Zostawić serce na ziemi – dawca narządów

Zostawić serce na ziemi - dawca narządów

Temat transplantologii jest ciężki i rzadko poruszany, w końcu nikt nie lubi rozmawiać o śmierci – nie tylko naszych bliskich. Jest on jednak obecny, a my prędzej czy później będziemy mieć możliwość starcia się z nim. Podejdźmy do tego dzisiaj na chłodno, bez emocji, na spokojnie. Przedstawimy najważniejsze informacje, o których nawet mogliście nie wiedzieć.

Śmierć nie zawsze oznacza zgon

Czytając o transplantologii, możemy zderzyć się z pojęciem śmierci mózgu oraz śmierci klinicznej. O śmierci klinicznej mówimy w przypadku, gdy u człowieka zanikają oznaki życia, np. bicie serca, oddech, krążenie, ale mózg wciąż jest aktywny. Chociaż ciało nie jest już aktywne, mózg wciąż pracuje. Istnieje możliwość reanimacji, która udzielana jest natychmiastowo – przywrócenie do czynności życiowych jest możliwe przez pierwsze 4 minuty. Dłuższy czas bez dostępu do tlenu dla układu nerwowego, doprowadza do obumierania komórek kory mózgowej. 

Śmierć mózgu jest śmiercią z człowieka, gdzie całkowicie ustępuje funkcjonowanie mózgu, ale niektóre nasze organy mogą jeszcze funkcjonować np. pomimo śmierci mózgowej, wciąż może pracować serce. Polskie prawo reguluje definicje śmierci jako śmierci mózgowej, a przepis ten obowiązuje od 2007 roku. W przypadku śmierci mózgu nie ma możliwości prowadzenia walki o życie poprzez reanimacje lub leczenie. 

Transplantacja w Polsce

Transplantacji narządów można się poddać nie tylko po śmierci, ale również za życia. Możemy zostać dawcą narządów, jeżeli wyrazimy na to zgodę, ale również, jeżeli nasze życie nie będzie narażone w ten sposób. Jednocześnie są to świadczenia nieodpłatne. Za życia możemy oddać do przeszczepu nerkę, segment wątroby czy szpik kostny. 

Większość narządów pobiera się jednak od osób zmarłych, ze stwierdzoną śmiercią mózgu, u których nie było już możliwości dalszego leczenia i walki o jej życie jak również, które nie wyraziły sprzeciwu za życia. 

Każdy z nas po śmierci jest potencjalnym dawcą organów – reguluje to polskie prawo, a dokładnie ustawa z dnia 1 lipca 2005 roku o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Lekarz informuje rodzinę lub osoby, pod których opieką był zmarły o śmierci i zamiarze pobrania narządów. 

Samo pobranie narządów do przeszczepu odbywa się poprzez operację chirurgiczną z należytym szacunkiem do zmarłego. Pobierane są jedynie zdrowe narządy, które wcześniej były przebadane pod kątem wykluczenia przekazania potencjalnej choroby biorcy przeszczepu. 

Istnieje możliwość sprzeciwu co do oddania narządów pośmiertnie. Reguluje to Oświadczenie Woli, która po wypełnieniu jest niezbędną informacją i należy mieć ją ze sobą, razem z dokumentami osobistymi, takimi jak dowód osobisty czy prawo jazdy. Oświadczenie Woli jest informacją, której nie trzeba nigdzie zgłaszać ani rejestrować – wystarczy, abyśmy mieli ją przy sobie lub poinformowali i przekazali takową naszej rodzinie, lub bliskim. Oświadczenie Woli można znaleźć na stronie poltransplant.org.pl/ow.html.

Pierwsza pomoc pośrednia

Choć jako ludzkość polecieliśmy w kosmos, stworzyliśmy wiele urządzeń ratujących życie, zajrzeliśmy pod mikroskop do bakterii czy wynaleźliśmy wiele leków i szczepionek, które poprawiły naszą jakość życia, nadal jedyną możliwością dla wielu chorych jest otrzymanie zdrowego narządu od osoby zmarłej. Krajowa lista oczekujących na przeszczep jest długa, a narządów do transplantacji nie ma wystarczająco dużo. 

Oczekuje się nie tylko na nerki, ale również na przeszczep wątroby, przeszczep serca, przeszczep twarzy, przeszczep płuc, przeszczep rogówki czy przeszczep trzustki. Dla wielu taki przeszczep jest potrzebny natychmiast, aby uratować jego życie. Oddanie takiej osobie organ do przeszczepu jest przykładem pierwszej pomocy. Choć nie udzielamy tej pomocy bezpośrednio a pośrednio, jest to działanie, które ma na celu uratowanie czyjegoś życie. 

Podsumowując

Może nie w taki sposób wyobrażamy sobie udzielanie pierwszej pomocy, ale w rzeczy samej – transplantologia jest pierwszą pomocą, choć nie udzielaną przez nas. Nie każdy superbohater nosi pelerynę, nie każdego super bohatera możesz znać, ale Ty również możesz nim zostać – Ty też możesz pomóc!

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

W życiu niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Często chcemy dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie – niestety niezależnie od nas i naszych kompetencji. Być może zdarzyło Ci się kiedyś udzielić komuś pierwszej pomocy, ale nie przyniosła ona zamierzonych efektów. W takich momentach potrzeba czegoś więcej, niż poklepania po ramieniu. Szukamy rozmowy z kimś, kto pomoże nam się uporać z tym problemem. Czy istnieją jakieś ścieżki wsparcia psychicznego dla osób ratujących życie i zdrowie? Postaramy się odpowiedzieć na tą kwestię w tym artykule. 

Ogrom czynników stresujących

Bez względu na to, czy udzielamy pomocy innym zawodowo, czy dorywczo, np. w ramach działalności w jakiejś grupie ratowniczej lub stowarzyszeniu, jesteśmy narażeni na ogrom czynników, które powodują stres o niewyobrażalnej sile. Długie zmiany, braki personelu i odpowiedniego sprzętu, napięta atmosfera, nieudane reanimacje, problematyczni pacjenci, krzywda współpracownika – to zaledwie kropla w morzu wszystkich problemów, z jakimi borykają się na co dzień medycy oraz pozostali sympatycy ratownictwa medycznego. Jak się okazuje, problem jest naprawdę ogromny. 

Być może spora część ratowników nabawiła się już z tego wszystkiego zespołu stresu pourazowego (PTSD), a inni jeszcze resztkami sił dzielnie się trzymają, by zbytnio nie dostać do głowy po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach, których mieli okazję doznać. 

Poklepanie po plecach i “będzie dobrze” nie wystarczą…

Skala problemu i to, jak ciężko uporać się z trudnymi wydarzeniami oraz stresem, także tym pourazowym, przerastają najśmielsze oczekiwania. Zdecydowana większość personelu medycznego oraz osób, które stały się świadkiem zdarzenia, może tylko liczyć na wsparcie wśród najbliższych, które często ogranicza się do poklepania po ramieniu i krótkiej formułki, co wcale nie przynosi upragnionej ulgi. 

Oczywiście nie możemy ich winić za to, że nie potrafią postawić się w naszej sytuacji, w końcu ratownicze środowisko to ciężki kawałek chleba. Jednak mimo tego, że są z nami i próbują, jak tylko mogą, istnieje potrzeba czegoś więcej – wsparcia u specjalisty, który przez wiele lat uczył się, by właśnie w takich sytuacjach pomagać, przede wszystkim obiektywnie, bezstronnie i profesjonalnie. 

Możliwości jest kilka

Wsparcia psychicznego możemy szukać w naprawdę wielu miejscach. Istnieją wszelkiego rodzaju grupy wsparcia dla osób, które na co dzień ratują życie i zdrowie. Możemy odwiedzić również psychologa lub psychoterapeutę, aby porozmawiać z nimi o naszych problemach i zmartwieniach. 

Jeśli uważamy, że nasz problem jest trochę bardziej złożony, warto odwiedzić psychiatrę w celu postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia. W końcu problemy psychiczne, w tym także zespół stresu pourazowego, to żaden wstyd, a ogromnym osiągnięciem jest przyznanie się przed sobą do nich i rozpoczęcie jakichkolwiek działań w kierunku lepszego jutra. 

Brak finansowania pomocy psychologicznej

Niestety z uwagi na brak finansowania i niskie budżety jednostek organizacyjnych państwa, wszystkie te rzeczy zazwyczaj musimy załatwić sobie na własną rękę – zdobyć skierowanie lub umówić się na wybraną przez nas wizytę prywatnie i skrócić sobie tym samym czas oczekiwania, bo jak wiadomo, kolejki do osób odpowiadających za nasz stan psychiczny są dosyć długie. Generalnie nie istnieje żaden oficjalny program, który zakładałby zapewnienie wsparcia psychologicznego zawodowym medykom oraz osobom, które zdecydowały się udzielić komuś pierwszej pomocy. 

W zakładach pracy również rzadko się pamięta o tym, by umożliwić pracownikom kontakt ze specjalistą, który w razie potrzeby pomoże im poradzić sobie z większym lub mniejszym problemem. Zdarza się jednak, że to prywatne placówki wychodzą problemowi naprzeciw oraz oferują darmowe porady psychologiczne dla medyków, którzy codziennie są narażeni w swojej pracy na ogromny stres. Nie są to jednak dość powszechne praktyki i wynikają tylko z dobrej woli danej instytucji. 

Podsumowując

Zdrowie psychiczne to bardzo ważny aspekt wchodzący w skład ogólnego pojęcia zdrowego organizmu. I choć nie przykłada się do niego aż tak dużej wagi, to jednak warto zwrócić uwagę na swoje samopoczucie i doskwierające mu niepokojące objawy, a następnie udać się do specjalisty w celu rozwiązania problemu. Być może w przyszłości, w miarę jeszcze większego podkreślenia skali problemu, otworzą się nowe, łatwiejsze drogi uzyskania wsparcia psychologicznego przez ratowników i osoby udzielające pomocy, jednak na ten moment musimy korzystać z dostępnych nam rozwiązań.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Nowotwór, czyli jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku

Nowotwór, czyli jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku

O tym, że nowotwory w obecnych czasach stanowią naprawdę duży odsetek wszystkich zachorowań, nie trzeba raczej nikomu przypominać. Boimy się nowotworów, często nie znamy ich dokładnej etiologii, ale również nie zdajemy sobie sprawy, że w prosty sposób możemy się przed nimi zabezpieczyć oraz uchronić. Jak? Na to pytanie oraz wiele innym odpowiemy w tym artykule!

Czym tak właściwie jest nowotwór?

Chorobę nowotworową, nazywaną powszechnie “rakiem”, opisujemy jako jednostkę polegającą na pojawianiu się w organizmie nowych, zmutowanych komórek, które mają zdolność do szybkiego namnażania się oraz dawania przerzutów na inne miejsca, niż te, w których się pierwotnie pojawiły. Nowotwory możemy podzielić na łagodne, występujące zdecydowanie częściej i będące mniej lub bardziej podobne do prawidłowej komórki, z której się wywodzą, oraz złośliwe – te bardziej niebezpieczne, posiadające zdolność do naciekania sąsiednich tkanek oraz przerzutów, nawet do odległych narządów. 

Takie nowotwory wymagają zdecydowanie dłuższej oraz bardziej wymagającej i złożonej terapii. Według statystyk najczęściej występującymi nowotworami wśród społeczeństwa w Europie są nowotwór piersi, płuc oraz nowotwór prostaty, z czego ten pierwszy charakteryzuje się obecnie zdecydowanie największą śmiertelnością wśród kobiet. Tuż za nim na podium znajduje się równie groźny rak jelita grubego, który mocno dotyczy obu płci. Nie wolno też zapominać o innych chorobach tego typu, jak np. nowotwór tarczycy, kości, skóry czy też krwi, zwanej potocznie białaczką.

Profilaktyka - pierwsza pomoc przy nowotworach

Zdecydowana większość najnowszych badań mówi o tym, że im szybciej zostaną wykryte i zdiagnozowane tkanki nowotworowe, tym większe szanse na całkowite wyleczenie chorego. Dlatego bardzo ważne jest, by zacząć działać, zanim dosięgną nas niepokojące zmiany w organizmie. Tym bardziej jeśli wiemy, że możemy być obciążeni chorobą nowotworową genetycznie lub jesteśmy na nią narażeni w inny sposób np. poprzez bycie czynnym/biernym palaczem, lub pracę w szkodliwych warunkach, np. przy azbeście oraz innych niebezpiecznych substancjach chemicznych, a także tam, gdzie mamy do czynienia ze szkodliwym promieniowaniem, ogromną ilością pyłu lub groźnymi dla zdrowia czynnikami biologicznymi. 

Do działań prewencyjnych mogą należeć przede wszystkim: porzucenie szkodliwych nałogów (tytoń, alkohol), stosowanie zdrowej diety bogatej w składniki odżywcze oraz produkty naturalne, możliwie jak najmniej przetworzone. Bardzo ważne są również badania profilaktyczne, do których należą m.in. u kobiet cytologia czy samobadanie piersi, a także mammografia, zaś u mężczyzn badanie jąder, wykonane samodzielnie lub przez lekarza oraz badanie proktologiczne. Warto również raz na jakiś czas wykonać podstawowe badania profilaktyczne krwi oraz moczu. 

Takie działania pozwolą nam w razie potrzeby na błyskawiczne wykrycie niepokojących zmian zachodzących w naszym ciele oraz bezzwłoczne podjęcie dalszych działań. Nie bójmy się również rozmawiać o nowotworach. Być może dzięki zwróceniu przez nas uwagi na ten problem, ktoś z naszych najbliższych zdecyduje się, by w końcu o siebie zadbać i poddać się corocznym badaniom. W końcu najgorsze, co możemy zrobić, to nic nie zrobić. 

Szybka diagnoza i leczenie nowotworów

Niektóre nowotwory, najczęściej złożone i obejmujące wiele narządów, są nieuleczalne i mogą doprowadzić do zgonów. Jednak w zdecydowanej większości przypadków, warto, a wręcz trzeba, podjąć próby natychmiastowego leczenia, które może zniwelować zmutowane komórki, a także zahamować namnażanie się kolejnych tego typu tworów. W naszym kraju takie działanie umożliwia program Szybkiej Ścieżki Onkologicznej. Do jej rozpoczęcia uprawnia zielona karta DiLO – karta diagnostyki i leczenia onkologicznego, z którą mamy również możliwość realizacji pakietu onkologicznego obejmującego: wstępną diagnostykę, diagnostykę pogłębioną, rozpoznanie nowotworu oraz skierowanie do leczenia. 

Program szybkiej terapii onkologicznej znacznie przyspiesza ten proces i zakłada, że od wpisania pacjenta na listę oczekujących osób do specjalisty do postawienia diagnozy, nie może minąć więcej niż 7 tygodni. W ramach programu zostaje skrócony również czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia, nie może on przekroczyć dwóch tygodni od momentu zgłoszenia się do wybranej placówki. 

Obecnie nowotwory możemy leczyć na różne sposoby. Do najpopularniejszych sposobów należą przede wszystkim chemioterapia, radioterapia, leczenie chirurgiczne oraz coraz częściej stosowane leczenie celowane – stosowanie specjalnych leków przeciw konkretnym, uszkodzonym cząsteczkom w komórkach nowotworowych. 

Pandemiczne nastroje w onkologii

Wraz z nadejściem epidemii koronawirusa i coraz to częściej wprowadzanym obostrzeniom, ludzie zaczęli się bać korzystania ze specjalistycznej opieki medycznej. W związku z tym w naszym kraju problem zachorowań na nowotwory ponownie się zaostrzył, z czym onkolodzy starają się obecnie intensywnie walczyć. Warto wiedzieć, że mimo wielu utrudnień występujących w ochronie zdrowia, leczenie onkologiczne dalej jest możliwe, nie zatrzymało się, a wręcz przeciwnie – prężnie się rozwija, by pomóc jak największej ilości chorych. 

Nie bójmy się więc odwiedzać gabinetów specjalistów, szpitali. Szukanie pomocy, to najlepsze co możecie zrobić dla siebie i swoich najbliższych. Nowotwór niestety nie przeczeka ciężkiej sytuacji, która trwa obecnie na świecie, dlatego warto by nie zwlekać z wizytą u lekarza, zarówno w celach leczniczych, jak i profilaktycznych. 

Podsumowując

Nowotwory spędzają wielu osobom sen z powiek. Dlatego namawiamy do wykonywania badań profilaktycznych, chociażby raz do roku. Pozwolą one na szybkie wykrycie nieprawidłowości i natychmiastowe podjęcie działań, które być może uratuje nie tylko Wasze zdrowie, ale i życie. Pierwsza pomoc to nie tylko heroiczne rzucanie się na ratunek tam, gdzie leje się krew. To także codzienne dbanie o siebie i swoich najbliższych, a co za tym idzie – podjęcie natychmiastowej interwencji w razie potrzeby. 

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Astma – czym jest i jak sobie z nią radzić?

Astma - czym jest i jak sobie z nią radzić?

O astmie oskrzelowej słyszał już zapewne każdy – czy to w telewizji, prasie lub w internecie. Być może ktoś z Waszej rodziny lub najbliższych znajomych również na nią choruje, w końcu to dość powszechna jednostka chorobowa. Wiele ludzi nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo jest ona dokuczliwa i jak wiele niebezpieczeństw ze sobą niesie. O tym oraz o wielu innych aspektach astmy opowiemy w tym artykule. 

Czym jest astma?

Astma, zwana również dychawicą, to przewlekła choroba zapalna dróg oddechowych dotycząca przede wszystkim oskrzeli, charakteryzująca się świszczącym oddechem, dusznościami, uczuciem ściskania w klatce piersiowej oraz napadami kaszlu – głównie nad ranem i późnym wieczorem/w nocy. Wszystkie wymienione wcześniej objawy powstają na skutek odwracalnego zwężenia dróg oddechowych oraz skurczu oskrzeli. 

Mówi się, że u większości chorych astma przebiega dosyć łagodnie oraz stabilnie i dopiero po jakimś czasie (przy postaci łagodnej np. 2 razy w tygodniu) dochodzi do tak zwanego napadu – zaostrzenia przebiegu choroby na skutek wielu różnych czynników wywołujących, np. dużej ilości wdychanego kurzu, alergenów, wysiłku fizycznego czy nawet ostrego zapachu perfum. Napad astmy może wywołać również stres, także ten przewlekły i długo utrzymujący się. 

Niezdiagnozowana i nieleczona astma może doprowadzić nawet do śmierci, na skutek całkowitego domknięcia się dróg oddechowych oraz oskrzeli, a także innych groźnych powikłań z tego wynikających. 

Leczenie astmy

Niestety, astma oskrzelowa jest chorobą nieuleczalną, a jakakolwiek terapia w większej mierze polega po prostu na łagodzeniu jej objawów oraz niedopuszczaniu do pojawiania się ciężkich jej napadów, oraz zaostrzeń. Najbardziej skuteczne leczenie astmy polega przede wszystkim na wprowadzeniu odpowiednio dobranej farmakoterapii oraz ograniczeniu kontaktu z czynnikami wywołującymi dokuczliwe objawy choroby – ma to za zadanie zmniejszenie ryzyka pojawienia się groźnego dla zdrowia i życia napadu. U chorych ze sporadycznymi atakami stosuje się tylko doraźne leki mające za zadanie rozszerzenie oskrzeli i tym samym również ułatwienie oddychania. Takie farmaceutyki występują zazwyczaj w formie inhalatorów lub różnego rodzaju innych leków wziewnych. 

W leczeniu astmy bardzo ważnym aspektem jest również zmiana trybu życia. Jeśli chory przez całe życie palił papierosy lub innego rodzaju wyroby tytoniowe, w celu poprawy swojego stanu zdrowia powinien zrezygnować z tego nałogu. Warto również zadbać o mikroklimat mieszkania, w którym astmatyk przebywa. Częste wietrzenie, czy nawet używanie nawilżacza ma dobry wpływ na jakość powietrza, którym chory na co dzień oddycha. 

Pierwsza pomoc przy napadzie

Może się zdarzyć tak, że znajdziemy się w sytuacji, w której spotkamy chorego na astmę podczas silnego zaostrzenia choroby. Najprawdopodobniej będzie miał on problemy z oddychaniem, duszności i napady kaszlu. Najważniejsze to nie panikować. Zwykle chorzy podczas łagodnego napadu potrafią sobie sami poradzić ze swoim problemem poprzez wzięcie doraźnego leku przepisanego przez lekarza właśnie na takie sytuacje. Jednak warto mieć na uwadze, że w każdej chwili poszkodowany może potrzebować jednak naszej interwencji. 

W momencie, w którym widzimy, że chory jednak nie radzi sobie z atakiem astmy, pierwsze co musimy zrobić to go posadzić w dogodnej dla niego pozycji, najlepiej w takiej, w której będzie mu się najlepiej oddychało. Zadbajmy również o dostęp do świeżego powietrza. Jeśli ustaliliśmy, że poszkodowany ma przy sobie leki, które bierze w trakcie zaostrzenia astmy – pomóżmy mu je przyjąć. Wyjmijmy je dla niego z jego torby/plecaka i podajmy mu tak, by mógł z łatwością z nich skorzystać. Pamiętajmy również o kontrolowaniu stanu naszego poszkodowanego. Jeśli przyjęcie leków nie przynosi żadnych skutków, a objawy napadu astmy nie ustępują, a wręcz przeciwnie – nasilają się, musimy niezwłocznie wezwać zespół ratownictwa medycznego, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 999.

Podsumowując

Astma oskrzelowa jest bardzo groźną chorobą, utrudniającą przede wszystkim jakość życia. Jej częste napady mogą być bardzo niebezpieczne dla chorego, dlatego warto zadbać o jej diagnostykę i leczenie już przy pierwszym pojawieniu się niepokojących objawów wskazujących na tą jednostkę chorobową. Ważne jest, by również wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy w przypadku ataku astmy – w końcu naprawdę niewiele trzeba, by móc komuś pomóc!

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik