WEBINARIUM: Fakty i mity o pierwszej pomocy cz. 1

WEBINARIUM: Fakty i mity o pierwszej pomocy cz. 1

💔 Postępowanie w przypadku otwartych ran klatki piersiowej - stosować opatrunek czy nie?
💔 Fakt czy Mit: Czy triaż w pierwszej pomocy ma sens?
💔 Nagłe Zatrzymanie Krążenia - co może być przyczyną?
💔 Fakt czy Mit: Nie robimy już oddechów ratowniczych w Resustycji Krążeniowo-Oddechowej?
💔 Fakt czy Mit: opaska zaciskowa (staza) tylko dla profesjonalistów?

Uczymy jak udzielać pierwszej pomocy, wdrażać systemy bezpieczeństwa i edukujemy innych. Chcielibyśmy, aby Wasza praca w obszarze BHP, HR, bezpieczeństwa była efektywna i skuteczna, bo to w ratowaniu życia jest najważniejsze.

Grzegorz i Jurek – to właśnie oni rozprawią się  z mitami nt. AED i pierwszej pomocy!

Prowadzący:

Grzegorz T. Dokurno

Człowiek o wielkim sercu i jeszcze większej wyobraźni. Ratowanie ludzkiego życia, to jego absolutny priorytet! Pasję oraz doświadczenie rozwijał jako Strażak, Ratownik, Ratownik Wysokościowy KSRG, Instruktor Nurkowania, Pierwszej Pomocy AHA i EFR. Dzisiaj udoskonala i tworzy najlepsze programy edukacyjne z zakresu pierwszej pomocy w Polsce. Jego nadrzędnym celem jest poprawa bezpieczeństwa i zwiększenie dostępności defibrylatorów AED. W pracy – człowiek orkiestra, którego napędzają wyzwania. 

Jerzy Jaskuła

Menedżer, ratownik medyczny i specjalista zdrowia publicznego. Instruktor AHA, ERC, ITLS i NAEMT. Inspektor BHP . Kierował zespołami wyjazdowymi w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym, doświadczenia zdobywał w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej, PCK i Instytucie Ratownictwa Medycznego. Aktualnie asystent w Zakładzie Dydaktyki Medycznej UJ CM, redaktor naczelny serwisu Ratownictwo Medycyny Praktycznej. Członek Polskiej Misji Medycznej, podróżnik.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza pomoc w górach — zadbaj o bezpieczeństwo

Pierwsza pomoc w górach — zadbaj o bezpieczeństwo

Góry to żywioł. Potrafią być nieprzewidywalne, dlatego należy do nich podchodzić z pokorą. Najczęstszymi skojarzeniami większości ludzi z pierwszą pomocą w górach są tamtejsze jednostki ratownicze, czyli GOPR (Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) i TOPR (Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) — organizacje zajmujące się ratownictwem górskim. Każdy świadomy górołaz powinien jednak pomyśleć o swoim bezpieczeństwie, zanim wybierze się na szlak, aby zminimalizować konieczność wzywania profesjonalnych służb medycznych. Do każdej wycieczki w góry trzeba się bardzo dobrze przygotować!

Działania GOPR i TOPR

Służby ratownicze w górach ostrzegają, prowadzą wiele szkoleń i akcji informujących o zagrożeniach, jakie mogą wystąpić na szlaku. Niestety wielu ludzi nie bierze tego w ogóle pod uwagę, a wędrówkę po górach traktują jak wyjście na zwykły spacer po lesie. Takim zachowaniem stwarzają zagrożenie sobie, a w późniejszym czasie narażają również życie ratowników, którzy przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych zmuszeni są podjąć akcję ratunkową i iść im na pomoc.

Apteczka Pierwszej Pomocy w góry

Pakując się na wyjazd w góry, nie zapomnijcie o apteczce — to podstawa każdej wędrówki! Miłośnikom polskich gór polecamy nasz kompleksowy Moduł Zranienia, o którym więcej pisaliśmy w artykule Trauma Kit — Moduł Zranienia. Jest on najbardziej uniwersalnym, mobilnym i wygodnym modułem wśród apteczek modułowych systemu Trauma Kit, jaki posiadamy. Umożliwia zabezpieczenie urazów, drobniejszych ran oraz bardzo wielu stanów zagrożenia życia.

 

Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w górach?

1. Pogoda

Jest to niewątpliwie największe niebezpieczeństwo. Warunki atmosferyczne w górach zmieniają się tak szybko, że czasem nie ma możliwości zareagowania na nie. Idąc na dłuższą wędrówkę, trzeba być przygotowanym niemal na wszystko. Podczas śnieżnej zimy, gdy widoczność jest znikoma, nietrudno zboczyć ze szlaku. W takiej sytuacji może łatwo dojść do ochłodzenia naszego organizmu i odmrożeń. Dodatkową trudnością zimowej turystyki górskiej jest wcześnie następujący zachód słońca, z czym również trzeba się liczyć, wychodząc ze schroniska. Przy słonecznej pogodzie jesteśmy z kolei narażeni na przegrzanie organizmu. Warto zaplanować przerwy w godzinach południowych, aby nie narażać się na zbyt mocne promienie słońca. Deszczowa pogoda z kolei często spowalnia naszą drogę przez śliskie skały, powstające błoto lub potoczki.

 

2. Zmęczenie

Dla mało doświadczonych piechurów oszacowanie swoich sił może być dość trudne. Warto planować wraz z mapą krótkie odcinki i porównywać czasy poszczególnych przejść. Kolejno można zwiększać dystans i sprawdzać, jak zachowuje się nasz organizm po przebyciu dłuższych tras. Należy pamiętać również o podwyższeniach. Są one bardzo wymagające zarówno przy podejściach, jak i zejściach. Warto podczas dłuższego wyjazdu w góry zaplanować też dzień na regenerację. W górach pracują inne partie mięśni niż podczas codziennych wędrówek po płaskim terenie. Zmęczenie niestety może wpłynąć na naszą nieostrożność, co w rezultacie może skutkować kontuzjami.

 

3. Spadające odłamki skał lub lawin

Wybierając się w góry skaliste, należy zadbać o kasku. W Tatrach wśród turystów kask nie jest popularny. W dolinach nie ma dużego zagrożenia, jednak w przypadku wyższych partii gór warto się w niego zaopatrzyć. Nigdy nie mamy pewności czy ktoś przypadkiem nie zepchnie na dół kamienia podczas podejścia np. w okolicach popularnej orlej perci. Kask może ochronić również naszą głowę podczas poślizgnięcia się i upadku, a skały w górach są często śliskie. Wybierając się do Włoch, Austrii, Francji na Via ferraty należy dodatkowo mieć ze sobą lonżę. Podczas przejść zimowych warto zabrać sondę i detektor.

 

4. Zwierzęta

Pamiętajmy, że w górach nie jesteśmy sami. Nie należy zbliżać się do dzikich zwierząt, dokarmiać ich, ani im przeszkadzać. Spotkanie małego niedźwiedzia może skończyć się dla nas tragicznie, bo w pobliżu może być jego matka, która w obronie małego może wykazać dużą agresję. 

Choroba wysokościowa

W przypadku gór wysokich trzeba pamiętać o bardzo niebezpiecznym zjawisku, jakim jest choroba wysokościowa. Występuje również pod nazwą choroby wysokogórskiej. Pojawia się, gdy organizm nie radzi sobie z szybkim wzrostem wysokości. Sygnałami świadczącymi o chorobie mogą być bóle i zawroty głowy, złe samopoczucie, wymioty. Najczęściej występuje po przekroczeniu 2500 m n.p.m., gdzie znacznie zmniejsza się ilość tlenu w powietrzu. Gdy wystąpią objawy choroby wysokościowej, należy dużo pić i przede wszystkim zwolnić, zatrzymać się i zejść niżej. Trzeba się obserwować i pokonywać różnice wysokości z rozwagą.

 

Zimno, ciemno… i do schroniska daleko. Jak się przygotować na wyprawę w góry?

Szykując się na wyprawę w góry, koniecznie weźcie mapę, na której zaznaczone będą szlaki oraz czas potrzebny na pokonanie konkretnych tras. Zazwyczaj jest tak, że wychodząc ze schroniska wraz ze wschodem słońca, wraca się do niego dopiero o zmroku, dlatego liczcie i przewiduje! Weźcie ze sobą prowiant na cały dzień, ciepłą wodę lub herbatę w termosie i oczywiście apteczkę! 

Niezależnie od warunków atmosferycznych trzeba mieć też wygodne, przystosowane do chodzenia po górach buty i odzież (najlepiej taką, która szybko schnie i zapewnia dobrą termoregulację). Na duże słońce koniecznie trzeba zastosować krem z filtrem oraz mieć czapkę i wodę. W przypadku deszczu doskonale sprawdzi się z kolei peleryna przeciwdeszczowa. Na śnieg i lód trzeba wziąć ze sobą stuptuty, raki i rakiety oraz odpowiednio ciepłe ubranie, aby nie doprowadzić do odmrożeń. Podczas burz na uwadze należy mieć niebezpieczeństwo porażenia piorunem.

Należy również pamiętać, że w górnych partiach gór śnieg leży cały rok. Dlatego, gdy wybieracie się w wysokie góry, niezależnie od pory roku sprawdzajcie stopień zagrożenia lawinowego na stronie gopr.pl i pogodę. Pamiętajcie również o ciepłej odzieży, czapce, rękawiczkach i okularach. Dobrze mieć przy sobie również bufkę, która zajmuje niewiele miejsca, a może pełnić zarówno funkcję czapki, opaski, jak i szalika.

Pamiętajcie też o latarce i zapasowych bateriach do niej. Chodzenie po zmroku jest bardzo niebezpieczne. Bez dobrego oświetlenia drogi możemy pobłądzić lub nabawić się kontuzji. Pamiętajmy, że chodzenie po zmroku to ostateczność i wynik sytuacji losowej! Nie planujmy długich tras, wiedząc, że może złapać nas zmrok. Chodzenie po zmroku w części polskich gór jest zakazane i może nam grozić za to mandat od straży parku.

Wezwanie pomocy w górach

Nawet najbardziej wprawieni i najlepiej przygotowani miłośnicy chodzenia po górach mogą czasem potrzebować profesjonalnej pomocy. Niestety o wiele częściej pomoc wzywana jest przez osoby zupełnie nieprzygotowane, niedoświadczone i nieodpowiedzialne, którym brakuje wyobraźni i bagatelizują potęgę gór, a także niebezpieczeństwa, jakie mogą je spotkać podczas wędrówki. Osoby, które bez odpowiedniego przygotowania wychodzą na szlak, muszą się liczyć z konsekwencjami.

Pamiętajmy, aby wyruszać w góry z kompanem. Samotne wędrówki po górach są niebezpieczne.

Warto mieć ze sobą zapasowy telefon lub powerbank. Lubimy robić dużo zdjęć i słaba bateria na koniec dnia może nam uniemożliwić wezwanie pomocy. Warto również sprawdzić wcześniej zasięg naszej sieci i włączony roaming w granicznych częściach gór. Jeżeli nasze wyjście się przedłuży, trzeba poinformować o tym schronisko lub znajomych, aby wiedzieli, że mamy wszystko pod kontrolą. 

NUMERY RATUNKOWE W POLSKICH GÓRACH

 

985 lub 601 100 300

 

Międzynarodowy numer alarmowy 112 również funkcjonuje w górach, jednak warto korzystać z bezpośrednich numerów, wymienionych wyżej.

Pamiętajcie, aby spisać numery ratunkowe przed wyjściem na szlak — w sytuacji niebezpiecznej możecie ich nie pamiętać!

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Trauma Kit – moduł Zranienia

Trauma Kit – moduł Zranienia

Moduł Zranienia to najbardziej uniwersalny, mobilny i wygodny moduł wśród apteczek modułowych systemu Trauma Kit, jaki posiadamy. Rekomendujemy jego zakup zarówno osobom prywatnym, niezwiązanym w żaden sposób z medycyną, jak i profesjonalnym służbom medycznym.

Cechy charakterystyczne modułu

Przybliżone wymiary modułu Zranienia to 215 × 130 × 55 mm. Jest on takiej samej wielkości, jak inne moduły z systemu Trauma Kit, co umożliwia ich dowolne łączenie w profesjonalne zestawy. Moduł Zranienia, jak każdy inny z systemu, posiada opis w dwóch  językach: naszym rodzimym – polskim oraz uniwersalnym – angielskim. W skład modułu wchodzi również niewielka karteczka ze spisem zawartości, dzięki której wiemy, czego brakuje i co trzeba dołożyć, aby apteczka była kompletna i w pełni gotowa do użytku. 

W opakowaniu jest również obrazkowa instrukcja udzielania pierwszej pomocy dostosowana do zawartości i przeznaczenia modułu. W przypadku modułu Zranienia wyjaśnia ona, w jaki sposób zabezpieczyć uraz głowy, drobne skaleczenia i zranienia oraz jak zatamować krwotok z nosa. Opakowanie modułu Zranienia jest pomarańczowe, co sprawia, że jest ono dobrze widoczne.

Moduł zranienia – kiedy może być pomocny?

Moduł Zranienia umożliwia zabezpieczenie bardzo wielu stanów zagrożenia życia, dlatego to nasz najbardziej uniwersalny moduł. Jest przeznaczony do zabezpieczenia drobniejszych ran, które również wymagają interwencji pomocowej, jak np. skaleczenia. Zebrany w tej apteczce zestaw opatrunków pozwoli zaopatrzyć rany czoła, krwotoki z nosa, skaleczone dłonie i stopy. 

Apteczka jest idealnym zabezpieczeniem szkół, przedszkoli, rodzinnych wyjazdów, wycieczek rowerowych, wyjazdów dziecięcych i młodzieżowych oraz wszelkich zawodów sportowych. Może również stanowić część apteczki, złożonej z kilku modułów w zależności od potrzeb danego miejsca. W przypadku instytucji państwowych, zakładów produkcyjnych, dużych przedsiębiorstw i instytucji rekomendujemy zamontowanie punktu pierwszej pomocy składającego się z zestawu od 4 do 8 wybranych modułów w formie tablicy na ścianę. W zamian dwóch modułów można również zamontować defibrylator.

 

Co zawiera moduł zranienia?

Moduł Zranienia charakteryzuje się mnogością różnorakich opatrunków. Cała apteczka zawiera ponad 30 elementów niezbędnych podczas opatrywania wszelkiego rodzaju ran, zranień i krwawień o małej intensywności. W zestawie znajdują się również rzadko spotykane w innych apteczkach: bandaż adhezyjny (samoprzylepny) oraz specjalne plastry do zamykania ran, które spajają ich brzegi i przyspieszają proces gojenia, minimalizując powstawanie blizn.

Bezpieczeństwo jest w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej najważniejsze, dlatego w module Zranienia znajdują się dwie pary rękawiczek jednorazowych nitrylowych oraz maseczka chirurgiczna, która zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa jest niezbędna. W apteczce znajdują się też chusteczki bakteriobójcze, za pomocą których można odkazić niewielkie zranienia przed zastosowaniem opatrunku.

W skład apteczki wchodzi też 5 uniwersalnych, samoprzylepnych plastrów opatrunkowych do wszelkich skaleczeń i zadrapań, plaster bez opatrunku, bandaże elastyczne, nożyczki, chusta trójkątna, siatki opatrunkowe, opatrunek hydrożelowy na oparzenia, komplet gaz oraz specjalnie przystosowane tampony do nosa, które umożliwiają szybkie i bezpieczne zatamowanie krwotoku.

Mam apteczkę i co dalej?

W przypadku każdej apteczki warto na początku zapoznać się z tym, jak ułożone są w niej wszystkie opatrunki. Znajomość swojej apteczki pozwoli zaoszczędzić czas niezbędny przy udzielaniu pierwszej pomocy. Jeśli będziesz już szczęśliwym posiadaczem modułu Zranienia, dokładnie go obejrzyj, zanim będzie Ci potrzebny!

 

Stawiamy na jakość!

Zapewniamy, że wszystkie elementy apteczki, wraz z jej opakowaniem, są wykonane z materiałów wysokiej jakości. Jeśli chcecie zobaczyć, jak moduł zranienia wygląda w środku, koniecznie obejrzyjcie nasz film na IG, w którym Piotrek pokazuje i omawia każdy jego element!

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Defibrylatory w Straży Pożarnej

Defibrylatory w Straży Pożarnej

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny AED to podstawowy sprzęt ratujący życie i bez wątpienia powinien znajdować się w każdej jednostce Straży Pożarnej, jak również w każdym samochodzie strażackim. Posiadanie AED dotyczy zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej.

AED w OSP — pomoc dla mieszkańców

Choć założenie jest takie, że każda jednostka straży pożarnej powinna posiadać na stanie Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny, w praktyce wygląda to niestety inaczej. Coraz więcej jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych na szczęście ma AED, jednak wciąż wiele jest takich, które nie posiadają tego przywileju, jakim jest możliwość używania sprzętu ratującego ludzkie życie. Tendencja jest jednak wzrostowa i z roku na rok coraz mniej jest pustych miejsc na mapie defibrylatorów w Polsce, co nas ogromnie cieszy! Oznacza to bowiem, że nawet w małych miejscowościach, znacznie oddalonych od szpitali, istnieje możliwość skorzystania z profesjonalnego sprzętu do ratowania ludzkiego życia. 

Lokalizacja AED jest kluczowa. Sprzęt powinien znajdować się tam, gdzie skorzystać z niego będzie mogła jak największa grupa osób. Znaczna odległość od szpitali zmniejsza szansę na szybkie otrzymanie pierwszej pomocy przedmedycznej, dlatego AED udostępniane mieszkańcom przez Ochotnicze Straże Pożarne może przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa i uratowania czyjegoś życia.

AED w remizie

Remiza w większości miejscowości stanowi centralny punkt. Każdy mieszkaniec danej miejscowości wie, gdzie znajduje się kościół, apteka, sklep czy właśnie Ochotnicza Straż Pożarna. W remizach odbywają się różnego rodzaju uroczystości i spotkania, dzięki czemu w okolicy jednostki OSP często jest dużo ludzi. Umieszczenie powszechnie dostępnego defibrylatora dla mieszkańców w takim punkcie jest najlepszym rozwiązaniem z możliwych. W razie konieczności udzielenia poszkodowanemu pierwszej pomocy każdy mieszkaniec będzie wiedział gdzie się udać, aby wziąć AED. Jest to idealne miejsce na umieszczenie ogólnodostępnego defibrylatora. Każdy będzie mógł z niego skorzystać i uratować czyjeś życie. Bez względu na porę dnia i nocy.

 

Strażacy znają się na pierwszej pomocy!

Warto podkreślić, że zarówno jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, jak i Państwowej Straży Pożarnej należą do KSRG, czyli Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Wszyscy strażacy szkolą się w zakresie KPP — Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, dzięki czemu mogą świadczyć profesjonalną pomoc medyczną podczas akcji. Wiele jednostek organizuje również kursy udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej dla mieszkańców oraz uczą ich, w jaki sposób korzystać z Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego. To bardzo ważne, aby miejscowi nie bali się sięgnąć po sprzęt, dzięki któremu będą mogli uratować swoich najbliższych.

AED w wozie strażackim

W standardzie wyposażenia każdego możliwego rodzaju samochodu strażackiego możemy odczytać powinność zamieszczenia w jego wnętrzu Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego. We wszystkich formacjach sprzęt powinien być ujednolicony. Ochotnicze Straże Pożarne dbają o bezpieczeństwo społeczności lokalnych danej miejscowości, gminy, a nawet powiatu. To właśnie OSP najczęściej dojeżdża jako pierwsze w miejsce zdarzenia, ponieważ jest najbliżej ludzi. To właśnie głównie z tego powodu każdy wóz strażacki posiadany przez jednostkę powinien być wyposażony w Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny, aby po przyjeździe na miejsce akcji można było w razie konieczności od razu przeprowadzić defibrylację.  

 

Jaki defibrylator w remizie i wozie strażacki?

Najczęściej wybieranym defibrylatorem przez OSP jest półautomatyczny defibrylator Philips FRx, który wyróżnia się wytrzymałą konstrukcją i niewielką wagą. Jest niezawodny i bardzo prosty w obsłudze, a przez to idealny do zamieszczenia w przestrzeni publicznej. Do defibrylatora zostały stworzone specjalnie zabezpieczające, wodoodporne i odporne na wszelkiego rodzaju zgniecenia i uderzenia Walizki Peli, które gwarantują bezpieczne transportowanie sprzętu w każdych warunkach. 

Finansowanie AED w Straży Pożarnej

W związku z tym, jak już zostało wcześniej wspomniane, posiadanie AED jest obecnie zapisane w standardach każdego samochodu strażackiego, zakup ten powinno się uwzględnić w budżecie danej jednostki. Jeśli jest on niewystarczający, trzeba zastanowić się nad inną formą finansowania. Koszt AED nie jest jednak współcześnie na tyle wysoki, aby jego zakup był niemożliwy. Jedną z możliwości jest kupno AED przez mieszkańców w ramach inicjatywy sąsiedzkiej. Innym sposobem może być skorzystanie z portali takich jak zrzutka.pl czy wspieram.to. Istnieje również możliwość sfinansowania defibrylatora w ramach inicjatywy budżetu obywatelskiego. Więcej o tym, jak kupić AED, gdy brakuje pieniędzy, przeczytacie na stronie projekt.aed lub w artykule 5 sposobów na sfinansowanie zakupu AED, gdzie podajemy konkretne sposoby. Zajrzyjcie tam i zapoznajcie się z nimi!

Więcej o AED możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Co to jest taśma ewakuacyjna?

Co to jest taśma ewakuacyjna?

W sytuacji zagrożenia życia, jaką może być np. pożar, często brak nam racjonalnego myślenia. W przypadku, gdy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale również za innych, warto wcześniej przeanalizować potencjalne zagrożenia oraz postarać się przewidzieć różnego rodzaju okoliczności, które mogą zaistnieć. Sytuacja staje się dodatkowo skomplikowana, jeśli ową grupą, za którą jesteśmy odpowiedzialni, są małe, wystraszone dzieci.

Ewakuacja dzieci ze strefy zagrożenia

Opiekunki w żłobkach, przedszkolach i szkołach odpowiadają za dość dużą grupę dzieci, która przeważnie liczy około 25 osób. Mali ludzie nie potrafią jeszcze zadbać o siebie i są całkowicie zdani na innych. W sytuacji zagrożenia, gdzie dodatkowo dochodzi stres, panika i lęk o własne życie, nawet nam, dorosłym, trudno zachować zimną krew i kierować się zdrowym rozsądkiem. Warto zatem pamiętać o przygotowaniu grupy do ewentualnej konieczności przeprowadzenia ewakuacji i regularnie przeprowadzać próbne ewakuacje w celu praktycznego sprawdzenia organizacji oraz warunków szybkiego opuszczenia budynku.

Przygotowanie do ewakuacji

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów, miejsca, w których cyklicznie zmienia się jednocześnie grupa 50 użytkowników, w szczególności szkoły, przedszkola, internaty oraz domy studenckie powinny wykonywać próbną ewakuację co najmniej raz na rok, jednak w terminie nie dłuższym niż trzy miesiące od dnia rozpoczęcia korzystania z obiektu przez nowych użytkowników.

 

Najważniejsza jest współpraca

W przypadku wystąpienia sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia podstawowym obowiązkiem wszystkich osób przebywających w budynku jest współpraca oraz bezwzględne podporządkowanie się poleceniom osoby, która organizuje ewakuację i do momentu przybycia jednostek Państwowej Straży Pożarnej będzie kierować akcją ratowniczą.

Taśma ewakuacyjna

Celem ewakuacji jest sprawne i bezpieczne przemieszczenie się wszystkich osób będących w budynku poza strefę objętą zagrożeniem, która w większości przypadków znajduje się na zewnątrz budynku. W sytuacji zagrożenia, gdy emocje kierują zachowaniem ludzi, może być to bardzo trudne. Małe dzieci mogą płakać, krzyczeć, biegać i się przepychać, a takie zachowanie może doprowadzić do tragedii. 

Z pomocą może przyjść tutaj proste rozwiązanie, jakim jest zastosowanie taśmy ewakuacyjnej. Jest to pas, który posiada specjalne klamerki na ręce dzieci oraz kody obrazkowe, ułatwiające opiekunowi zliczenie grupy. Zastosowanie tego produktu sprawi, że dzieci poczują się bezpieczniej, a wychowawcy będą mieli większą kontrolę nad sytuacją i znacznie szybciej zapanują nad zestresowaną grupą podopiecznych. 

 

TRAUMA KIT Apteczka Modułowa EWAKUACJA

Jednym z wielu oferowanych przez nas modułów apteczki, jest moduł Ewakuacja, który zawiera m.in. pas ewakuacyjny, umożliwiający sprawne opuszczenie strefy zagrożenia i bezpieczne doprowadzenie do punktu zbornego ewakuacji przez maksymalnie 10 osób. Taśmy mają jednak możliwość łączenia między sobą, dzięki czemu można je wydłużać w zależności od potrzeb. Idealną sytuacją byłoby zatem, aby w każdej klasie szkolnej, czy grupie przedszkolnej, były taśmy ewakuacyjne dostosowane do ilości osób.

W module Ewakuacja dodatkowo dołączone są folie NRC (koce termiczne), które umożliwiają zapewnienie komfortu termicznego poszkodowanym i zabezpieczenie ich przed przegrzaniem organizmu lub wychłodzeniem, które może nastąpić na skutek rozległego oparzenia powodującego wstrząs. Ponadto w zestawie znajduje się zielona kamizelka odblaskowa z napisem EWAKUACJA, co jest bardzo pomocne dla zespołów Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz ułatwia dzieciom skupienie się na słuchaniu jednej, najważniejszej w danym momencie osoby, czyli na przeprowadzającym ewakuację. 

Pierwsza pomoc w bezpiecznej strefie

Po zakończeniu ewakuacji trzeba sprawdzić, czy wszyscy opuścili budynek. W przypadku, gdy stan osobowy się nie zgadza, należy natychmiast zgłosić ten fakt jednostkom ratowniczym, które biorą udział w akcji, aby mogły podjąć decyzję o ponownym przeszukaniu budynku. Będąc już w bezpiecznej strefie, należy zająć się poszkodowanymi i udzielić im pierwszej pomocy przedmedycznej. Przydatny może okazać się tutaj inny moduł z naszej oferty, a mianowicie moduł Zranienia, za pomocą którego zaopatrzymy wszelkiego rodzaju zranienia i krwawienia o małej intensywności. Więcej o module Zranienia możecie przeczytać tutaj. Samo znalezienie się w sytuacji zagrożenia, które dla większości osób jest bardzo trudnym, a wręcz traumatycznym przeżyciem, może wymagać udzielenia pomocy psychologicznej, o której więcej pisaliśmy w artykule „Pierwsza pomoc Psychologiczna”.

Pierwsza pomoc w bezpiecznej strefie

TRAUMA KIT Apteczka Modułowa Ewakuacja to innowacyjny produkt na polskim rynku, który w prosty sposób umożliwia sprawną, bezpieczną i spokojną ewakuację w sytuacji nagłego zagrożenia do dziesięciu osób w warunkach utrudnionej widoczności. 

Jeśli jesteś osobą pracującą z grupą osób, nie czekaj, tylko zamów nasz produkt, aby nie dopuścić do tragedii. 

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Apteczka Modułowa – Trauma Kit od AEDMax

Apteczka Modułowa - Trauma Kit od AEDMax

MODUŁOWOŚĆ to niemalże słowo roku 2021 u Maxów, a system apteczek modułowych Trauma Kit to projekt, z którego jesteśmy bardzo dumni! Stworzyliśmy i wciąż doskonalimy nasz autorski system apteczek modułowych, który pozwala działać szybko i skutecznie, a to w ratowaniu życia jest najważniejsze! 

Skąd pomysł na apteczkę modułową?

Na rynku dostępnych jest mnóstwo różnych apteczek. Ich cena waha się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Różnią się między sobą m.in. opakowaniem i zawartością. Apteczki za kilka złotych, w ładnym lub brzydkim opakowaniu, mogą zawierać kilka produktów zerowej jakości. Apteczki premium z kolei, które kosztują nawet kilka tysięcy złotych, przeważnie są porządnie wyposażone. Korzystanie z nich w sytuacji zagrożenia może jednak stanowić duże utrudnienie w udzielaniu pierwszej pomocy. Wszystkie produkty w takich apteczkach są bowiem „wrzucone do jednego worka”, bez żadnego podziału czy segregacji względem stanu zagrożenia życia. 

W sytuacji konieczności udzielenia natychmiastowej pomocy poszkodowanemu, gdy pojawiają się emocje i chce się szybko zareagować, szukanie konkretnych opatrunków wśród wielu produktów w apteczce, zawsze stanowi problem. Zadanie jest jeszcze trudniejsze, jeśli takiej pomocy musi udzielić osoba niezwiązana z profesjonalnym ratownictwem oraz nieznająca apteczki, z której ma skorzystać. Istnieje ryzyko, że wśród wielu opatrunków znajdziemy takie, których zastosowanie jest nam nieznane lub użyjemy ich niewłaściwie. Wzorując się na formacjach mundurowych oraz zagranicy, zdecydowaliśmy się posegregować pierwszą pomoc, wyodrębniając konkretne moduły, a tym samym tworząc system apteczek modułowych Trauma Kit.

Co to jest Trauma Kit system?

Trauma Kit system, czyli zestaw modułowej pierwszej pomocy, to nic innego jak apteczki, które są podzielone względem stanu zagrożenia życia na odrębne moduły. Każdy moduł to apteczka odpowiadająca jednemu problemowi, od bardzo ogólnego, jak np. ochrona osobista czy zranienia, po specjalistyczne, jak np. krwotoki, oparzenia czy ewakuacja. Modułowość pozwala w błyskawiczny sposób podzielić zadania wśród ratowników, co umożliwi udzielenie pierwszej pomocy tylu osobom na raz, ile modułów się posiada.

Co łączy wszystkie moduły apteczek Trauma Kit system?

Cechą wspólną każdego modułu jest jego wielkość. Przybliżone rozmiary jednego modułu to 215 × 130 × 55 mm. Dzięki temu, że każdy ma ten sam rozmiar, można je dowolnie ze sobą łączyć, tworząc profesjonalne zestawy gotowe do użycia. Dodatkowo każdy moduł opisany jest w dwóch językach: naszym rodzimym – polskim oraz uniwersalnym – angielskim. Wszystkie moduły posiadają również niewielką karteczkę ze spisem zawartości apteczki, a także obrazkową instrukcję udzielania pierwszej pomocy dostosowaną do danego modułu. Treści przedstawione w instrukcjach są zależne od tematyki modułu, np. w module zranienia znajduje się instrukcja, która wyjaśnia, w jaki sposób zabezpieczyć uraz głowy, jak zatamować krwotok z nosa oraz w jaki sposób zabezpieczyć drobne skaleczenia i zranienia. W instrukcjach zastosowaliśmy czytelne piktogramy, dzięki którym można szybko, skutecznie i prawidłowo udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu. Dzięki obrazkom nie traci się czasu na wczytywanie się w obszerne treści.

Pamiętajcie! Nie da się stworzyć dobrej apteczki za 5 zł. Koszt apteczki modułowej może wydawać się duży, ale jeśli przeanalizuje się zawartość każdego modułu, to można się przekonać, że nie jest on zawyżony. Nie trzeba również decydować się na zakup wszystkich modułów od razu. Kompletując swoją profesjonalną apteczkę, składającą się z kilku modułów, można rozłożyć zakup, a tym samym również i płatność w czasie. Oferujemy profesjonalną pierwszą pomoc, dlatego kupując apteczki z systemu modułowego Trauma Kit, możecie mieć pewność, że wydane pieniądze zostały dobrze zainwestowane i jesteście w pełni zabezpieczeni. 

Zbiorcze opakowania Trauma Kit

Przewidzieliśmy możliwość tworzenia zestawów z indywidualnie wybranych modułów apteczki. W naszym sklepie dostępne są zbiorcze opakowania, w których można zestawić od 2 do 8 modułów. 

Najmniejszą z nich jest torba Easy Bag 2, mieszcząca wewnątrz dwa moduły Trauma Kit. Kolejno torba Premium Bag 4, w której mieszczą się cztery wybrane moduły. Dla osób chcących skompletować jeszcze bardziej kompleksowy zestaw stworzyliśmy walizki Carry Case mieszczące 6 modułów oraz plecak BackPack 8 na 8 wybranych modułów apteczki lub 6 modułów apteczki i automatyczny defibrylator AED. Dodatkowym atutem plecaka jest wygodna kieszeń na rękawiczki niezbędne przy udzielaniu pierwszej pomocy oraz dodatkowe miejsce do umieszczenia kurtki, kasku, czy innych przydatnych rzeczy.

Na każde opakowanie zbiorcze istnieje możliwość założenia plomby, która jest dokładana do zestawów. Dzięki niej osoba chcąca udzielić pierwszej pomocy ma stuprocentową pewność, że nikt wcześniej nie korzystał z apteczki i jest ona gotowa do użytku. Dodatkowo przygotowaliśmy checklisty, aby można było zaznaczyć zużyte podczas akcji ratowniczej materiały.

Istnieje również możliwość stworzenia punktu pierwszej pomocy z zestawu od 4 do 8 wybranych modułów w formie tablicy na ścianę, co stanowi doskonałe rozwiązanie w przypadku zakładów produkcyjnych, dużych przedsiębiorstw lub instytucji. W zamian dwóch modułów można również zamontować defibrylator.

 

Zbiorcze opakowania Trauma Kit

Tak naprawdę ilość modułów w Trauma Kit system jest nieskończona. Jedynym ograniczeniem może tu być nasza wyobraźnia, a jak wiecie, nie narzekamy na jej brak! 🙂

Więcej o apteczkach modułowych i innych naszych nowościach możecie dowiedzieć się z livów na naszym Instagramie – obserwujcie nas i bądźcie na bieżąco! 

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Zostawić serce na ziemi – dawca narządów

Zostawić serce na ziemi - dawca narządów

Temat transplantologii jest ciężki i rzadko poruszany, w końcu nikt nie lubi rozmawiać o śmierci – nie tylko naszych bliskich. Jest on jednak obecny, a my prędzej czy później będziemy mieć możliwość starcia się z nim. Podejdźmy do tego dzisiaj na chłodno, bez emocji, na spokojnie. Przedstawimy najważniejsze informacje, o których nawet mogliście nie wiedzieć.

Śmierć nie zawsze oznacza zgon

Czytając o transplantologii, możemy zderzyć się z pojęciem śmierci mózgu oraz śmierci klinicznej. O śmierci klinicznej mówimy w przypadku, gdy u człowieka zanikają oznaki życia, np. bicie serca, oddech, krążenie, ale mózg wciąż jest aktywny. Chociaż ciało nie jest już aktywne, mózg wciąż pracuje. Istnieje możliwość reanimacji, która udzielana jest natychmiastowo – przywrócenie do czynności życiowych jest możliwe przez pierwsze 4 minuty. Dłuższy czas bez dostępu do tlenu dla układu nerwowego, doprowadza do obumierania komórek kory mózgowej. 

Śmierć mózgu jest śmiercią z człowieka, gdzie całkowicie ustępuje funkcjonowanie mózgu, ale niektóre nasze organy mogą jeszcze funkcjonować np. pomimo śmierci mózgowej, wciąż może pracować serce. Polskie prawo reguluje definicje śmierci jako śmierci mózgowej, a przepis ten obowiązuje od 2007 roku. W przypadku śmierci mózgu nie ma możliwości prowadzenia walki o życie poprzez reanimacje lub leczenie. 

Transplantacja w Polsce

Transplantacji narządów można się poddać nie tylko po śmierci, ale również za życia. Możemy zostać dawcą narządów, jeżeli wyrazimy na to zgodę, ale również, jeżeli nasze życie nie będzie narażone w ten sposób. Jednocześnie są to świadczenia nieodpłatne. Za życia możemy oddać do przeszczepu nerkę, segment wątroby czy szpik kostny. 

Większość narządów pobiera się jednak od osób zmarłych, ze stwierdzoną śmiercią mózgu, u których nie było już możliwości dalszego leczenia i walki o jej życie jak również, które nie wyraziły sprzeciwu za życia. 

Każdy z nas po śmierci jest potencjalnym dawcą organów – reguluje to polskie prawo, a dokładnie ustawa z dnia 1 lipca 2005 roku o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Lekarz informuje rodzinę lub osoby, pod których opieką był zmarły o śmierci i zamiarze pobrania narządów. 

Samo pobranie narządów do przeszczepu odbywa się poprzez operację chirurgiczną z należytym szacunkiem do zmarłego. Pobierane są jedynie zdrowe narządy, które wcześniej były przebadane pod kątem wykluczenia przekazania potencjalnej choroby biorcy przeszczepu. 

Istnieje możliwość sprzeciwu co do oddania narządów pośmiertnie. Reguluje to Oświadczenie Woli, która po wypełnieniu jest niezbędną informacją i należy mieć ją ze sobą, razem z dokumentami osobistymi, takimi jak dowód osobisty czy prawo jazdy. Oświadczenie Woli jest informacją, której nie trzeba nigdzie zgłaszać ani rejestrować – wystarczy, abyśmy mieli ją przy sobie lub poinformowali i przekazali takową naszej rodzinie, lub bliskim. Oświadczenie Woli można znaleźć na stronie poltransplant.org.pl/ow.html.

Pierwsza pomoc pośrednia

Choć jako ludzkość polecieliśmy w kosmos, stworzyliśmy wiele urządzeń ratujących życie, zajrzeliśmy pod mikroskop do bakterii czy wynaleźliśmy wiele leków i szczepionek, które poprawiły naszą jakość życia, nadal jedyną możliwością dla wielu chorych jest otrzymanie zdrowego narządu od osoby zmarłej. Krajowa lista oczekujących na przeszczep jest długa, a narządów do transplantacji nie ma wystarczająco dużo. 

Oczekuje się nie tylko na nerki, ale również na przeszczep wątroby, przeszczep serca, przeszczep twarzy, przeszczep płuc, przeszczep rogówki czy przeszczep trzustki. Dla wielu taki przeszczep jest potrzebny natychmiast, aby uratować jego życie. Oddanie takiej osobie organ do przeszczepu jest przykładem pierwszej pomocy. Choć nie udzielamy tej pomocy bezpośrednio a pośrednio, jest to działanie, które ma na celu uratowanie czyjegoś życie. 

Podsumowując

Może nie w taki sposób wyobrażamy sobie udzielanie pierwszej pomocy, ale w rzeczy samej – transplantologia jest pierwszą pomocą, choć nie udzielaną przez nas. Nie każdy superbohater nosi pelerynę, nie każdego super bohatera możesz znać, ale Ty również możesz nim zostać – Ty też możesz pomóc!

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

W życiu niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Często chcemy dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie – niestety niezależnie od nas i naszych kompetencji. Być może zdarzyło Ci się kiedyś udzielić komuś pierwszej pomocy, ale nie przyniosła ona zamierzonych efektów. W takich momentach potrzeba czegoś więcej, niż poklepania po ramieniu. Szukamy rozmowy z kimś, kto pomoże nam się uporać z tym problemem. Czy istnieją jakieś ścieżki wsparcia psychicznego dla osób ratujących życie i zdrowie? Postaramy się odpowiedzieć na tą kwestię w tym artykule. 

Ogrom czynników stresujących

Bez względu na to, czy udzielamy pomocy innym zawodowo, czy dorywczo, np. w ramach działalności w jakiejś grupie ratowniczej lub stowarzyszeniu, jesteśmy narażeni na ogrom czynników, które powodują stres o niewyobrażalnej sile. Długie zmiany, braki personelu i odpowiedniego sprzętu, napięta atmosfera, nieudane reanimacje, problematyczni pacjenci, krzywda współpracownika – to zaledwie kropla w morzu wszystkich problemów, z jakimi borykają się na co dzień medycy oraz pozostali sympatycy ratownictwa medycznego. Jak się okazuje, problem jest naprawdę ogromny. 

Być może spora część ratowników nabawiła się już z tego wszystkiego zespołu stresu pourazowego (PTSD), a inni jeszcze resztkami sił dzielnie się trzymają, by zbytnio nie dostać do głowy po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach, których mieli okazję doznać. 

Poklepanie po plecach i “będzie dobrze” nie wystarczą…

Skala problemu i to, jak ciężko uporać się z trudnymi wydarzeniami oraz stresem, także tym pourazowym, przerastają najśmielsze oczekiwania. Zdecydowana większość personelu medycznego oraz osób, które stały się świadkiem zdarzenia, może tylko liczyć na wsparcie wśród najbliższych, które często ogranicza się do poklepania po ramieniu i krótkiej formułki, co wcale nie przynosi upragnionej ulgi. 

Oczywiście nie możemy ich winić za to, że nie potrafią postawić się w naszej sytuacji, w końcu ratownicze środowisko to ciężki kawałek chleba. Jednak mimo tego, że są z nami i próbują, jak tylko mogą, istnieje potrzeba czegoś więcej – wsparcia u specjalisty, który przez wiele lat uczył się, by właśnie w takich sytuacjach pomagać, przede wszystkim obiektywnie, bezstronnie i profesjonalnie. 

Możliwości jest kilka

Wsparcia psychicznego możemy szukać w naprawdę wielu miejscach. Istnieją wszelkiego rodzaju grupy wsparcia dla osób, które na co dzień ratują życie i zdrowie. Możemy odwiedzić również psychologa lub psychoterapeutę, aby porozmawiać z nimi o naszych problemach i zmartwieniach. 

Jeśli uważamy, że nasz problem jest trochę bardziej złożony, warto odwiedzić psychiatrę w celu postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia. W końcu problemy psychiczne, w tym także zespół stresu pourazowego, to żaden wstyd, a ogromnym osiągnięciem jest przyznanie się przed sobą do nich i rozpoczęcie jakichkolwiek działań w kierunku lepszego jutra. 

Brak finansowania pomocy psychologicznej

Niestety z uwagi na brak finansowania i niskie budżety jednostek organizacyjnych państwa, wszystkie te rzeczy zazwyczaj musimy załatwić sobie na własną rękę – zdobyć skierowanie lub umówić się na wybraną przez nas wizytę prywatnie i skrócić sobie tym samym czas oczekiwania, bo jak wiadomo, kolejki do osób odpowiadających za nasz stan psychiczny są dosyć długie. Generalnie nie istnieje żaden oficjalny program, który zakładałby zapewnienie wsparcia psychologicznego zawodowym medykom oraz osobom, które zdecydowały się udzielić komuś pierwszej pomocy. 

W zakładach pracy również rzadko się pamięta o tym, by umożliwić pracownikom kontakt ze specjalistą, który w razie potrzeby pomoże im poradzić sobie z większym lub mniejszym problemem. Zdarza się jednak, że to prywatne placówki wychodzą problemowi naprzeciw oraz oferują darmowe porady psychologiczne dla medyków, którzy codziennie są narażeni w swojej pracy na ogromny stres. Nie są to jednak dość powszechne praktyki i wynikają tylko z dobrej woli danej instytucji. 

Podsumowując

Zdrowie psychiczne to bardzo ważny aspekt wchodzący w skład ogólnego pojęcia zdrowego organizmu. I choć nie przykłada się do niego aż tak dużej wagi, to jednak warto zwrócić uwagę na swoje samopoczucie i doskwierające mu niepokojące objawy, a następnie udać się do specjalisty w celu rozwiązania problemu. Być może w przyszłości, w miarę jeszcze większego podkreślenia skali problemu, otworzą się nowe, łatwiejsze drogi uzyskania wsparcia psychologicznego przez ratowników i osoby udzielające pomocy, jednak na ten moment musimy korzystać z dostępnych nam rozwiązań.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Nowotwór, czyli jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku

Nowotwór, czyli jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku

O tym, że nowotwory w obecnych czasach stanowią naprawdę duży odsetek wszystkich zachorowań, nie trzeba raczej nikomu przypominać. Boimy się nowotworów, często nie znamy ich dokładnej etiologii, ale również nie zdajemy sobie sprawy, że w prosty sposób możemy się przed nimi zabezpieczyć oraz uchronić. Jak? Na to pytanie oraz wiele innym odpowiemy w tym artykule!

Czym tak właściwie jest nowotwór?

Chorobę nowotworową, nazywaną powszechnie “rakiem”, opisujemy jako jednostkę polegającą na pojawianiu się w organizmie nowych, zmutowanych komórek, które mają zdolność do szybkiego namnażania się oraz dawania przerzutów na inne miejsca, niż te, w których się pierwotnie pojawiły. Nowotwory możemy podzielić na łagodne, występujące zdecydowanie częściej i będące mniej lub bardziej podobne do prawidłowej komórki, z której się wywodzą, oraz złośliwe – te bardziej niebezpieczne, posiadające zdolność do naciekania sąsiednich tkanek oraz przerzutów, nawet do odległych narządów. 

Takie nowotwory wymagają zdecydowanie dłuższej oraz bardziej wymagającej i złożonej terapii. Według statystyk najczęściej występującymi nowotworami wśród społeczeństwa w Europie są nowotwór piersi, płuc oraz nowotwór prostaty, z czego ten pierwszy charakteryzuje się obecnie zdecydowanie największą śmiertelnością wśród kobiet. Tuż za nim na podium znajduje się równie groźny rak jelita grubego, który mocno dotyczy obu płci. Nie wolno też zapominać o innych chorobach tego typu, jak np. nowotwór tarczycy, kości, skóry czy też krwi, zwanej potocznie białaczką.

Profilaktyka - pierwsza pomoc przy nowotworach

Zdecydowana większość najnowszych badań mówi o tym, że im szybciej zostaną wykryte i zdiagnozowane tkanki nowotworowe, tym większe szanse na całkowite wyleczenie chorego. Dlatego bardzo ważne jest, by zacząć działać, zanim dosięgną nas niepokojące zmiany w organizmie. Tym bardziej jeśli wiemy, że możemy być obciążeni chorobą nowotworową genetycznie lub jesteśmy na nią narażeni w inny sposób np. poprzez bycie czynnym/biernym palaczem, lub pracę w szkodliwych warunkach, np. przy azbeście oraz innych niebezpiecznych substancjach chemicznych, a także tam, gdzie mamy do czynienia ze szkodliwym promieniowaniem, ogromną ilością pyłu lub groźnymi dla zdrowia czynnikami biologicznymi. 

Do działań prewencyjnych mogą należeć przede wszystkim: porzucenie szkodliwych nałogów (tytoń, alkohol), stosowanie zdrowej diety bogatej w składniki odżywcze oraz produkty naturalne, możliwie jak najmniej przetworzone. Bardzo ważne są również badania profilaktyczne, do których należą m.in. u kobiet cytologia czy samobadanie piersi, a także mammografia, zaś u mężczyzn badanie jąder, wykonane samodzielnie lub przez lekarza oraz badanie proktologiczne. Warto również raz na jakiś czas wykonać podstawowe badania profilaktyczne krwi oraz moczu. 

Takie działania pozwolą nam w razie potrzeby na błyskawiczne wykrycie niepokojących zmian zachodzących w naszym ciele oraz bezzwłoczne podjęcie dalszych działań. Nie bójmy się również rozmawiać o nowotworach. Być może dzięki zwróceniu przez nas uwagi na ten problem, ktoś z naszych najbliższych zdecyduje się, by w końcu o siebie zadbać i poddać się corocznym badaniom. W końcu najgorsze, co możemy zrobić, to nic nie zrobić. 

Szybka diagnoza i leczenie nowotworów

Niektóre nowotwory, najczęściej złożone i obejmujące wiele narządów, są nieuleczalne i mogą doprowadzić do zgonów. Jednak w zdecydowanej większości przypadków, warto, a wręcz trzeba, podjąć próby natychmiastowego leczenia, które może zniwelować zmutowane komórki, a także zahamować namnażanie się kolejnych tego typu tworów. W naszym kraju takie działanie umożliwia program Szybkiej Ścieżki Onkologicznej. Do jej rozpoczęcia uprawnia zielona karta DiLO – karta diagnostyki i leczenia onkologicznego, z którą mamy również możliwość realizacji pakietu onkologicznego obejmującego: wstępną diagnostykę, diagnostykę pogłębioną, rozpoznanie nowotworu oraz skierowanie do leczenia. 

Program szybkiej terapii onkologicznej znacznie przyspiesza ten proces i zakłada, że od wpisania pacjenta na listę oczekujących osób do specjalisty do postawienia diagnozy, nie może minąć więcej niż 7 tygodni. W ramach programu zostaje skrócony również czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia, nie może on przekroczyć dwóch tygodni od momentu zgłoszenia się do wybranej placówki. 

Obecnie nowotwory możemy leczyć na różne sposoby. Do najpopularniejszych sposobów należą przede wszystkim chemioterapia, radioterapia, leczenie chirurgiczne oraz coraz częściej stosowane leczenie celowane – stosowanie specjalnych leków przeciw konkretnym, uszkodzonym cząsteczkom w komórkach nowotworowych. 

Pandemiczne nastroje w onkologii

Wraz z nadejściem epidemii koronawirusa i coraz to częściej wprowadzanym obostrzeniom, ludzie zaczęli się bać korzystania ze specjalistycznej opieki medycznej. W związku z tym w naszym kraju problem zachorowań na nowotwory ponownie się zaostrzył, z czym onkolodzy starają się obecnie intensywnie walczyć. Warto wiedzieć, że mimo wielu utrudnień występujących w ochronie zdrowia, leczenie onkologiczne dalej jest możliwe, nie zatrzymało się, a wręcz przeciwnie – prężnie się rozwija, by pomóc jak największej ilości chorych. 

Nie bójmy się więc odwiedzać gabinetów specjalistów, szpitali. Szukanie pomocy, to najlepsze co możecie zrobić dla siebie i swoich najbliższych. Nowotwór niestety nie przeczeka ciężkiej sytuacji, która trwa obecnie na świecie, dlatego warto by nie zwlekać z wizytą u lekarza, zarówno w celach leczniczych, jak i profilaktycznych. 

Podsumowując

Nowotwory spędzają wielu osobom sen z powiek. Dlatego namawiamy do wykonywania badań profilaktycznych, chociażby raz do roku. Pozwolą one na szybkie wykrycie nieprawidłowości i natychmiastowe podjęcie działań, które być może uratuje nie tylko Wasze zdrowie, ale i życie. Pierwsza pomoc to nie tylko heroiczne rzucanie się na ratunek tam, gdzie leje się krew. To także codzienne dbanie o siebie i swoich najbliższych, a co za tym idzie – podjęcie natychmiastowej interwencji w razie potrzeby. 

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Astma – czym jest i jak sobie z nią radzić?

Astma - czym jest i jak sobie z nią radzić?

O astmie oskrzelowej słyszał już zapewne każdy – czy to w telewizji, prasie lub w internecie. Być może ktoś z Waszej rodziny lub najbliższych znajomych również na nią choruje, w końcu to dość powszechna jednostka chorobowa. Wiele ludzi nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo jest ona dokuczliwa i jak wiele niebezpieczeństw ze sobą niesie. O tym oraz o wielu innych aspektach astmy opowiemy w tym artykule. 

Czym jest astma?

Astma, zwana również dychawicą, to przewlekła choroba zapalna dróg oddechowych dotycząca przede wszystkim oskrzeli, charakteryzująca się świszczącym oddechem, dusznościami, uczuciem ściskania w klatce piersiowej oraz napadami kaszlu – głównie nad ranem i późnym wieczorem/w nocy. Wszystkie wymienione wcześniej objawy powstają na skutek odwracalnego zwężenia dróg oddechowych oraz skurczu oskrzeli. 

Mówi się, że u większości chorych astma przebiega dosyć łagodnie oraz stabilnie i dopiero po jakimś czasie (przy postaci łagodnej np. 2 razy w tygodniu) dochodzi do tak zwanego napadu – zaostrzenia przebiegu choroby na skutek wielu różnych czynników wywołujących, np. dużej ilości wdychanego kurzu, alergenów, wysiłku fizycznego czy nawet ostrego zapachu perfum. Napad astmy może wywołać również stres, także ten przewlekły i długo utrzymujący się. 

Niezdiagnozowana i nieleczona astma może doprowadzić nawet do śmierci, na skutek całkowitego domknięcia się dróg oddechowych oraz oskrzeli, a także innych groźnych powikłań z tego wynikających. 

Leczenie astmy

Niestety, astma oskrzelowa jest chorobą nieuleczalną, a jakakolwiek terapia w większej mierze polega po prostu na łagodzeniu jej objawów oraz niedopuszczaniu do pojawiania się ciężkich jej napadów, oraz zaostrzeń. Najbardziej skuteczne leczenie astmy polega przede wszystkim na wprowadzeniu odpowiednio dobranej farmakoterapii oraz ograniczeniu kontaktu z czynnikami wywołującymi dokuczliwe objawy choroby – ma to za zadanie zmniejszenie ryzyka pojawienia się groźnego dla zdrowia i życia napadu. U chorych ze sporadycznymi atakami stosuje się tylko doraźne leki mające za zadanie rozszerzenie oskrzeli i tym samym również ułatwienie oddychania. Takie farmaceutyki występują zazwyczaj w formie inhalatorów lub różnego rodzaju innych leków wziewnych. 

W leczeniu astmy bardzo ważnym aspektem jest również zmiana trybu życia. Jeśli chory przez całe życie palił papierosy lub innego rodzaju wyroby tytoniowe, w celu poprawy swojego stanu zdrowia powinien zrezygnować z tego nałogu. Warto również zadbać o mikroklimat mieszkania, w którym astmatyk przebywa. Częste wietrzenie, czy nawet używanie nawilżacza ma dobry wpływ na jakość powietrza, którym chory na co dzień oddycha. 

Pierwsza pomoc przy napadzie

Może się zdarzyć tak, że znajdziemy się w sytuacji, w której spotkamy chorego na astmę podczas silnego zaostrzenia choroby. Najprawdopodobniej będzie miał on problemy z oddychaniem, duszności i napady kaszlu. Najważniejsze to nie panikować. Zwykle chorzy podczas łagodnego napadu potrafią sobie sami poradzić ze swoim problemem poprzez wzięcie doraźnego leku przepisanego przez lekarza właśnie na takie sytuacje. Jednak warto mieć na uwadze, że w każdej chwili poszkodowany może potrzebować jednak naszej interwencji. 

W momencie, w którym widzimy, że chory jednak nie radzi sobie z atakiem astmy, pierwsze co musimy zrobić to go posadzić w dogodnej dla niego pozycji, najlepiej w takiej, w której będzie mu się najlepiej oddychało. Zadbajmy również o dostęp do świeżego powietrza. Jeśli ustaliliśmy, że poszkodowany ma przy sobie leki, które bierze w trakcie zaostrzenia astmy – pomóżmy mu je przyjąć. Wyjmijmy je dla niego z jego torby/plecaka i podajmy mu tak, by mógł z łatwością z nich skorzystać. Pamiętajmy również o kontrolowaniu stanu naszego poszkodowanego. Jeśli przyjęcie leków nie przynosi żadnych skutków, a objawy napadu astmy nie ustępują, a wręcz przeciwnie – nasilają się, musimy niezwłocznie wezwać zespół ratownictwa medycznego, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 999.

Podsumowując

Astma oskrzelowa jest bardzo groźną chorobą, utrudniającą przede wszystkim jakość życia. Jej częste napady mogą być bardzo niebezpieczne dla chorego, dlatego warto zadbać o jej diagnostykę i leczenie już przy pierwszym pojawieniu się niepokojących objawów wskazujących na tą jednostkę chorobową. Ważne jest, by również wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy w przypadku ataku astmy – w końcu naprawdę niewiele trzeba, by móc komuś pomóc!

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik