilości osób, a że sam na koncie ma kilka uratowanych ludzkich istnień, to właściwy człowiek we właściwym miejscu. Swoje doświadczenie zdobywał jako ratownik medyczny, pielęgniarz, strażak-ratownik wysokościowy. Prywatnie: mąż, właściciel psa ratowniczego, fan skiturów, kitesurfingu i podróży autostopem. Na pytanie, czy poleciałyby w kosmos, odpowie tylko: “kiedy?”

Instruktor pierwszej pomocy -
dołącz do #teamAEDMAX

Poszukujemy osób pełnych pasji, zaangażowanych i kreatywnych!  W tej pracy ważne są aktywność, odpowiedzialność i pozytywne nastawienie do ludzi.

✓ TO PRACA DLA CIEBIE, JEŚLI:

  • szukasz pracy z misją! Dzięki Tobie rosnąć będzie ilość osób, które chętnie i merytorycznie udzielą pierwszej pomocy! 
  • angażujesz się na 100% w to co robisz, a pierwsza pomoc jest Twoją pasją,
  • potrafisz i lubisz szkolić/występować publicznie – i robisz to dobrze, angażując i zatrzymując uwagę słuchaczy! Lub: widzisz w sobie potencjał w tym zakresie i jesteś gotowa/gotowy na naukę by zostać instruktorem,
  • cechuje Cię samodzielność i świetna organizacja pracy,
  • chcesz zostać częścią fajnego, zgranego i wspierającego się zespołu,
  • posiadasz prawo jazdy kat.B.,
  • mile widziane są osoby z wykształceniem medycznym lub w trakcie studiów (nie jest to jednak warunek konieczny).

✓ SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI, JEŻELI:

  • chcesz prowadzić profesjonalne warsztaty z pierwszej pomocy oraz brać udział w projektach plenerowych (zawody, szkolenia wyjazdowe),
  • szukasz elastycznej formy zatrudnienia (B2B / zlecenie) i możliwości samodzielnego decydowania kiedy pracujesz,
  • oczekujesz wynagrodzenia adekwatnego do wkładu pracy,
  • interesuje Cię praca z ludźmi i podnoszenie ich świadomości w zakresie pierwszej pomocy,
  • chcesz uczestniczyć w szkoleniach podnoszących Twoje kompetencje zawodowe (szkolenia: train the trainer / medyczne / produktowe, dotyczące nowinek technicznych).

✓ #DZIAŁAJ Z NAMI

AEDMAX.PL to najbardziej doświadczony w Polsce zespół zajmujący się zwiększaniem dostępności defibrylatorów AED oraz poszerzaniem i budowaniem wiedzy na temat pierwszej pomocy. Przeszkoliliśmy już ponad 30 tysięcy osób i nadal chcemy budować społeczeństwo świadome, odpowiedzialne i gotowe do ratowania ludzkiego życia. 

AEDMAX to miejsce dla ludzi MAXymalnie zaangażowanych i pozytywnych – jeżeli czujesz, że to może być także Twoje miejsce, wypełnij formularz, prześlij CV i napisz parę słów o sobie. 

Ciągle powiększamy nasz MAXymalnie profesjonalny zespół i szukamy do niego najlepszych z najlepszych. Jeśli znasz kogoś, kto chciałby sprawdzić się i pracować jako:

ślij swobodnie informację o naszych rekrutacjach w świat.

UWAGA: Osoby składające aplikacje prosimy o zamieszczenie klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez AEDMAX.PL w celu prowadzenia rekrutacji na aplikowane przeze mnie stanowisko. Wyrażam również zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu prowadzenia przyszłych rekrutacji przez wyżej wskazaną firmę.”

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Wypełnij formularz

prześlij CV i napisz parę słów o sobie

#działajznami

Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik

Dziękujemy za przesłanie aplikacji!