Zadławienie u dzieci

Najgorsze, o czym można pomyśleć, to aby ktoś z naszego najbliższe otoczenia się zadławił. W szczególności jest to jeden z największych koszmarów świeżo upieczonych rodziców. Pierwsze co czujemy – strach, niepewność, niewiedzę, co mamy robić. Działać trzeba szybko i się nie zastanawiać! Tutaj liczy się czas, ponieważ zadławienie jest jednym ze stanów nagłego zagrożenia życia.

O co chodzi

Zadławienie jest chochlikiem, który może zjawić się nagle – niezależnie od wieku, niezależnie od chorób, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy. Czym więc ono jest? Zadławienie to całkowite zatkanie dróg oddechowych, spowodowane dostaniem się do nich ciała obcego.

Nie mylmy tego z zakrztuszeniem się! Zakrztuszenie a zadławienie to dwie różne sprawy – pierwsze jest tylko częściową niedrożnością górnych dróg oddechowych, czyli jamy ustnej, gardła, krtani, tchawicy, wywołane przez ciało obce. Zadławienie to całkowita niedrożność górnych dróg oddechowych.

A czym można się zadławić? Wszystkim. Brzmi to z jednej strony poważnie z drugiej nieco zabawnie, ale taka jest prawda – zadławić możemy się wszystkim: orzechem, kawałkiem winogrona lub borówki połkniętej w całości, kawałkiem cebuli, kiełbaską, ale również własnym językiem (w przypadku nieudrożnienia dróg oddechowych u osoby nieprzytomnej) lub cofniętą treścią żołądkową, w szczególności u śpiących osób nietrzeźwych. U dzieci dodatkowym zagrożeniem mogą być małe elementy zabawek, draże czy drobne cukierki połknięte w całości lub po prostu wszelkiego rodzaju drobne przedmioty, które malec odkrywający świat, będzie w stanie włożyć do buzi. Pamiętajcie, aby rzeczy stanowiące zagrożenie, przekładać wyżej lub chować tak, aby dziecko nie miało do nich dostępu.

Trochę jak śliwka, czyli objawy zadławienia

Jak rozpoznać, że doszło do zadławienia? U większego dziecka lub osoby dorosłej łatwiej jest rozpoznać zadławienie. Objawia się ona zmianą koloru twarzy na siny, odkrztuszanie nie przynosi żadnych skutków, a poszkodowana osoba nie wydaje z siebie dźwięków i nie jest w stanie samodzielnie oddychać.

U dzieci powyżej pierwszego roku życia wygląda to nieco podobnie – dziecko również nie jest w stanie wydobyć z siebie dźwięku, nie może odkaszleć, a dodatkowo jego twarz zmienia kolor na siny.

Niemowlęta, czyli dzieci do pierwszego roku życia, wygląda to nieco inaczej. Niemowlę może być dość ciche, nie będzie mogło wydobyć z siebie dźwięku, jego oddech staje się utrudniony, a jego twarz blednie. Jest to moment, w którym malec będzie potrzebował Twojej pomocy!

 

Tylko nie „ręce do góry”!

Tutaj stare powiedzenie „ręce do góry” nie sprawdzi się w ogóle. W przypadku pierwszej pomocy u osób dorosłych należy:

  • Zachować spokój
  • Poprosić osobę poszkodowaną o próbę odkaszlnięcia – może okazać się, że ciało obce wpadło na tyle płytko lub jest na tyle luźno, że poszkodowany będzie mógł poradzić sobie sam.
  • Nie starajmy się jednak załatwić tego w ten sposób – widząc, że nie przynosi to rezultatów, stosujemy chwyt Heimlicha.

Chwyt Heimlicha jest stosunkowo prosty, ale potrzebuje sporo siły. Ma ono na celu wypchnięcie z dróg oddechowych ciała obcego, poprzez wywieranie nacisku na przeponę i sprężenia powietrza z dróg oddechowych. Chwyt wykonujemy, stając za osobą poszkodowaną. Jedną dłoń zaciskamy w pięść i kładziemy na niej drugą dłoń. Ręce umieszczamy na przeponie poszkodowanego, czyli  pod mostkiem. Jedną nogę ustawiamy pomiędzy nogami poszkodowanego w celu większej stabilności podczas udzielania pomocy. Mocnymi ruchami naciskamy na przeponę poszkodowanego do momentu, aż ciało obce nie zostanie wypchnięte.

Jeżeli chwyt nie pomógł, a poszkodowany zemdlał, dzwonimy na numer ratunkowy i wykonujemy RKO, czyli 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 wdechy.

Podobnie sprawa ma się u dzieci. W przypadku maluchów powyżej pierwszego roku życia początek jest taki sam: spokój i prośba o odkaszlnięcie. Jeżeli widzimy, że to nie przynosi skutku, zaczynamy uciskanie nadbrzusza. Tutaj również ważna jest stabilna pozycja, ułożenie pięści nad mostkiem, chwyt drugą ręką pięści i wykonywanie ucisków w tempie jedno na trzy sekundy. Jeżeli dziecko zacznie mówić lub płakać – jego drogi oddechowe zostały pozbawione ciała obcego.

W momencie utraty przytomności postępujemy tak samo, jak w przypadku utraty przytomności – wykonujemy 30 uciśnięć klatki i dwa wdechy.

U niemowląt, czyli dzieci poniżej pierwszego roku życia, jeżeli nie wydaje ono żadnych dźwięków i jest blade, układamy dziecko głową w dół, najlepiej na przedramieniu, chwytamy kciukiem i palcem wskazującym za żuchwę i wykonujemy 5 uderzeń w okolice międzyłopatkowe. Jeżeli uderzenia nie przynoszą skutku, należy odwrócić dziecko na plecy, ponownie kładąc na przedramieniu, głową w dół, podpierając potylicę dziecka. Należy wówczas wykonać 5 uciśnięć w dolnej połowie mostka, ok. 1 cm poniżej linii międzysutkowej.

Uderzenia i ucisku wykonujemy naprzemiennie po pięć, dopóki nie usłyszymy, że dziecko zaczęło płakać, co oznacza wypchnięcie ciała obcego z dróg oddechowych. Jeżeli zaś to nie pomaga, należy bezzwłocznie zadzwonić na numer alarmowy.

Podsumowując

Najważniejsze jest, aby nie tracić głowy. W takich sytuacjach należy działać błyskawicznie, ponieważ zwłoka z pomocą może zaważyć o czyimś życiu. Nie żałujcie siły podczas wykonywania chwytu Heimlicha – pomimo swojej prostej konstrukcji i wykonaniu, potrzeba włożyć w niego nieco siły, aby uratować człowieka. Dlatego pamiętajcie – dokładnie gryźcie to, co jecie, a przed małymi poszukiwaczami, chowajcie to, co ma najmniejsze elementy!

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik