NZK – wszystko, co chcielibyście wiedzieć o nagłym zatrzymaniu krążenia.

NZK - wszystko, co chcielibyście wiedzieć o nagłym zatrzymaniu krążenia, ale baliście się zapytać.

W dzisiejszych czasach o wiele łatwiej jest dbać o zdrowie i bezpieczeństwo niż jeszcze kilkanaście lat temu – tworzymy programy prewencyjne, bierzemy udział w badaniach profilaktycznych, instalujemy sprzęt ratujący życie, uczymy się udzielać pierwszej pomocy. Ale mimo tego, ciągle nie wszyscy wiedzą czym jest Nagłe Zatrzymanie Krążenia, często kryjące się w artykułach i broszurach medycznych pod tajemniczym skrótem: NZK. Czym właściwie jest NZK, jak się objawia i co powinniśmy zrobić, gdy jesteśmy jego świadkami opisujemy w poniższym tekście.

NZK

Wyobraźmy sobie sześćdziesięcioletniego mężczyznę robiącego zakupy w osiedlowym sklepie. W pewnym momencie mężczyzna osuwa się na ziemię – traci przytomność. Na szczęście na miejscu znajdują się osoby, które natychmiast reagują i sprawdzają, czy mężczyzna oddycha. Niestety podczas 10 sekundowej kontroli oddechu nie zauważają żadnej reakcji (nie słyszą, nie czują ani nie widzą żeby klatka piersiowa poszkodowanego się unosiła) – mężczyzna nie oddycha. Od razu wzywają Zespół Ratownictwa Medycznego dzwoniąc pod nr 112 oraz rozpoczynają resuscytację krążeniowo-oddechową (zaczynają uciskać klatkę piersiową poszkodowanego). Na szczęście w sklepie jest zainstalowany defibrylator AED, którego natychmiastowe użycie może zwiększyć szanse przeżycia mężczyzny nawet do 70%. Po przyklejeniu elektrod defibrylator zbadał poszkodowanego oraz zadecydował o konieczności przeprowadzenia defibrylacji. Świadkowie zdarzenia instruowani przez urządzenie kontynuowali resuscytację aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Pacjentowi po kilkunastu minutach wróciły funkcje życiowe! Czego byliśmy świadkami i dlaczego tak ważna była szybka i prawidłowa reakcja świadków zdarzenia?

Nagłe zatrzymanie krążenia (tajemnicze “NZK”) oznacza zatrzymanie mechanicznej czynności serca, cechujące się:

– brakiem reakcji poszkodowanej osoby na bodźce,
– brakiem wyczuwalnego tętna (którego nie badamy podczas akcji ratunkowej, ponieważ skupiamy się na ocenie oddechu),
– bezdechem lub oddechem agonalnym.

NZK zawsze jest efektem wyłączenia funkcji jednego z trzech układów: oddechowego, krążenia lub ośrodkowego układu nerwowego. Jeżeli jeden z nich przestanie pracować, pozostałe nie dadzą rady same utrzymywać organizmu przy życiu. W udzielaniu pierwszej pomocy w takim przypadku najważniejsze jest podtrzymywanie krążenia krwi i zapewnienie jej natlenowanie (dlatego uciskamy klatkę piersiową i podajemy oddechy ratownicze). Przeprowadzenie defibrylacji w ciągu 3–5 minut od utraty przytomności może skutkować przeżywalnością nawet do 70% – a przecież o to nam właśnie chodzi – o zwiększanie szans na przeżycie! Podkreślmy, że poszkodowany, który jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo wymaga natychmiastowego rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) obejmującej uciśnięcia klatki piersiowej i jeśli potrafimy – podawania oddechów ratowniczych.

RKO czyli resuscytacja krążeniowo-oddechowa

Wysokiej jakości resuscytacja krążeniowo-oddechowa pozostaje najistotniejszym elementem wpływającym na poprawę przeżywalności. Uciśnięcia klatki piersiowej powinny być głębokie na przynajmniej 5 cm, lecz nie głębsze niż 6 cm, a częstość uciśnięć klatki piersiowej powinna wynosić 100–120/min. Po każdym uciśnięciu należy pozwolić klatce piersiowej powrócić do wyjściowego kształtu, a każdy podawany oddech ratowniczy ma trwać około 1 sekundę (aż do widocznego uniesienia się klatki piersiowej).

Stosunek uciśnięć klatki piersiowej do wentylacji wynosi niezmiennie 30:2 (30 uciśnięć klatki piersiowej na zmianę z 2 oddechami ratowniczymi).

Możliwość użycia defibrylatora AED w sytuacji zatrzymania krążenia istotnie zwiększa przeżywalność. Wiele badań wskazuje wczesną defibrylację jako kluczowy element w pierwszej pomocy u poszkodowanych z NZK. Dlatego tak ważne jest, aby dostęp do defibrylatorów AED był coraz łatwiejszy a urządzeń przybywało w każdym miejscu na świecie.

Istotność wczesnej defibrylacji

W trakcie nagłego zatrzymania krążenia, dochodzi do niedokrwienia mózgu, co może skutkować wystąpieniem przejściowych lub trwałych zaburzeń neurologicznych. Po ok. 2 minutach zatrzymania krążenia stężenie tlenu w tkankach mózgu spada do zera a czas reakcji zespołu ratownictwa medycznego może wynosić nawet ponad 10 minut, dlatego tak ważna jest szybka i prawidłowa reakcja świadków zdarzenia. Przywrócenie krążenia, poprzez resuscytację krążeniowo-oddechową zatrzymuje proces umierania układu neurologicznego, lecz nie zawsze przywraca pracę pozostałych układów. Możliwość użycia defibrylatora AED zwiększa szansę na przywrócenie krążenia a tym samym przeżycia poszkodowanego. Podanie impulsu elektrycznego “resetuje” chaotyczną pracę serca poprzez przepuszczenie przez mięsień sercowy wyładowania elektrycznego o dużej energii.

Niestety z każdą minutą zwłoki w wykonaniu defibrylacji szanse przeżycia spadają o ok 10%.

Dzięki rosnącej świadomości społecznej i dużemu wzrostowi kompetencji świadków zdarzenia możliwe jest ciągłe zwiększanie przeżywalności poszkodowanych z NZK. Kluczowe znaczenie mają: umiejętność rozpoznania nagłego zatrzymania krążenia, oraz postępowania na miejscu zdarzenia (szybkie podjęcie czynności resuscytacyjnych) oraz dostęp do defibrylatorów AED.

7. Co to jest PAD?

PAD, czyli Public Access Defibrillation to program zwiększania publicznego dostępu do defibrylacji. Promuje umieszczanie AED w przestrzeni publicznej – w infrastrukturze miejskiej, w sklepach, w miejscach pracy i wypoczynku, tak aby każdy mógł być częścią obywatelskiego systemu ratowania życia. Czas jaki minie od zatrzymania krążenia do pierwszej defibrylacji gra tu główną rolę – im szybciej nastąpi wyładowanie, tym większa szansa, że osoba poszkodowana przeżyje. Wyzwolenie impulsu w ciągu pierwszych minut zatrzymania krążenia może zwiększyć przeżywalność nawet do 75%. Jednocześnie z każdą minutą opóźnienia w dostarczeniu wyładowania, szanse na przeżycie obniżają się o 10-12% oraz o ok. 5% gdy prowadzona jest resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Publiczny dostęp do AED ma zwiększać świadomość społeczeństwa, ale jego głównym zadaniem jest umożliwienie przeprowadzenia defibrylacji przez świadków na miejscu zdarzenia, jeszcze przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

AED w kosmosie

AED w kosmosie

W AEDMAX mamy to do siebie, że nie możemy usiedzieć w miejscu i ciągle gdzieś nas nosi. Dzisiaj zabierzemy Was aż w kosmos i opowiemy o najdalej położonym defibrylatorze AED, czyli defibrylatorze znajdującym się w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej!

Defibrylator_kosmos

Zastanawialiśmy się ostatnio, w jakich miejscach byłoby ciężko otrzymać pierwszą pomoc. Padały różne odpowiedzi: w łodzi podwodnej, na środku Pacyfiku, w dżungli, w kosmosie! Jako, że niewiedza sprawia nam dyskomfort, nie zastanawiając się długo skontaktowaliśmy się ze specjalistami od pozaziemskich wypraw – Centrum Kosmicznym J.F.Kennedy’ego, z którego startują załogowe statki kosmiczne. Nikt nie będzie wiedział lepiej jak leczyć pacjenta oddalonego o ponad 400 kilometrów od najbliższego szpitala!

“Houston We Have a Problem!”

Zespół Centrum Kosmicznego odpowiedział nam na kilka pytań dotyczących procedur medycznych na stacji kosmicznej i postępowania w sytuacjach, w których astronauta potrzebuje natychmiastowej pomocy. Przecież udzielanie pomocy w stanie nieważkości nie jest takie proste!

W stacji kosmicznej rzadko dochodzi do zachorowań, z którymi nie umieliby poradzić sobie astronauci. Załoga stacji kosmicznej przed podróżą przechodzi bardzo długie i rozbudowane szkolenie z większości procedur medycznych. Muszą nauczyć się udzielać pomocy w sytuacji, kiedy nie ma lekarza “pod ręką” oraz mając tylko część wyposażenia medycznego, które normalnie jest dostępne w szpitalu.

Astronauci przed oderwaniem się od ziemi muszą nauczyć się m.in jak założyć szwy, jak usunąć ząb, jak wykonać badanie USG oraz oczywiście jak wykonać defibrylację. Na szczęście najczęściej astronautom doskwierają mniej poważne dolegliwości, takie jak choroba lokomocyjna, bóle głowy i pleców i oczywiście tęsknota za domem (pobyt na stacji kosmicznej wynosi ok 6 miesięcy).

Lekarz na telefon

Na stacji do dyspozycji załogi pozostaje apteczka pierwszej pomocy (m.in z dwoma litrami soli fizjologicznej, opatrunkami, plastrami, itp), książka medyczna, (oczywiście) defibrylator AED, ultrasonograf, lupa wykorzystywana w przypadku ciała obcego w oku.
Na szczęście zawsze istnieje możliwość konsultacji wideotelefonicznej z lekarzem w Centrum Kosmicznym znajdującym się na ziemi. Dzięki połączeniu dobrej jakości, lekarz może przeprowadzić wywiad z pacjentem, zobaczyć wyniki badań i zalecić leczenie dostępnymi na stacji lekami. Co ciekawe, nie wszystkie leki powszechnie używane na ziemi zdadzą egzamin w przestrzeni kosmicznej, np płyny które są nabierane do strzykawki w celu wykonania zastrzyku – w przestrzeni kosmicznej zwyczajnie nie działają (wynika to m.in. z innego zachowania płynów w stanie nieważkości).

Co jeszcze znajduje się w stacji kosmicznej znajdziecie tu: https://www.healthguardsecurity.com/medical-devices-of-the-international-space-station/

A o tym jakie kryteria musiał spełnić defibrylator AED, żeby mógł zostać wysłany w kosmos tu: https://healthcare-in-europe.com/en/news/defibrillator-in-space.html

Transportować chorego czy leczyć na miejscu?

O to, czy transportować chorego astronautę na ziemię, czy prowadzić leczenie w kosmosie trwają dyskusje już od lat. Na pewno każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny, jednak dla osłabionego organizmu doświadczanie przeciążeń rzędu 4 i 5 G podczas wchodzenia w ziemską atmosferę może być zbyt dużym obciążeniem (pamiętajmy, że to doświadczenie nieprzyjemne nawet dla zdrowego i silnego organizmu).

Procedury udzielane załodze kosmicznej nie różnią się prawie niczym od tych, które stosowane są w szpitalach na ziemi – nie zapominajmy jednak o fakcie, że wszystko lata nam nad głową i nie da się twardo stanąć na… podłodze.

Przygotowanie do misji

Zanim jednak załoga wyruszy na stację kosmiczną, musi być odpowiednio zbadana. Wiele miesięcy przed planowanym lotem grupa badaczy zbiera wszystkie dane dotyczące stanu zdrowia przyszłych astronautów. Zapisywane jest to co astronauci jedzą, jak ich organizm reaguje na wysiłek fizyczny a nawet jak przebiega proces trawienia.

Przed wylotem astronauci podlegają dwutygodniowej kwarantannie oraz mają przeprowadzoną serię szczepień, aby zminimalizować ryzyko zachorowania. Obowiązkiem jest także pozytywne przejście szkolenia, które ma przygotować m.in do udzielenia pomocy choremu koledze z załogi.

Gwiezdne wojny i rewolucja w medycynie

Aby lepiej zabezpieczyć astronautów przebywających w przestrzeni kosmicznej NASA bada różne możliwości ich leczenia. Nawet te, które obecnie wydają się kompletnie nierealne do zastosowania.

Od kilkunastu miesięcy trwają badania nad wdrożeniem innowacyjnej “kopuły” mającej szczelnie przykrywać i ochraniać krwawiącą ranę. Jednym z jej zadań jest wypełnienie rany roztworem soli fizjologicznej. Takie wypełnienie pozwoliłoby zaoszczędzić czas i odpowiednio przygotować pacjenta do operacji.

Obecnie trwają testy mające na celu wsparcie załogi stacji obecnością… robotów. The Robonaut 2 (bo tak ma się nazywać kolejny załogant) humanoidalny robot będzie pomagał przy procedurach medycznych (docelowo będzie mógł przeprowadzać zabiegi chirurgiczne). Sterowany z ziemskiego centrum dowodzenia do złudzenia przypomina człowieka ubranego w kosmiczny skafander. Zakres ruchów jego kończyn przypomina ludzki, więc robot może np. wykonywać zastrzyki.

Więcej o Robonaut 2: https://www.imedicalapps.com/2015/10/nasa-robonaut-telemedicine/

Dla dociekliwych

W ostatnim czasie ISS przelatywała nad Polską i dzięki odbiciu światła była też doskonale widoczna. Jeżeli chcecie wiedzieć gdzie aktualnie znajduje się stacja kliknijcie w link prowadzący do mapy jej lotu: https://www.n2yo.com/?s=25544 A na stronach http://eol.jsc.nasa.gov/HDEV/ i https://isstracker.pl/iss/na-zywo można obejrzeć widok z kamery umieszczonej na pokładzie ISS.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Cukierek albo defibrylacja!

Cukierek albo defibrylacja!

Halloween zbliża się wielkimi krokami a Ty nadal nie masz przebrania, to najwyższy czas o nim pomyśleć. I bądźmy szczerzy – jeżeli piąty rok z rzędu zamierzasz przyjść przebrany za formularz PIT albo rozstępy na udach, to równie dobrze możesz zostać w domu, oglądać serwis informacyjny i poczytać “Dziady” Mickiewicza.

AED_Halloween

Ale od czego masz nas? Spieszymy z pomocą, aby Twoje tegoroczne przebranie było hitem imprezy!

Nasze propozycje!

Halloween jest jedynym dniem w roku, kiedy można wszystko i wszystkich upaprać sztuczną krwią, bezkarnie wymuszać cukierki albo upić się… w trupa. Jednak najważniejsze jest dobre przebranie, oto nasze propozycje:

  • Mumia – z kategorii low budget. Wystarczy duża ilość rolek bandaża, nożyczki i trochę plastra. Nie jest to może najbardziej kreatywne, ale pozwala zaoszczędzić czas i energię na późniejszą zabawę. Wszystkie materiały potrzebne do stworzenia stroju znajdziecie w apteczkach pierwszej pomocy [link].

  • Zombie – imprezowy klasyk. Co prawda część z nas wygląda jak chodząca śmierć w każdy poniedziałkowy poranek, ale odrobina dodatków sprawi, że zostaniemy Królem balu! Proponujemy: postrzępić nogawki i naciąć spodnie na kolanach, oberwać jeden rękaw i po prostu się nie wyspać. Jeżeli dalej nie będziemy wyglądać przekonująco pomoże zestaw do pozoracji ran [link], który stworzy charakteryzację wszechczasów! Jeśli dotrwamy do rana – świt żywych trupów mamy murowany!

  • Wilkołak – dla wszystkich z bujnym owłosieniem. Polecamy nie golić brody przez kilka tygodni i doprawić sobie kły z plastikowych łyżeczek lub drewnianych szpatułek pomalowanych na biało (wersja eko friendly). Dodatek sztucznej krwi rozmazanej na brodzie, kłach i koszulce dopełni wizerunku.

  • Laleczka Chucky – horror dla bezdzietnych. Bo jeżeli mamy małe dziecko, po prostu wystarczy wziąć je ze sobą. W wersji laleczki poleca się odpowiednio wystylizowany manekin niemowlaka [link]. Ruda peruka, pasiasta koszulka i spodnie na szelkach, nic więcej nie potrzeba, żeby mieć super towarzysza imprezy. Wystarczy, że go tylko posadzimy i możemy zacząć liczyć ile zawałów serca wywoła.
Każdy strój może występować w wersji sexy – wtedy obowiązuje zasada: mniej bandaża, mniej materiału a więcej krwi. Ważnym atrybutem takiego stroju może okazać się super poręczna gaśnica [link], która pozwoli ugasić nawet najbardziej rozpalone spojrzenia.

Jeżeli jednak masz szlaban i rodzice kategorycznie zabronili wyjścia na imprezę, ale nie ma takiej siły, która spowoduje, że w taką noc zostaniesz w domu – sprawdzoną metodą będzie upozorowanie siebie śpiącego w łóżku. Do tego przyda się manekin [link] przykryty kołdrą. Ostrzegamy jednak, że szansa na to, że ktoś się nabierze jest minimalna.

W przypadku, gdy zabawa wejdzie za bardzo, lub strój okaże się nazbyt realistyczny i przyprawi sąsiada o zawał warto mieć pod ręką defibrylator. Krótka akcja ratunkowa i można bawić się dalej! No to niech żyje bal!
Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Gdyby Czerwony Kapturek miała latarkę…

Gdyby Czerwony Kapturek miała latarkę…

Któż z nas nie zna bajki o rodzeństwie, które zabłądziło w lesie i trafiło do chatki wiedźmy, gdzie, umówmy się – mogło zakończyć swoje życie? Wszyscy doskonale znamy historię Czerwonego Kapturka, który plątał się po lesie nie zważając na zagrożenie ze strony dzikich zwierząt (w tym przebiegłego Złego Wilka). Znamy także smutną historię Kopciuszka zmuszanego do ciężkiej i drobiazgowej pracy po nocach niczym księgowa przed końcem roku rozliczeniowego przy świetle świec, które mogło spowodować utratę wzroku. I utratę księcia!

Wiemy też, że błądzenie po ciemnym zamku i przypadkowe dotykanie niebezpiecznych przedmiotów może skończyć się stuletnią drzemką, czego najprawdopodobniej nie wiedziała Śpiąca Królewna. Ta historia i wiele innych mogłoby potoczyć się inaczej, gdybyśmy rzucili na nie więcej światła:

Dzieci mają tendencję do robienie rzeczy, których im się zabrania, chodzą tam gdzie nie powinny i w ogóle rzadko kiedy możemy spodziewać się po nich przemyślanych zachowań – dlatego myślimy za dzieciaki i na te najstraszniejsze chwile uzbrajamy je w odpowiednie narzędzia przetrwania, np takie latarki https://aedmax24.pl/pl/c/SPRZET-SPECJALISTYCZNY/44/1/default/1/f_producer_27/1, ułatwiające odnalezienie drogi powrotnej do domu.

Wyobraźmy sobie Czerwonego Kapturka, który zamiast koszyczka ma ultralekką i poręczną latareczkę https://aedmax24.pl/pl/p/Latarka-Peli-3315-ZO/372, którą oświetla sobie okolicę i bez cienia (!) wątpliwości rozpoznaje przebranego wilka i wzywa pomoc. W ogóle latareczkę polecamy każdemu, komu zależy na oszczędności miejsca. Bez zarzutu spełni swoje zadanie nawet w najciemniejszą noc pomimo swoich mikroskopijnych rozmiarów.

Kopciuszek mógłby o wiele szybciej uporać się z mnóstwem robót domowych nawet po zapadnięciu zmroku dzięki przenośnej najaśnicy https://aedmax24.pl/pl/p/Najasnica-LED-Peli-9430/371, która rozświetli nawet najbardziej wymagające miejsca pracy. Wiadomo, że sprawniej (i szybciej) wykonana praca to więcej czasu na przygotowanie się do każdego balu.

Historia Śpiącej Królewny mogłaby się w ogóle nie wydarzyć, gdyby Królewna widziała gdzie łazi i gdzie pcha paluchy. Dzięki oświetleniu awaryjnemu https://aedmax24.pl/pl/p/System-oswietlenia-awaryjnego-3310-ELS/374 niestraszny jest brak prądu w jakimkolwiek budynku (a już tym bardziej w zamku) i który oświetli nam drogę przez najciemniejsze korytarze i bezpiecznie doprowadzi do wyjścia.

Niektórzy powtarzają jak refren piosenki, że im ciemniej tym przyjemniej. Z bajek płynie jednak taki morał, że odpowiednie oświetlenie pozwoli uniknąć nieporozumień a nawet może ocalić życie! W ogóle wszystkim żyłoby się lepiej (i jaśniej) z nowoczesnymi systemami oświetlenia awaryjnego i ratunkowego PELI.

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Bez paniki – to tylko krwotok z nosa!

Bez paniki - to tylko krwotok z nosa!

Krwotok z nosa zdarza się bardzo często i niejednokrotnie nie jest wynikiem urazu. Może wystąpić u osoby w każdym wieku. Udzielanie pomocy w sytuacji krwotoku z nosa nie jest trudne – ważne aby zapamiętać kilka ważnych informacji, które pozwolą skutecznie pomóc w takiej sytuacji.

krwotok_z_nosa

Przyczyny krwotoków z nosa

Najczęstsze przyczyny krwotoku z nosa nie są niebezpieczne dla życia chorego, ponieważ lokalizacja krwotoków znajduje się w przedniej części jamy nosowej. Krwotoki wynikają głównie z podrażnienia błony śluzowej nosa (np. w przebiegu chorób), obecnością ciał obcych w nosie, bądź urazów twarzy (uderzenia, upadki, pobicia). Do poważniejszych przyczyn zalicza się obecność różnych schorzeń, np.: zmian naczyniowych, zaburzeń krzepliwości krwi, nowotworów.

Głowa w dół!

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych podczas udzielania pomocy w przypadku krwotoku z nosa jest polecenie odchylenia głowy poszkodowanego do tyłu. Takie postępowanie może pogorszyć stan poszkodowanego, ponieważ spowoduje spływanie krwi do gardła, wywołując nudności, wymioty a nawet doprowadzić do trudności w oddychaniu.

Należy polecić poszkodowanemu przyjęcie pozycji siedzącej i lekkie pochylenie głowy do przodu. Poszkodowany w takiej pozycji powinien uciskać skrzydełka nosa palcem wskazującym i kciukiem przez kilka minut. Jeżeli poszkodowany ma niedrożny nos – znajdują się w nim skrzepy krwi, bądź katar – należy najpierw polecić oczyszczenie go poprzez wydmuchanie a następnie rozpocząć tamowanie. W przypadku kiedy pomagamy poszkodowanemu w tamowaniu zaleca się stosowanie środków ochrony osobistej: ubranie rękawiczek ochronnych i w razie potrzeby także okularów.

Utrata przytomności

W przypadku utraty przytomności poszkodowanego w przebiegu krwotoku z nosa należy go ułożyć w pozycji bezpiecznej (dawniej nazywanej boczną ustaloną), po uprzednim upewnieniu się, że poszkodowany oddycha prawidłowo.

Postępowanie w krwotoku z nosa:

  • Uciśnij nozdrza z obu stron, gdy osoba w pozycji siedzącej pochyla się do przodu.

  • Utrzymuj stały ucisk nozdrzy z obu stron, aż do zatrzymania krwawienia.

  • Jeśli krwawienie nie ustaje, wzmocnij ucisk.

  • Wezwij pomoc, dzwoniąc pod nr 112, jeśli: – nie możesz powstrzymać krwawienia w ciągu 15 minut, – krwawienie jest obfite, – krwawiący ma kłopoty z oddychaniem.

Kiedy skonsultować się z laryngologiem?

Zaleca się konsultację u laryngologa, jeśli w ciągu ostatniego miesiąca poszkodowany przeszedł miał zabieg laryngologiczny (np. operacja przegrody nosa lub zatok, plastyka nosa) lub doznał urazu obejmującego głowę. Warto zasięgnąć porady lekarskiej, gdy poszkodowany:

  • przyjmuje leki przeciwkrzepliwe,

  • ma wysokie ciśnienie tętnicze lub choruje na nadciśnienie tętnicze,

  • epizody krwawień powtarzają się,

  • ma stwierdzono chorobę krwi związaną z zaburzeniami krzepnięcia,

  • choruje na chorobę nowotworową,

  • krwawienie nie ustąpiło w ciągu 20 minut.
Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Uwaga wstrząs! Co powinniśmy wiedzieć o anafilaksji.

Uwaga wstrząs! Co powinniśmy wiedzieć o anafilaksji.

Alergia w powszechnym rozumieniu kojarzona jest przeważnie z katarem, łzawieniem oczu i wysypką. Niestety niewiele osób ma świadomość, że istnieje postać ostrej, gwałtownie przebiegającej reakcji alergicznej mogącej zagrożyć życiu – anafilaksji.

Ostra reakcja alergiczna

Jeżeli ktoś doświadczył w swoim życiu reakcji alergicznej na właśnie zjedzone krewetki, bądź reaguje płaczem po każdym wiosennym spacerze (w reakcji na kwitnienie kwiatów lub pyłki drzew ) – wie, jaka alergia potrafi być męcząca. Opuchnięte oczy, zatkany nos, swędząca skóra, to jednak nie jedyne objawy reakcji nadwrażliwości. Niektórzy z nas reagują na alergeny o wiele silniej – w ich organizmie może rozwinąć się anafilaksja, czyli ciężka, zagrażająca życiu reakcja alergiczna. Najgroźniejszą postacią anafilaksji jest wstrząs anafilaktyczny, czyli ciężka, szybko rozwijająca się reakcja nadwrażliwości, w której występuje zagrażające życiu obniżenie ciśnienia tętniczego.

“U osób, które już przeszły incydent anafilaksji np po użądleniu, po kolejnym może dojść do zapaści sercowo-naczyniowej i nawet do zgonu w ciągu 10-15 minut.”*

Przyczyny anafilaksji

Przyczyny anafilaksji dzielimy na alergiczne i niealergiczne.

1. Do alergicznych przyczyn należą:

  • Leki: antybiotyki, cytostatyki, aspiryna,
  • Użądlenia przez owady błonkoskrzydłe (osy, pszczoły), jad,
  • Białka podawane pozajelitowo – enzymy (streptokinaza), surowice (przeciwtężcowa), hormony (insulina), oraz preparaty alergenów stosowane w diagnostyce in vitro i w immunoterapii,
  • Pokarmy – pszenica, ryby, owoce morza, owoce cytrusowe i orzeszki ziemne, jaja, konserwanty,
  • Alergeny wziewne – sierść konia, kota, psa, lateks.


2. Do niealergicznych przyczyn należą:

  • Preparaty immunologiczne czyli krew i preparaty krwiopochodne, szczepionki, błony dializacyjne.
  • Obecność mediatorów lub podobnych substancji w pokarmach (histamina, tyramina) lub niewystarczająca aktywność enzymów rozkładających mediatory anafilaksji.
  • Inne lub nieznane dotąd mechanizmy – zanieczyszczenia pokarmów, środki konserwujące, oraz radiologiczne środki cieniujące.

Wstrząs anafilaktyczny występuje u ok 2 % osób każdego roku. Najbardziej narażone są małe dzieci, które alergicznie reagują na składniki pokarmów. Za anafilaksję u dorosłych najczęściej odpowiadają leki i użądlenia owadów.

Objawy anafilaksji

Łagodna reakcja alergiczna charakteryzuje się najczęściej: świądem skóry, wypukłą, czerwoną wysypką (pokrzywką), katarem, kichaniem, opuchniętymi oczami.

Poważnej reakcji alergicznej wymagającej natychmiastowego wezwania pomocy towarzyszą także narastające problemy z oddychaniem powstające w wyniku skurczu oskrzeli oraz niedrożności dróg oddechowych oraz obrzmienie języka, gardła i twarzy.

Jeżeli to możliwe, powinno się usunąć czynnik, który doprowadził do anafilaksji (niezwłocznie przerwać podawanie podejrzanego leku, usunąć żądło owada, jeśli można to szybko zrobić). Nie należy opóźniać rozpoczęcia resuscytacji, jeżeli usunięcie czynnika wywołującego nie jest możliwe.

Użycie adrenaliny w anafilaksji

Osoby, u których występuje poważna reakcja alergiczna powinny mieć przy sobie adrenalinę i wiedzieć jak ją podać. Adrenalina jest lekiem ratującym życie, więc nie czekajmy z jej podaniem! Może się zdarzyć, że świadkowie zachorowania będą musieli pomóc takiej osobie wstrzyknąć lek. Podanie adrenaliny pozwoli osobie z poważną reakcją alergiczną łatwiej oddychać i nie dopuści do rozwinięcia wstrząsu, anafilaktycznego który zagraża życiu.

W Polsce dostępne są automatyczne wstrzykiwacze oraz ampułkostrzykawki – gotowe do natychmiastowego użycia. Ważne jest, że lek możemy wstrzyknąć przez ubranie – nie ma potrzeby podwijać choremu rękawa bądź nogawki spodni (adrenalinę podaje się w bok uda). Lek zaczyna działać po kilku minutach doprowadzając do zatrzymania objawów wstrząsu anafilaktycznego.

Pierwsza pomoc w anafilaksji

  • Upewnij się, że miejsce zdarzenia jest bezpieczne.
  • Jeśli chory reaguje, zbierz wywiad i dowiedz się czy ma przy sobie wstrzykiwacz z adrenaliną, którą powinien użyć.
  • Jeśli chory nie może jej użyć samodzielnie, skorzystaj ze wstrzykiwacza z adrenaliną, zgodnie z instrukcją. Możesz jej użyć przez ubranie albo na gołą skórę.
  • Masuj miejsce wkłucia przez około 10 sekund i zanotuj godzinę podania.
  • Wezwij pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy.

Film instruktażowy portalu Medycyna Praktyczna dotyczący podaży adrenaliny: https://adwd.mp.pl/filmy/pacjenci/video360/pediatria/adrenalina1.mp4

https://pulsmedycyny.pl/w-anafilaksji-potrzebna-jest-szybkosc-dzialania-887387

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

fantom_rko

Prezenty świąteczne last minute

Prezenty świąteczne last minute

Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od domowego kociokwiku związanego z narodzeniem Jezuska. Jak co roku wody płodowe odejdą zanim miliony gospodyń domowych uzna, że domownicy mogą spokojnie usiąść do stołu i w końcu coś zjeść. Po drodze czeka nas wszystkich slalom pomiędzy: „ZOSTAW! To na święta!” a lepieniem setki uszek i odkurzania tapicerki w samochodzie. Nie swoim. Dwa razy, bo niedokładnie.

AED_święta_2

Tylko dwa tygodnie dzielą nas od tego, że mamrocząc pod nosem wysyłamy po raz kolejny całą rodzinę w kosmos i po raz kolejny obiecamy sobie, że za rok wyjedziemy na Malediwy i będziemy mieć w nosie, czy wypada położyć na stole papierowe serwetki w pijane renifery. Każdy z nas przynajmniej na chwilę będzie chciał się stać Kevin’em samym w domu, marząc o tym, żeby można było na wigilijną kolację zamówić chińczyka albo pizzę z podwójnym serem i zjeść w świętym spokoju pod kocem na kanapie. W dżinsach.

Kto z nas nie uczestniczył w spotkaniu rodzinnym, które wzbudziło tyle emocji, że niektórzy członkowie otarli się o zawał serca albo chociaż o wrzody? Kto z nas nie brał udziału w dyskusji, która mogła zakończyć się dramatyczną śmiercią (i to nie przypadkową) jednego z członków rodziny? Jako, że zbliża się jedna z bardziej stresujących okoliczności w rodzinnym kalendarzu – Wigilia, już dziś podrzucamy garść tematów do rozmów oraz niezbędne akcesoria, które w razie potrzeby pomogą w przywróceniu ducha świąt, więc zanim po raz setny przeklniecie ideę wspólnego kolędowania, przedstawiamy Wam kilka rzeczy, które mogą się okazać niezbędne podczas świątecznego kociokwiku:

    • Mooltitool Raptor – dzięki narzędziu McGyvera staniesz się rodzinnym bohaterem – wypatroszysz karpia, dotniesz druciki, przytniesz gałęzie choince albo nos wścibskiej ciotce.
    • Opatrunek hemostatyczny Celox Gauze Z-Fold – jeżeli zdarza się nam dekorowanie choinki na ostatni moment i na domiar złego okaże się, że w pudełku z ozdobami świątecznymi wszystkie bombki zamieniły się w okruchy, a łańcuch właśnie zjadł pies, to ponad półtora metrowy Celox świetnie go zastąpi!
    • Defibrylator AED – może okazać się bardzo przydatny w momencie, kiedy rozmowy o polityce wejdą za bardzo, albo kiedy mama dowie się, że jednak nie planujemy dzieci a hodowlę kotów.
    • Fantom – będzie idealną odpowiedzią na regularnie zadawane pytanie babci: “a masz tam kogo”. Ciężko się uśmiechać, kiedy nagle przy stole robi się „cicha noc”, każdy odkłada sztućce i chce usłyszeć odpowiedź – jednak w tym roku sytuacja się odwróci!
    • Gaśnica – w momencie, kiedy atmosfera osiągnie temperaturę wrzenia, albo dojdzie do zwarcia na choince, gaśnica może okazać się niezbędna.

Rozmowy zaczynają dogasać jak ogień w kominku, każdemu z westchnieniem ulgi kołacze w głowie jedna myśl: “Chwała Bogu, że rodzi się tylko raz w roku”. Teraz można powoli zacząć planować u kogo następna wigilia.

A tak serio, to życzymy Wam cierpliwości do siebie nawzajem. Miłości, bo bez niej ani rusz, skarpet i czekolady (tych nigdy za wiele), no i zdrowia. Bo żaden prezent nie będzie cieszył, kiedy cieknie z nosa. Wszystkiego NAJ!

 

aedmax_święta
Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

aedmax_maszynka_rko

Spocony, owłosiony i w ciąży – fakty i mity na temat AED

Spocony, owłosiony i w ciąży - fakty i mity na temat AED

Użycie defibrylatora AED jest bardzo proste. Nie wymaga ukończenia specjalistycznych kursów lub wielogodzinnych treningów – najczęściej wystarczy prosty instruktaż i każdy łapie w lot jak intuicyjne jest to urządzenie. Zdarza się jednak, że spotykamy się z kilkoma pytaniami, które powtarzają się podczas (prawie) każdego szkolenia. Poniżej rozwiewamy najczęściej pojawiające się wątpliwości na temat użycia defibrylatorów AED!

Staniki w dół!

Podczas używania defibrylatora AED zaleca się odsłonięcie klatki piersiowej poszkodowanego. Robi się to z kilku przyczyn, najważniejszą z nich jest umożliwienie przyklejenia elektrod od defibrylatora. Obecny na klatce piersiowej stanik zasłania także skórę, nie pozwalając ocenić, czy np poszkodowana nie ma ran w miejscach zalecanych do przyklejenia elektrod. Nie przejmujmy się tym, że osoba poszkodowana jest rozebrana a piersi wystawione na widok publiczny – najważniejsze jest, aby udzielić jej niezbędnej pomocy. Do zestawów z defibrylatorem AED dołączone są nożyczki, które usprawnią proces pozbywania się ubrania z klatki piersiowej poszkodowanego

Ratunkowa depilacja!

Zdarzyć się może, że przed użyciem defibrylatora trzeba będzie wykonać ekspresowy zabieg pielęgnacyjny. W przypadku bardzo owłosionej klatki piersiowej poszkodowanego, może okazać się konieczne zgolenie owłosienia z miejsca, w którym zaleca się przyklejenie elektrody. Bardzo ważne jest, aby elektrody przylegały szczelnie do skóry. Do zestawów z defibrylatorami AED są dołączane akcesoria ułatwiające przygotowanie poszkodowanego do defibrylacji, wśród nich znajduje się także golarka, dzięki której uporamy się z gęstym owłosieniem w miejscu planowanego przyklejenia elektrody. Kilka sekund naszej pracy przed włączeniem defibrylatora poprawi dokładność działania urządzenia.

aedmax_maszynka_rko

A cóż, że z rozrusznikiem?

Zdarza nam się usłyszeć na szkolenie pytanie dotyczące użycia defibrylatora AED u poszkodowanego, który ma wszczepiony rozrusznik (stymulator) pracy serca. Rozwiewamy wszystkie wątpliwości: jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha, to najprawdopodobniej jego stymulator przestał prawidłowo działać i musimy podjąć się udzielenia pomocy! Rozrusznik nie zakłóci ani nie wpłynie na pracę defibrylatora AED i możemy go użyć bez obaw.

Leży w kałuży i nie oddycha!

Jak bumerang wraca temat defibrylacji poszkodowanego, który jest mokry, albo leży w wodzie. Jeżeli poszkodowany został znaleziony w kałuży – postarajmy się go przenieść. Taka sama zasada dotyczy mokrego piasku, wyciągnięcia z basenu, wanny itp. Żeby uspokoić wszystkich niepewnych o kontakt prądu z wodą, uspokajamy: defibrylacja wykonywana na mokrym podłożu może być mniej skuteczna, ale nie stwarza zagrożenia dla życia i zdrowia ratownika ani poszkodowanego! Pamiętajmy jednak o wytarciu klatki poszkodowanego w celu dobrego i dokładnego przyklejenia elektrod.

Czy można ciężarną?

A można. Powiedzielibyśmy, że nawet trzeba, bo ratujemy przecież dwie osoby (a jeżeli ciąża bliźniacza, to nawet trzy) na raz! Ciąża nie jest przeciwskazaniem do wykonania defibrylacji. Pamiętajmy, że zatrzymanie akcji serca mamy spowoduje także zatrzymanie krążenia u dziecka.

Kolczyk w sutku!

Jeżeli nasz poszkodowany ma łańcuszki, kolczyki lub inne ozdoby wykonane z metalu, ważne jest aby nie naklejać elektrod bezpośrednio na nie. Nie ma przymusu ściągania biżuterii przed wykonywaniem defibrylacji z użyciem AED.

Mamy nadzieję, że rozwialiśmy większość wątpliwości oraz uspokoiliśmy wszystkich zaniepokojonych. W razie jakichkolwiek pytań – piszcie, odpowiemy!

Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik