WEBINARIUM: Fakty i mity o pierwszej pomocy cz. 1

WEBINARIUM: Fakty i mity o pierwszej pomocy cz. 1

💔 Postępowanie w przypadku otwartych ran klatki piersiowej - stosować opatrunek czy nie?
💔 Fakt czy Mit: Czy triaż w pierwszej pomocy ma sens?
💔 Nagłe Zatrzymanie Krążenia - co może być przyczyną?
💔 Fakt czy Mit: Nie robimy już oddechów ratowniczych w Resustycji Krążeniowo-Oddechowej?
💔 Fakt czy Mit: opaska zaciskowa (staza) tylko dla profesjonalistów?

Uczymy jak udzielać pierwszej pomocy, wdrażać systemy bezpieczeństwa i edukujemy innych. Chcielibyśmy, aby Wasza praca w obszarze BHP, HR, bezpieczeństwa była efektywna i skuteczna, bo to w ratowaniu życia jest najważniejsze.

Grzegorz i Jurek – to właśnie oni rozprawią się  z mitami nt. AED i pierwszej pomocy!

Prowadzący:

Grzegorz T. Dokurno

Człowiek o wielkim sercu i jeszcze większej wyobraźni. Ratowanie ludzkiego życia, to jego absolutny priorytet! Pasję oraz doświadczenie rozwijał jako Strażak, Ratownik, Ratownik Wysokościowy KSRG, Instruktor Nurkowania, Pierwszej Pomocy AHA i EFR. Dzisiaj udoskonala i tworzy najlepsze programy edukacyjne z zakresu pierwszej pomocy w Polsce. Jego nadrzędnym celem jest poprawa bezpieczeństwa i zwiększenie dostępności defibrylatorów AED. W pracy – człowiek orkiestra, którego napędzają wyzwania. 

Jerzy Jaskuła

Menedżer, ratownik medyczny i specjalista zdrowia publicznego. Instruktor AHA, ERC, ITLS i NAEMT. Inspektor BHP . Kierował zespołami wyjazdowymi w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym, doświadczenia zdobywał w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej, PCK i Instytucie Ratownictwa Medycznego. Aktualnie asystent w Zakładzie Dydaktyki Medycznej UJ CM, redaktor naczelny serwisu Ratownictwo Medycyny Praktycznej. Członek Polskiej Misji Medycznej, podróżnik.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza pomoc w górach — zadbaj o bezpieczeństwo

Pierwsza pomoc w górach — zadbaj o bezpieczeństwo

Góry to żywioł. Potrafią być nieprzewidywalne, dlatego należy do nich podchodzić z pokorą. Najczęstszymi skojarzeniami większości ludzi z pierwszą pomocą w górach są tamtejsze jednostki ratownicze, czyli GOPR (Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) i TOPR (Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) — organizacje zajmujące się ratownictwem górskim. Każdy świadomy górołaz powinien jednak pomyśleć o swoim bezpieczeństwie, zanim wybierze się na szlak, aby zminimalizować konieczność wzywania profesjonalnych służb medycznych. Do każdej wycieczki w góry trzeba się bardzo dobrze przygotować!

Działania GOPR i TOPR

Służby ratownicze w górach ostrzegają, prowadzą wiele szkoleń i akcji informujących o zagrożeniach, jakie mogą wystąpić na szlaku. Niestety wielu ludzi nie bierze tego w ogóle pod uwagę, a wędrówkę po górach traktują jak wyjście na zwykły spacer po lesie. Takim zachowaniem stwarzają zagrożenie sobie, a w późniejszym czasie narażają również życie ratowników, którzy przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych zmuszeni są podjąć akcję ratunkową i iść im na pomoc.

Apteczka Pierwszej Pomocy w góry

Pakując się na wyjazd w góry, nie zapomnijcie o apteczce — to podstawa każdej wędrówki! Miłośnikom polskich gór polecamy nasz kompleksowy Moduł Zranienia, o którym więcej pisaliśmy w artykule Trauma Kit — Moduł Zranienia. Jest on najbardziej uniwersalnym, mobilnym i wygodnym modułem wśród apteczek modułowych systemu Trauma Kit, jaki posiadamy. Umożliwia zabezpieczenie urazów, drobniejszych ran oraz bardzo wielu stanów zagrożenia życia.

 

Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w górach?

1. Pogoda

Jest to niewątpliwie największe niebezpieczeństwo. Warunki atmosferyczne w górach zmieniają się tak szybko, że czasem nie ma możliwości zareagowania na nie. Idąc na dłuższą wędrówkę, trzeba być przygotowanym niemal na wszystko. Podczas śnieżnej zimy, gdy widoczność jest znikoma, nietrudno zboczyć ze szlaku. W takiej sytuacji może łatwo dojść do ochłodzenia naszego organizmu i odmrożeń. Dodatkową trudnością zimowej turystyki górskiej jest wcześnie następujący zachód słońca, z czym również trzeba się liczyć, wychodząc ze schroniska. Przy słonecznej pogodzie jesteśmy z kolei narażeni na przegrzanie organizmu. Warto zaplanować przerwy w godzinach południowych, aby nie narażać się na zbyt mocne promienie słońca. Deszczowa pogoda z kolei często spowalnia naszą drogę przez śliskie skały, powstające błoto lub potoczki.

 

2. Zmęczenie

Dla mało doświadczonych piechurów oszacowanie swoich sił może być dość trudne. Warto planować wraz z mapą krótkie odcinki i porównywać czasy poszczególnych przejść. Kolejno można zwiększać dystans i sprawdzać, jak zachowuje się nasz organizm po przebyciu dłuższych tras. Należy pamiętać również o podwyższeniach. Są one bardzo wymagające zarówno przy podejściach, jak i zejściach. Warto podczas dłuższego wyjazdu w góry zaplanować też dzień na regenerację. W górach pracują inne partie mięśni niż podczas codziennych wędrówek po płaskim terenie. Zmęczenie niestety może wpłynąć na naszą nieostrożność, co w rezultacie może skutkować kontuzjami.

 

3. Spadające odłamki skał lub lawin

Wybierając się w góry skaliste, należy zadbać o kasku. W Tatrach wśród turystów kask nie jest popularny. W dolinach nie ma dużego zagrożenia, jednak w przypadku wyższych partii gór warto się w niego zaopatrzyć. Nigdy nie mamy pewności czy ktoś przypadkiem nie zepchnie na dół kamienia podczas podejścia np. w okolicach popularnej orlej perci. Kask może ochronić również naszą głowę podczas poślizgnięcia się i upadku, a skały w górach są często śliskie. Wybierając się do Włoch, Austrii, Francji na Via ferraty należy dodatkowo mieć ze sobą lonżę. Podczas przejść zimowych warto zabrać sondę i detektor.

 

4. Zwierzęta

Pamiętajmy, że w górach nie jesteśmy sami. Nie należy zbliżać się do dzikich zwierząt, dokarmiać ich, ani im przeszkadzać. Spotkanie małego niedźwiedzia może skończyć się dla nas tragicznie, bo w pobliżu może być jego matka, która w obronie małego może wykazać dużą agresję. 

Choroba wysokościowa

W przypadku gór wysokich trzeba pamiętać o bardzo niebezpiecznym zjawisku, jakim jest choroba wysokościowa. Występuje również pod nazwą choroby wysokogórskiej. Pojawia się, gdy organizm nie radzi sobie z szybkim wzrostem wysokości. Sygnałami świadczącymi o chorobie mogą być bóle i zawroty głowy, złe samopoczucie, wymioty. Najczęściej występuje po przekroczeniu 2500 m n.p.m., gdzie znacznie zmniejsza się ilość tlenu w powietrzu. Gdy wystąpią objawy choroby wysokościowej, należy dużo pić i przede wszystkim zwolnić, zatrzymać się i zejść niżej. Trzeba się obserwować i pokonywać różnice wysokości z rozwagą.

 

Zimno, ciemno… i do schroniska daleko. Jak się przygotować na wyprawę w góry?

Szykując się na wyprawę w góry, koniecznie weźcie mapę, na której zaznaczone będą szlaki oraz czas potrzebny na pokonanie konkretnych tras. Zazwyczaj jest tak, że wychodząc ze schroniska wraz ze wschodem słońca, wraca się do niego dopiero o zmroku, dlatego liczcie i przewiduje! Weźcie ze sobą prowiant na cały dzień, ciepłą wodę lub herbatę w termosie i oczywiście apteczkę! 

Niezależnie od warunków atmosferycznych trzeba mieć też wygodne, przystosowane do chodzenia po górach buty i odzież (najlepiej taką, która szybko schnie i zapewnia dobrą termoregulację). Na duże słońce koniecznie trzeba zastosować krem z filtrem oraz mieć czapkę i wodę. W przypadku deszczu doskonale sprawdzi się z kolei peleryna przeciwdeszczowa. Na śnieg i lód trzeba wziąć ze sobą stuptuty, raki i rakiety oraz odpowiednio ciepłe ubranie, aby nie doprowadzić do odmrożeń. Podczas burz na uwadze należy mieć niebezpieczeństwo porażenia piorunem.

Należy również pamiętać, że w górnych partiach gór śnieg leży cały rok. Dlatego, gdy wybieracie się w wysokie góry, niezależnie od pory roku sprawdzajcie stopień zagrożenia lawinowego na stronie gopr.pl i pogodę. Pamiętajcie również o ciepłej odzieży, czapce, rękawiczkach i okularach. Dobrze mieć przy sobie również bufkę, która zajmuje niewiele miejsca, a może pełnić zarówno funkcję czapki, opaski, jak i szalika.

Pamiętajcie też o latarce i zapasowych bateriach do niej. Chodzenie po zmroku jest bardzo niebezpieczne. Bez dobrego oświetlenia drogi możemy pobłądzić lub nabawić się kontuzji. Pamiętajmy, że chodzenie po zmroku to ostateczność i wynik sytuacji losowej! Nie planujmy długich tras, wiedząc, że może złapać nas zmrok. Chodzenie po zmroku w części polskich gór jest zakazane i może nam grozić za to mandat od straży parku.

Wezwanie pomocy w górach

Nawet najbardziej wprawieni i najlepiej przygotowani miłośnicy chodzenia po górach mogą czasem potrzebować profesjonalnej pomocy. Niestety o wiele częściej pomoc wzywana jest przez osoby zupełnie nieprzygotowane, niedoświadczone i nieodpowiedzialne, którym brakuje wyobraźni i bagatelizują potęgę gór, a także niebezpieczeństwa, jakie mogą je spotkać podczas wędrówki. Osoby, które bez odpowiedniego przygotowania wychodzą na szlak, muszą się liczyć z konsekwencjami.

Pamiętajmy, aby wyruszać w góry z kompanem. Samotne wędrówki po górach są niebezpieczne.

Warto mieć ze sobą zapasowy telefon lub powerbank. Lubimy robić dużo zdjęć i słaba bateria na koniec dnia może nam uniemożliwić wezwanie pomocy. Warto również sprawdzić wcześniej zasięg naszej sieci i włączony roaming w granicznych częściach gór. Jeżeli nasze wyjście się przedłuży, trzeba poinformować o tym schronisko lub znajomych, aby wiedzieli, że mamy wszystko pod kontrolą. 

NUMERY RATUNKOWE W POLSKICH GÓRACH

 

985 lub 601 100 300

 

Międzynarodowy numer alarmowy 112 również funkcjonuje w górach, jednak warto korzystać z bezpośrednich numerów, wymienionych wyżej.

Pamiętajcie, aby spisać numery ratunkowe przed wyjściem na szlak — w sytuacji niebezpiecznej możecie ich nie pamiętać!

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Trauma Kit – moduł Zranienia

Trauma Kit – moduł Zranienia

Moduł Zranienia to najbardziej uniwersalny, mobilny i wygodny moduł wśród apteczek modułowych systemu Trauma Kit, jaki posiadamy. Rekomendujemy jego zakup zarówno osobom prywatnym, niezwiązanym w żaden sposób z medycyną, jak i profesjonalnym służbom medycznym.

Cechy charakterystyczne modułu

Przybliżone wymiary modułu Zranienia to 215 × 130 × 55 mm. Jest on takiej samej wielkości, jak inne moduły z systemu Trauma Kit, co umożliwia ich dowolne łączenie w profesjonalne zestawy. Moduł Zranienia, jak każdy inny z systemu, posiada opis w dwóch  językach: naszym rodzimym – polskim oraz uniwersalnym – angielskim. W skład modułu wchodzi również niewielka karteczka ze spisem zawartości, dzięki której wiemy, czego brakuje i co trzeba dołożyć, aby apteczka była kompletna i w pełni gotowa do użytku. 

W opakowaniu jest również obrazkowa instrukcja udzielania pierwszej pomocy dostosowana do zawartości i przeznaczenia modułu. W przypadku modułu Zranienia wyjaśnia ona, w jaki sposób zabezpieczyć uraz głowy, drobne skaleczenia i zranienia oraz jak zatamować krwotok z nosa. Opakowanie modułu Zranienia jest pomarańczowe, co sprawia, że jest ono dobrze widoczne.

Moduł zranienia – kiedy może być pomocny?

Moduł Zranienia umożliwia zabezpieczenie bardzo wielu stanów zagrożenia życia, dlatego to nasz najbardziej uniwersalny moduł. Jest przeznaczony do zabezpieczenia drobniejszych ran, które również wymagają interwencji pomocowej, jak np. skaleczenia. Zebrany w tej apteczce zestaw opatrunków pozwoli zaopatrzyć rany czoła, krwotoki z nosa, skaleczone dłonie i stopy. 

Apteczka jest idealnym zabezpieczeniem szkół, przedszkoli, rodzinnych wyjazdów, wycieczek rowerowych, wyjazdów dziecięcych i młodzieżowych oraz wszelkich zawodów sportowych. Może również stanowić część apteczki, złożonej z kilku modułów w zależności od potrzeb danego miejsca. W przypadku instytucji państwowych, zakładów produkcyjnych, dużych przedsiębiorstw i instytucji rekomendujemy zamontowanie punktu pierwszej pomocy składającego się z zestawu od 4 do 8 wybranych modułów w formie tablicy na ścianę. W zamian dwóch modułów można również zamontować defibrylator.

 

Co zawiera moduł zranienia?

Moduł Zranienia charakteryzuje się mnogością różnorakich opatrunków. Cała apteczka zawiera ponad 30 elementów niezbędnych podczas opatrywania wszelkiego rodzaju ran, zranień i krwawień o małej intensywności. W zestawie znajdują się również rzadko spotykane w innych apteczkach: bandaż adhezyjny (samoprzylepny) oraz specjalne plastry do zamykania ran, które spajają ich brzegi i przyspieszają proces gojenia, minimalizując powstawanie blizn.

Bezpieczeństwo jest w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej najważniejsze, dlatego w module Zranienia znajdują się dwie pary rękawiczek jednorazowych nitrylowych oraz maseczka chirurgiczna, która zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa jest niezbędna. W apteczce znajdują się też chusteczki bakteriobójcze, za pomocą których można odkazić niewielkie zranienia przed zastosowaniem opatrunku.

W skład apteczki wchodzi też 5 uniwersalnych, samoprzylepnych plastrów opatrunkowych do wszelkich skaleczeń i zadrapań, plaster bez opatrunku, bandaże elastyczne, nożyczki, chusta trójkątna, siatki opatrunkowe, opatrunek hydrożelowy na oparzenia, komplet gaz oraz specjalnie przystosowane tampony do nosa, które umożliwiają szybkie i bezpieczne zatamowanie krwotoku.

Mam apteczkę i co dalej?

W przypadku każdej apteczki warto na początku zapoznać się z tym, jak ułożone są w niej wszystkie opatrunki. Znajomość swojej apteczki pozwoli zaoszczędzić czas niezbędny przy udzielaniu pierwszej pomocy. Jeśli będziesz już szczęśliwym posiadaczem modułu Zranienia, dokładnie go obejrzyj, zanim będzie Ci potrzebny!

 

Stawiamy na jakość!

Zapewniamy, że wszystkie elementy apteczki, wraz z jej opakowaniem, są wykonane z materiałów wysokiej jakości. Jeśli chcecie zobaczyć, jak moduł zranienia wygląda w środku, koniecznie obejrzyjcie nasz film na IG, w którym Piotrek pokazuje i omawia każdy jego element!

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Defibrylatory w Straży Pożarnej

Defibrylatory w Straży Pożarnej

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny AED to podstawowy sprzęt ratujący życie i bez wątpienia powinien znajdować się w każdej jednostce Straży Pożarnej, jak również w każdym samochodzie strażackim. Posiadanie AED dotyczy zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej.

AED w OSP — pomoc dla mieszkańców

Choć założenie jest takie, że każda jednostka straży pożarnej powinna posiadać na stanie Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny, w praktyce wygląda to niestety inaczej. Coraz więcej jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych na szczęście ma AED, jednak wciąż wiele jest takich, które nie posiadają tego przywileju, jakim jest możliwość używania sprzętu ratującego ludzkie życie. Tendencja jest jednak wzrostowa i z roku na rok coraz mniej jest pustych miejsc na mapie defibrylatorów w Polsce, co nas ogromnie cieszy! Oznacza to bowiem, że nawet w małych miejscowościach, znacznie oddalonych od szpitali, istnieje możliwość skorzystania z profesjonalnego sprzętu do ratowania ludzkiego życia. 

Lokalizacja AED jest kluczowa. Sprzęt powinien znajdować się tam, gdzie skorzystać z niego będzie mogła jak największa grupa osób. Znaczna odległość od szpitali zmniejsza szansę na szybkie otrzymanie pierwszej pomocy przedmedycznej, dlatego AED udostępniane mieszkańcom przez Ochotnicze Straże Pożarne może przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa i uratowania czyjegoś życia.

AED w remizie

Remiza w większości miejscowości stanowi centralny punkt. Każdy mieszkaniec danej miejscowości wie, gdzie znajduje się kościół, apteka, sklep czy właśnie Ochotnicza Straż Pożarna. W remizach odbywają się różnego rodzaju uroczystości i spotkania, dzięki czemu w okolicy jednostki OSP często jest dużo ludzi. Umieszczenie powszechnie dostępnego defibrylatora dla mieszkańców w takim punkcie jest najlepszym rozwiązaniem z możliwych. W razie konieczności udzielenia poszkodowanemu pierwszej pomocy każdy mieszkaniec będzie wiedział gdzie się udać, aby wziąć AED. Jest to idealne miejsce na umieszczenie ogólnodostępnego defibrylatora. Każdy będzie mógł z niego skorzystać i uratować czyjeś życie. Bez względu na porę dnia i nocy.

 

Strażacy znają się na pierwszej pomocy!

Warto podkreślić, że zarówno jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, jak i Państwowej Straży Pożarnej należą do KSRG, czyli Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Wszyscy strażacy szkolą się w zakresie KPP — Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, dzięki czemu mogą świadczyć profesjonalną pomoc medyczną podczas akcji. Wiele jednostek organizuje również kursy udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej dla mieszkańców oraz uczą ich, w jaki sposób korzystać z Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego. To bardzo ważne, aby miejscowi nie bali się sięgnąć po sprzęt, dzięki któremu będą mogli uratować swoich najbliższych.

AED w wozie strażackim

W standardzie wyposażenia każdego możliwego rodzaju samochodu strażackiego możemy odczytać powinność zamieszczenia w jego wnętrzu Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego. We wszystkich formacjach sprzęt powinien być ujednolicony. Ochotnicze Straże Pożarne dbają o bezpieczeństwo społeczności lokalnych danej miejscowości, gminy, a nawet powiatu. To właśnie OSP najczęściej dojeżdża jako pierwsze w miejsce zdarzenia, ponieważ jest najbliżej ludzi. To właśnie głównie z tego powodu każdy wóz strażacki posiadany przez jednostkę powinien być wyposażony w Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny, aby po przyjeździe na miejsce akcji można było w razie konieczności od razu przeprowadzić defibrylację.  

 

Jaki defibrylator w remizie i wozie strażacki?

Najczęściej wybieranym defibrylatorem przez OSP jest półautomatyczny defibrylator Philips FRx, który wyróżnia się wytrzymałą konstrukcją i niewielką wagą. Jest niezawodny i bardzo prosty w obsłudze, a przez to idealny do zamieszczenia w przestrzeni publicznej. Do defibrylatora zostały stworzone specjalnie zabezpieczające, wodoodporne i odporne na wszelkiego rodzaju zgniecenia i uderzenia Walizki Peli, które gwarantują bezpieczne transportowanie sprzętu w każdych warunkach. 

Finansowanie AED w Straży Pożarnej

W związku z tym, jak już zostało wcześniej wspomniane, posiadanie AED jest obecnie zapisane w standardach każdego samochodu strażackiego, zakup ten powinno się uwzględnić w budżecie danej jednostki. Jeśli jest on niewystarczający, trzeba zastanowić się nad inną formą finansowania. Koszt AED nie jest jednak współcześnie na tyle wysoki, aby jego zakup był niemożliwy. Jedną z możliwości jest kupno AED przez mieszkańców w ramach inicjatywy sąsiedzkiej. Innym sposobem może być skorzystanie z portali takich jak zrzutka.pl czy wspieram.to. Istnieje również możliwość sfinansowania defibrylatora w ramach inicjatywy budżetu obywatelskiego. Więcej o tym, jak kupić AED, gdy brakuje pieniędzy, przeczytacie na stronie projekt.aed lub w artykule 5 sposobów na sfinansowanie zakupu AED, gdzie podajemy konkretne sposoby. Zajrzyjcie tam i zapoznajcie się z nimi!

Więcej o AED możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik