Jak udzielać pomocy osoby głuchej?

Jak udzielać pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej?

Codziennie potrafimy mijać wiele ludzi na ulicy. Nie wiemy, kim są, nie wiemy, dokąd zmierzają, nie wiemy, z czym się mogą mierzyć na co dzień. Możemy sobie nie zdawać nawet sprawy, że mijamy osoby głuche. Głuche – nie głuchonieme. Komunikacja z osobami niesłyszącymi i niedosłyszącymi nie jest rzeczom na porządku dziennym, jednak co w przypadku, gdy takiej osobie będziemy musieli udzielić pierwszej pomocy?

Porozmawiamy dzisiaj o tym, jak udzielać pierwszej pomocy takiej osobie i jak wygląda sytuacja, gdy to osoba niesłysząca jest ratownikiem.

Trochę inna kultura

Język, którym się posługujemy to język polski, osoby głuche posługują się Polskim Językiem Migowym, który bardzo różni się od naszego, potocznego. PJM jest językiem żywym, posiada swoją gramatykę, która różni się od języka polskiego. Tak jak w języku mówionym, język migowy zmienia się w zależności od regionu Polski. Chociaż oba języki są naszymi ojczystymi, rozmawiając, można mieć wrażenie, że PJM jest językiem obcym, nowym, którego podstaw trzeba się nauczyć. 

Miganie na pierwszy rzut oka może wydawać się sprawą komplikowaną, jednak dobrze jest nauczyć się kilku zwrotów w PJM, aby pokazać potencjalnej osobie poszkodowanej, że jesteśmy w stanie nawiązać z nią kontakt. Zwroty, które dobrze znać w razie wypadku:

  • Dzień dobry/do widzenia
  • Jak się czujesz?
  • Co się stało?
  • Gdzie cię boli?
  • Dobrze/źle
  • W porządku?
  • Zadzwonić po kogoś?
  • Zadzwonić po pomoc?

Kilka prostych zwrotów, może nam pomóc w nawiązaniu kontaktu, a także pokazać, że podchodzimy do osoby głuchej z szacunkiem i zrozumieniem. Dodatkowymi zwrotami, które można się nauczyć, jest „nie umiem dobrze migać”, „czy możesz napisać, co się dzieje” lub „chcę ci pomóc”.

ABC udzielania pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej

Podczas udzielania pierwszej pomocy, dopada nas stres i adrenalina. Niektóre czynności potrafią wypaść nam z głowy, a co dopiero zwroty w języku migowym. Są jednak inne rzeczy, o których trzeba pamiętać przy pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej.

Nie bój się zapytać na głos

Jeżeli widzimy, że osoba poszkodowana próbuje migać czy miga, warto zapytać, „czy jesteś niesłyszący”. Wówczas poszkodowany widzi nasze intencje i będzie wiedział, że chcemy udzielić pomocy i łatwiej będzie jej się z nami komunikować. 

Mów!
W obecnej sytuacji pandemicznej ważne jest, aby ściągnąć maseczkę, ponieważ ułatwi to porozumiewanie się z poszkodowanym. Osoby niesłyszące umieją czytać z ruchu warg, co pozwala im nas lepiej zrozumieć. Ważne jest, aby nie przestawać mówić spokojnie, nie krzyczeć, mówić wyraźnie i nie odwracać się plecami do poszkodowanego.  
 
Nawiązuj kontakt wzrokowy
Kontakt wzrokowy jest bardzo ważnym elementem w kulturze osób niesłyszących. Odnosząc się z szacunkiem, powinniśmy pamiętać o utrzymywaniu go. Jego brak jest w kulturze niesłyszących uznawany za brak szacunku. Jednocześnie same osoby niesłyszące mówią, że nawet mało zrozumiały komunikat, wydaje się łatwiejszy do przyjęcia, gdy utrzymywany jest kontakt wzrokowy i mogą widzieć nasze emocje. 
 
Poinformuj dyspozytora pogotowia
Bardzo ważne jest, aby poinformować dystrybutora pogotowia, że poszkodowanym jest osoba niesłysząca. Może pozwolić to na wysłanie ratownika, pielęgniarki lub lekarza, który sam miga, albo dobrze zna PJM. 
 
Aplikacja Alarm112
Jeżeli poszkodowany jest przytomny i posiada aplikacje Alarm 112 dla niesłyszących, można z niej skorzystać. Aplikacja ma możliwość komunikowania się z operatorem numeru alarmowego, gdy nie jest możliwe połączenie głosowe. Osoby pobierające aplikacje, muszą się w niej rejestrować, podając imię, nazwisko, pesel oraz numer telefonu i adres mailowy. 
 
Bliski poszkodowanego może pomóc w komunikacji
Równocześnie, jeżeli osoba poszkodowana jest przytomna i wyraża zgodę, można zadzwonić po bliską osobę, która zarówno mówi, jak i miga – to może pomóc może nie przy udzielaniu pomocy przedmedycznej, a później w szpitalu, gdzie bariera komunikacyjna może być tak samo duża, jak na ulicy.
 
Choć największym problemem może wydawać się w takiej sytuacji bariera komunikacyjna, należy pamiętać również o zasadach pierwszej pomocy – w końcu ratujemy czyjeś życie! 
 
Niesłyszący i niedosłyszący też udzielają pomocy!
 
Nie możemy zapomnieć, że istnieje również druga strona medalu. Osoby niesłyszące również mogą znaleźć się w sytuacji, w które będą musiały udzielić pierwszej pomocy. Tak jak dla nas – to nie jest łatwa sytuacja, gdy udzielają pomocy osobie słyszącej. Pomimo umiejętności, problem komunikacyjny może nie pozwolić na szybkie zweryfikowanie, gdzie poszkodowanego boli, wybranie numeru alarmowego nie jest tak szybkie, bo choć posiadamy aplikacje i możliwość wysłania SMSa na numer 112, odpowiedź często nie jest tak natychmiastowa, jak w przypadku rozmowy telefonicznej. Również prośba o pomoc kogoś z przechodniów, nie będzie taka natychmiastowa, głównie ze względu na brak płynnej komunikacji.  
 
Tak jak wspominałam wcześniej, Polski Język Migowy różni się od języka mówionego. Ma on swoje zasady, ma on swoją gramatykę. PJM przełożony dosłownie na język polski, będzie znacznie się różnił od naszego języka. To samo działa w druga stronę – to co my piszemy, jest zbyt skomplikowane dla osób posługujących się językiem migowym, a w efekcie są to rzeczy nieczytelne. Dobrą praktyką przy komunikacji z osobą niesłyszącą, jeżeli nie umiemy migać, jest pisanie prostych zdań, ale również wyrozumiałość na to, co osoba niesłysząca może napisać nam – niektóre zdania mogą wydawać się niekompletne, ale nie jest to zamiar osoby głuchej a po prostu język, którym się posługuje. 
 
Poza umiejętnościami przy udzielaniu pierwszej pomocy osobie niesłyszącej ważna jest empatia i zrozumienie. Nie jest to sytuacja komfortowa dla jednej, jak i drugiej strony. Brak znajomości języka, którym posługuje się druga osoba i obca kultura, mogą wprowadzić nas jak i osoby głuche w dyskomfort. Dobrze jest zapoznać się z podstawowymi zwrotami w języku migowym czy zaczerpnąć kultury osób głuchych. I przede wszystkim – pomagajmy, bo to łatwe!
 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza Pomoc przy padaczce i epilepsji

Pierwsza pomoc przy padaczce i epilepsji

Na temat epilepsji pojawiło się wiele mitów i niejasności, które od pokoleń są przekazywane jako coś, co można stosować w przypadku ataku padaczki. W tym artykule obalimy kilka mitów, ale przede wszystkim wyjaśnimy, jak powinno się postępować z atakiem padaczki.

O czym w ogóle mowa?

Zacznijmy od postaw! Odpowiedzmy sobie na pytanie – czym w ogóle jest padaczka? Epilepsja, zwana również jako padaczka, to grupa przewlekłych zaburzeń neurologicznych, która charakteryzuje się napadami padaczkowymi. Zapytacie zatem, czym jest napad padaczkowy? Napad to skutek gwałtownych wyładowań bioelektronicznych komórek nerwowych, które aktywują określone układy strukturalno-czynnościowe mózgu, co powoduje zaburzenie ich czynności. 

Jest to dość powszechna choroba w Polsce, która obejmuje ok. 1% naszych mieszkańców. Warto też podkreślić, że padaczka jest chorobą ludzi młodych. W większości przypadków, bo aż w 80% ujawnia się przed ukończeniem 20 roku życia.

Choć przed oczami możemy mieć obraz osoby miotającej się, która leży na podłodze, tak naprawdę ataki epilepsji mogą przyjmować różne formy. Jedne potrafią być łagodniejsze inne zaś o wiele cięższe, a tym samym o wiele groźniejsze.

Epilepsja nie jedno ma imię

Epilepsja jest bardziej skomplikowana, niż może się nam wydawać, m.in. dlatego, że nie wiemy o niej wszystkiego. Pomimo lat badań i rozwijającej się nauki, nie możemy powiedzieć, że wiemy o niej wszystko. Epilepsja ma wiele twarzy i choć z wierzchu może nam się wydawać, że jest to tylko kwestia gwałtownego ataku, związanego z wyładowaniami bioelektronicznymi, to tak naprawdę jest to wierzchołek góry lodowej.

Możemy wyróżnić padaczki uogólnione a w nich:

  • Napady małe – występujący przeważnie u dzieci, są to krótkie epizody zaburzeń świadomości bez utraty przytomności
  • Napady miokloniczne – napad bez utraty przytomności, jednak z możliwością zerwania niektórych mięśni
  • Napady atoniczne – nagły upadek na ziemię i utrata przytomności na kilka minut
  • Napady toniczno-kloniczne – napad dzielący się na dwie fazy, faza toniczna, która jest nagłym upadkiem na ziemię, utratą przytomności, wyprężeniem kończyn i tułowia, ślinotokiem, zaburzeniem funkcji zwieraczy oraz fazę kloniczną, której początek wygląda tak, jak u fazy tonicznej, która trwa kilka sekund, po czym następują drgawki kończyn i tułowia, które trwają do 5 minut.

Możemy mieć również do czynienia z padaczkami częściowymi:

  • padaczki związane z wiekiem 
  • napady ogniskowe objawowe 
  • padaczki o określonej przyczynie.

Najczęściej do czynienia możemy mieć z tzw. padaczką alkoholową, która zalicza się do padaczek o określonej przyczynie. Występuje ona u osób, które są w zaawansowanym stadium choroby alkoholowej. Charakteryzuje się ona napadami drgawek w przypadku spadku stężenia alkoholu we krwi lub po czasie od zaprzestania zażywania alkoholu. Gwałtowne obniżenie alkoholu we krwi powoduje, że organizm reaguje napadem drgawek, który jest bardzo podobny do napadów padaczkowych. Różnicą między padaczką alkoholową a epilepsją jest to, że nie jest ona związana z zaburzeniami biochemii mózgu tak, jak w przypadku padaczki.

Do napadów ogniskowych objawowych możemy zaliczyć padaczkę skroniową, która jest typem epilepsji. Charakteryzuje się napadami padaczki wywołanymi gwałtownymi wyładowaniami komórek nerwowych, które powstają w płacie skroniowym mózgu.

Również jedną z dość powszechnych jest padaczka fotogenna, o której ostrzeżeniach możemy znaleźć przy grach komputerowych. Ten rodzaj padaczki charakteryzuje się wywoływaniem napadu poprzez szybką zmianę bodźców świetlnych np. w grach, w telewizji czy także w życiu codziennym. 

 

Chroń głowę!

Pierwsza pomoc przy napadzie epilepsji obrosła w wiele mitów przez wiele lat. Niektóre z nich cały czas są powtarzane. Pamiętajcie – tego NIE WOLNO stosować w przypadku udzielania pierwszej pomocy osobie z napadem padaczki:

  • Nie wolno wkładać drewnianej łyżki do buzi poszkodowanego
  • Nie wolno wkładać metalowej łyżeczki na język poszkodowanego
  • Nie wolno przekuwać języka poszkodowanego agrafką, aby „móc go kontrolować”
  • Nie wolno układać osoby poszkodowanej w pozycji bocznej PODCZAS napadu drgawek.

Mamy więc kilka praktyk, których nie wolno stosować, ale co trzeba robić? Gdy widzimy, że ktoś gwałtownie upadł, sztywnieje, a następnie zaczyna mieć napad drgawek, należy przede wszystkim chronić głowę. Niezabezpieczenie głowy może doprowadzić do poważnych urazów głowy. Będąc przy osobie z napadem epilepsji, należy w pierwszej kolejności podłożyć coś pod głowę – może być to poduszka lub koc, jeżeli znajdujemy się w domu, albo kurta, bluza czy koszulka, jeżeli jesteśmy w polowych warunkach. 

Następnie należy usztywnić głowę, chwytając ją w ręce lub stabilizując poprzez położenie jej między naszymi kolanami. Siedząc za głową poszkodowanego, czekamy, aż atak minie. Po nim poszkodowany będzie wycieńczony – napad epilepsji kosztuje bardzo dużą ilość energii. Należy ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej i np. przykryć kocem lub folią NRC, podkładając ją pod poszkodowanego delikatnie, jeżeli znajdujemy się w warunkach niedomowych. 

Bądźcie wrażliwi na to, co dzieje się wokół Was – niespodziewanie ktoś może okazać się, że ma atak padaczki, a to Wy będziecie jedną z tych osób, która będzie umiała udzielić pierwszej pomocy i uratować komuś życie! 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

WEBINARIUM: Pierwsza Pomoc 3.0: Fakty i Mity w nauczaniu i szkoleniach z pierwszej pomocy.

WEBINARIUM: Fakty i Mity w nauczaniu i szkoleniach z pierwszej pomocy

💔 "Symulacja, czyli o udawaniu rzeczywistości"
💔 Kto w Polsce może uczyć pierwszej pomocy?
💔 Mistrz Power Point'a, czyli czego można nauczyć slajdami?
💔 Jak długo jest ważny Twój certyfikat pierwszej pomocy?

To już 3cie webinarium z cyklu “Pierwsza Pomoc 3.0” 

Michał i Jurek – to właśnie oni rozprawią się  z mitami w nauczaniu i szkoleniach z pierwszej pomocy

Prowadzący:

Michał Pyka

Ratownik medyczny, współtwórca AEDMAX.PL. Uwielbia wyzwania
i pracę pod presją czasu. W AEDMAX.PL odpowiada za dział badań
i rozwoju nowych technologii umożliwiających uratowanie jeszcze
większej ilości osób, a że sam na koncie ma kilka uratowanych ludzkich istnień, to właściwy człowiek we właściwym miejscu. Swoje doświadcze-
nie zdobywał jako ratownik medyczny, pielęgniarz, strażak - ratownik wysokościowy.

Jerzy Jaskuła

Menedżer, ratownik medyczny i specjalista zdrowia publicznego. Instruktor AHA, ERC, ITLS i NAEMT. Inspektor BHP . Kierował zespołami wyjazdowymi w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym, doświadczenia zdobywał w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej, PCK i Instytucie Ratownictwa Medycznego. Aktualnie asystent w Zakładzie Dydaktyki Medycznej UJ CM, redaktor naczelny serwisu Ratownictwo Medycyny Praktycznej. Członek Polskiej Misji Medycznej, podróżnik.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik