AED w przestrzeni publicznej – gdzie ich szukać

AED w przestrzeni publicznej – gdzie ich szukać

Ostatnio coraz głośniej mówi się o roli defibrylatorów w urzędach państwowych czy miejscach publicznych. No dobra, ale gdzie i jak je znaleźć? To nie są małe urządzenia, ale do największych też nie należą. Są jakoś oznakowane? Świecą się? A może dzwonią? Jest kilka sposobów na poszukiwanie ich. Chociaż nie są największe, są zauważalne. Mamy kilka informacji, w jaki sposób szukać AED w przestrzeni publicznej.

Na mieście są znaki

Idąc miastem, czasami możemy minąć znak, który mówiłby o lokalizacji AED. Najczęściej znajdują się one na budynkach lub specjalnie zamontowanych półściankach a nad nimi, lub obok nich tabliczki z napisem AED, a czasem nawet instrukcją użycia. W warszawskim metrze można spotkać znaki kierujące w stronę defibrylatora. Warto dodać, że w metrze na każdej stacji znajduje się defibrylator! Więcej o tym możecie przeczytać w tym artykule.

W przestrzeni publicznej defibrylatory AED można coraz częściej znaleźć w instytucjach publicznych takich jak komendy policji czy szkoły. Wiedząc, że taki defibrylator może znajdować się np. w urzędzie, w razie wypadku zawsze możemy podbiec i poprosić o udostępnienie. W końcu do takich celów został zamontowany – aby ratować ludzkie życie!

Defibrylatory można znaleźć w dwóch „opakowaniach”. Jedną z nich jest zielona kapsuła Rotaid. Drugim popularnym miejscem, w którym przechowuje się AED, jest zwykła biała skrzyneczka z przeszklonymi drzwiami.  

Aplikacja od AED

Sieć defibrylatorów w naszym mieście, ale i nie tylko, bo na wycieczce do innego państwa również, możemy sprawdzić a aplikacji Staying Alive. Jest to aplikacja dostępna na Androida oraz iOS, która wskazuje dostępne defibrylatory w naszej najbliższej przestrzeni. 

Aplikacja nie działa wyłącznie w Polsce – funkcjonuje ona m.in. w Hiszpanii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Stanach Zjednoczonych, a to dopiero początek tej całkiem długiej listy! 

Ponadto aplikacja wciąż się rozwija i codziennie dodawane są nowe defibrylatory na całym świecie. Jednak nie tylko do tego ogranicza się aplikacja – można znaleźć w niej odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania na temat AED, znajduje się tam przewodnik po tym, jak wykonywać RKO oraz gdzie wykorzystać AED, automatyczne wykrywanie numerów alarmowych na całym świecie, co jest bardzo pomocne, gdy jesteśmy poza strefą Unii Europejskiej. W aplikacji funkcjonuje również tryb pomocy w wykonywaniu RKO, gdzie mamy realną osobę, która zdalnie przez aplikacje przeprowadza nas przez proces resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Sami nawet możemy takim pomocnikiem zostać!

 

Podsumowując

Znalezienie AED na mieście wcale nie jest takie trudne – wystarczy naprawdę dobrze się rozejrzeć. Jeżeli nie możemy dojrzeć nic na naszym horyzoncie, zawsze możemy użyć apki, która pomoże nam znaleźć najbliższy defibrylator!

 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

AED w przestrzeni publicznej – gdzie ich szukać

AED w przestrzeni publicznej – gdzie ich szukać

Ostatnio coraz głośniej mówi się o roli defibrylatorów w urzędach państwowych czy miejscach publicznych. No dobra, ale gdzie i jak je znaleźć? To nie są małe urządzenia, ale do największych też nie należą. Są jakoś oznakowane? Świecą się? A może dzwonią? Jest kilka sposobów na poszukiwanie ich. Chociaż nie są największe, są zauważalne. Mamy kilka informacji, w jaki sposób szukać AED w przestrzeni publicznej.

Na mieście są znaki

Idąc miastem, czasami możemy minąć znak, który mówiłby o lokalizacji AED. Najczęściej znajdują się one na budynkach lub specjalnie zamontowanych półściankach a nad nimi, lub obok nich tabliczki z napisem AED, a czasem nawet instrukcją użycia. W warszawskim metrze można spotkać znaki kierujące w stronę defibrylatora. Warto dodać, że w metrze na każdej stacji znajduje się defibrylator! Więcej o tym możecie przeczytać w tym artykule.

W przestrzeni publicznej defibrylatory AED można coraz częściej znaleźć w instytucjach publicznych takich jak komendy policji czy szkoły. Wiedząc, że taki defibrylator może znajdować się np. w urzędzie, w razie wypadku zawsze możemy podbiec i poprosić o udostępnienie. W końcu do takich celów został zamontowany – aby ratować ludzkie życie!

Defibrylatory można znaleźć w dwóch „opakowaniach”. Jedną z nich jest zielona kapsuła Rotaid. Drugim popularnym miejscem, w którym przechowuje się AED, jest zwykła biała skrzyneczka z przeszklonymi drzwiami.  

Aplikacja od AED

Sieć defibrylatorów w naszym mieście, ale i nie tylko, bo na wycieczce do innego państwa również, możemy sprawdzić a aplikacji Staying Alive. Jest to aplikacja dostępna na Androida oraz iOS, która wskazuje dostępne defibrylatory w naszej najbliższej przestrzeni. 

Aplikacja nie działa wyłącznie w Polsce – funkcjonuje ona m.in. w Hiszpanii, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Stanach Zjednoczonych, a to dopiero początek tej całkiem długiej listy! 

Ponadto aplikacja wciąż się rozwija i codziennie dodawane są nowe defibrylatory na całym świecie. Jednak nie tylko do tego ogranicza się aplikacja – można znaleźć w niej odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania na temat AED, znajduje się tam przewodnik po tym, jak wykonywać RKO oraz gdzie wykorzystać AED, automatyczne wykrywanie numerów alarmowych na całym świecie, co jest bardzo pomocne, gdy jesteśmy poza strefą Unii Europejskiej. W aplikacji funkcjonuje również tryb pomocy w wykonywaniu RKO, gdzie mamy realną osobę, która zdalnie przez aplikacje przeprowadza nas przez proces resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Sami nawet możemy takim pomocnikiem zostać!

 

Podsumowując

Znalezienie AED na mieście wcale nie jest takie trudne – wystarczy naprawdę dobrze się rozejrzeć. Jeżeli nie możemy dojrzeć nic na naszym horyzoncie, zawsze możemy użyć apki, która pomoże nam znaleźć najbliższy defibrylator!

 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Słownik podstawowych skrótów dotyczących resuscytacji krążeniowo-oddechowej

Słownik podstawowych skrótów dotyczących resuscytacji krążeniowo-oddechowej

Nie od dzisiaj wiadomo, że wszelkiego rodzaju skrótowce zawładnęły całym naszym światem, a także codziennością. Używamy ich na potęgę, bo stanowią nie tylko pewnego rodzaju uproszczenie wydawanych przez nas komunikatów głosowych oraz tekstowych, ale i urozmaicenie ich. W szeroko pojętym ratownictwie jest ich całe mnóstwo, zwłaszcza jeśli chodzi o czynności związane z nagłym zatrzymaniem krążenia. Postaramy się przytoczyć Wam te najpopularniejsze oraz te, z którymi będziecie spotykać się najczęściej.

Nie takie trudne, jak się wydaje

Kiedy myślimy sobie o skrótach, bywamy niesamowicie przerażeni. W końcu ich nauka rzadko jest oczywista, a ich jest cały ogrom i to nie tylko w ratowniczym środowisku. Wydaje nam się, że im dłuższy skrót, tym większy problem, bo i łatwiej o rujnującą sens całej wypowiedzi pomyłkę. Wszystko jednak jest kwestią indywidualną i tak naprawdę zależy od naszych osobistych predyspozycji do nauki. Jeśli podejdziemy do tego tematu w miarę na spokojnie i z pozytywnym nastawieniem, momentalnie przekonamy się, że nie taki straszny diabeł, jak go malują. A jakie udzielanie pierwszej pomocy okaże się prostsze, gdy będziemy już bogatsi o tę wiedzę – gwarantujemy!

Naprawdę podstawowe pojęcia

Samych skrótów dotyczących typowo tematu nagłego zatrzymania krążenia nie jest wcale tak dużo i wystarczy znać zaledwie kilka z nich, by biegle porozumiewać się w tej dziedzinie bez większego zdziwienia wymalowanego na twarzy. 

Aby zbytnio nie obciążać Was wiedzą, z której nie mielibyście nawet okazji skorzystać, przedstawimy Wam te najpopularniejsze i najczęściej używane zarówno w rozmowach, jak i ratowniczych oraz pierwszopomocowych publikacjach, a oto one:

 

  • NZK – to nic innego, jak nagłe zatrzymanie krążenia, największa zmora ratowanego, ale i ratującego, 
  • RKO – resuscytacja krążeniowo-oddechowa, czyli zespół czynności ratujących życie, mających za zadanie przywrócenie krążenia oraz oddechu, 
  • AED – automatyczny (zautomatyzowany) defibrylator zewnętrzny
  • PRC – Polska Rada Resuscytacji – nasz krajowy odpowiednik Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC),
  • PAD – program Publicznego Dostępu do Defibrylacji
  • SpO2 – oznaczenie poziomu saturacji, czyli wysycenia krwi tlenem, 
  • RR –  ilość oddechów,
  • BP – ciśnienie tętnicze,
  • HR/AS – tętno/akcja serca.
To właśnie z wyżej wymienionymi skrótami możecie spotkać się najczęściej, dlatego warto się z nimi oswoić. 
 

Międzynarodowy język

Posługiwanie się skrótami znalazło swoje ogromne zastosowanie na arenie międzynarodowej m.in. przez swoją uniwersalność i prostotę w przekazie. Takim sposobem wcześniej już wspomniany AED, czyli automatyczny defibrylator zewnętrzny będzie oznaczony wszędzie tymi samymi trzema literami, bez względu na to, gdzie się obecnie znajdujemy. W związku z tym, będąc w Hiszpanii, czy Japonii kiedy użyjemy skrótu “AED”, każdy powinien wiedzieć, o co nam chodzi i momentalnie skojarzyć go z urządzeniem ratującym życie. Podobnie sytuacja wygląda z wcześniej również wspomnianym skrótem „PAD” (Public Access Defibrillation).

Poza granicami naszego kraju kolejnym bardzo popularnym skrótem dotyczącym nagłego zatrzymania krążenia jest „CPR”, czyli najprościej rzecz ujmując anglojęzyczny odpowiednik naszego „RKO”.  

Innymi, bardzo popularnymi skrótami, które znalazły swoje zastosowanie na całym świecie, również w Polsce, są:

– AHA – American Heart Association – Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne,

– ILCOR – International Liaison Committee on Resuscitation – międzynarodowy komitet mający na celu ujednolicenie zasad udzielania pierwszej pomocy na całym świecie, 

– ERC – European Resuscitation Council –  europejska organizacja zajmująca się opracowywaniem jak najskuteczniejszych i najbardziej praktycznych zasad udzielania pierwszej pomocy oraz zaawansowanych zabiegów reanimacyjnych.

 

Podsumowując

Choć wydaje nam się, że uczenie się skrótów to całkiem błaha i mało istotna sprawa, to jednak warto zwrócić na nie, choć część swojej uwagi, tym bardziej że nie tylko w Polsce, ale i na świecie ujednolicają one wiele istotnych pojęć dotyczących pierwszej pomocy i nie tylko. Jak się okazuje, naprawdę dobrze znać i rozumieć pojęcia, z którymi możemy się spotkać podczas ratowania czyjegoś życia lub zdrowia – to na pewno w wielu momentach może ułatwić nam już bardzo trudne zadanie.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Czym jest oddech agonalny i jak go rozpoznać?

Czym jest oddech agonalny i jak go rozpoznać?

W niemalże każdym schemacie resuscytacji krążeniowo-oddechowej tuż po udrożnieniu dróg oddechowych i sprawdzeniu oddechu musimy podjąć zero-jedynkową decyzję: nasz poszkodowany oddycha czy nie? Zdarza się, że w całkowicie nieumyślny sposób już na tym etapie popełniamy błąd i nie prawidłowo przebiegający oddech podpinamy pod ten właściwy, tym samym rezygnując z resuscytacji. Czym jest oddech agonalny i jak wygląda oraz dlaczego tak łatwo go pomylić z prawidłowym? Spieszymy z odpowiedzią! 

Definicja oddechu agonalnego

Oddechem agonalnym nazywamy nic innego, jak ostatnie tchnienia naszego poszkodowanego, które występują z reguły tuż przed faktycznym zatrzymaniem oddechu, a krótko po nagłym zatrzymaniu krążenia. Tego typu oddech nazywany jest również gaspingiem (z ang. bez tchu) lub rybim oddechem, z uwagi na ogromne podobieństwo do nabierania powietrza przez rybę, która została wyrzucona na ląd. Oddechy agonalne są zazwyczaj bardzo krótkie, mogą być rzadkie, ciężkie oraz przypominające westchnienia. 

Oddech agonalny stwierdza się nawet w 40% przypadków nagłego zatrzymania krążenia. To dość pesymistyczny wynik, zważywszy na to, że część nieświadomych i  nieprzeszkolonych w tym zakresie osób przy jego wystąpieniu raczej odstąpiłaby od przeprowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej, w związku z czym szanse na przeżycie takiego poszkodowanego byłyby naprawdę nikłe. Jeśli chcesz zobaczyć, jak może wyglądać taki oddech agonalny, kliknij tutaj.

Jak rozpoznać oddech agonalny?

Oddech agonalny, czyli gasping, możemy rozpoznać na podstawie wcześniej wymienionych jego objawów, jednak może okazać się to naprawdę trudne dla kogoś, kto ma do czynienia z tym pierwszy raz. W związku z tym przyjęło się, że jeśli po wcześniejszym udrożnieniu dróg oddechowych, w trakcie sprawdzania u poszkodowanego oddechu przez 10 sekund nie wyczujemy dwóch lub trzech normalnych, prawidłowych wydechów, a tylko jeden i to bardzo słabej jakości – uznajemy, że nie oddycha i przystępujemy do resuscytacji. 

Zdecydowanie lepiej założyć, że rozpoznany przez nas oddech jest nieprawidłowy i rozpocząć RKO, niż całkowicie zlekceważyć problem i odstąpić od tych czynności, tym samym całkowicie odbierając poszkodowanemu szanse na przeżycie. 

Skąd się bierze ten cały oddech agonalny?

Etiologia oddechu agonalnego i jego powstawania jest bardzo prosta i oczywista, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę inaczej. W momencie, w którym dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, kiedy serce przestaje pracować i pompować krew, nie wszystkie pozostałe układy od razu przestają jakkolwiek działać. W końcu są jeszcze zaopatrzone w małe rezerwy utlenowanej krwi. Ośrodek oddechowy również całkowicie ustaje dopiero po jakimś czasie. 

Z tego właśnie powodu, nasz organizm, póki jeszcze ma siłę i może, próbuje łapać jakiekolwiek partie powietrza, w którym znajduje się tlen potrzebny do jego funkcjonowania. Gasping jest więc reakcją organizmu na ogromne zapotrzebowanie na tlen, wynikające z zatrzymania akcji serca, które przestało pompować bogatą we wszystkie niezbędne do życia składniki krew. 

Podsumowując

Oddech agonalny jest bardzo mylącym zjawiskiem i w łatwy sposób może wprowadzić kogoś w błąd. Warto więc posiadać podstawową wiedzę w tym zakresie, by móc go rozpoznać i na jego podstawie nie zrezygnować z przeprowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej, a wręcz przeciwnie – zacząć uciskać klatkę piersiową i ratować poszkodowanego. 

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Budżet obywatelski

Budżet obywatelski - o czym warto wiedzieć?

Jedni wiedzą, innym się tylko obiło o uszy. O Budżecie Obywatelskim pewnie słyszało już wielu z Was, ale czy ktoś składał kiedyś projekt, który miałby posłużyć całemu miastu? Dużo obywateli podchodzi do tego tematu jak do jeża, a to nic trudnego! Wystarczy pomysł, chęci i wsparcie, bo w końcu w grupie siła. A gdyby tak zamontować defibrylatory w mieście…?

Z pomocą – nie rób tego sam!

Biorąc się za projekt do Budżetu Obywatelskiego, dobrze jest mieć wsparcie w kimś, kto zajmował się tym i wesprze nas merytorycznie w planowaniu, staraniu się o dotacje, czy ze wdrożeniem pomysłu w życie. Na taką pomoc mogą być otwarte organizacje pozarządowe działające w Waszej okolicy. NGO często samemu mają duże doświadczenie w realizowaniu projektów z dofinansowań, a co za tym idzie – ich wiedza w tym temacie jest ogromna i niezastąpiona.

My również możemy pomóc! Program Serce Bije to ogólnopolski program, którego celem jest osiągnięcie światowego standardu w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego poprzez budowę sieci ogólnodostępnych defibrylatorów AED oraz szkolenia lokalnej społeczności z zakresu pierwszej pomocy. Wiemy, że przejście całej drogi związanej z Budżetem Obywatelskim, nie jest łatwą sztuką, dlatego zgłaszając się do nas, oferujemy całkowitą pomoc ze wszystkimi kwestiami technicznymi i organizacyjnym. Jeżeli chcecie sprawdzić, wpadajcie na stronę sercebije.pl!

Co warto wiedzieć o defibrylatorze przed jego zakupem

Wiemy już, że chcemy wdrożyć Budżet Obywatelski czy Budżet Miejski w życie. Chcemy, aby defibrylatory były ogólnodostępne w naszym mieście. Wiemy gdzie, a czy wiemy jakie? 

Przed zakupem defibrylatorów trzeba wiedzieć kilka rzeczy. Przede wszystkim: cena. Koszt jednego defibrylatora waha się od 4 tysięcy do 9 tysięcy. Jego cena zależy od wielu czynników, które opisywaliśmy już tutaj. Skupmy się teraz na tym, jak prawidłowo zabezpieczyć taki wolnostojący sprzęt. Defibrylator ma określone temperatury, w których może być przechowywany. Temperatura nie może być za niska, dlatego dobrze jest zaopatrzyć się w dobrą, szczelną skrzynkę. Jednym z przykładów kapsuł, w których przechowywane są defibrylatory w przestrzeni publicznej jest ROTAID, który między innymi pozwala na ogrzewanie sprzętu podczas mroźnych zim, ale nie tylko, bo jest to również ochrona przed promieniowaniem UV, solą morską, upadkami czy uderzeniami.

Myśląc o defibrylatorach z Budżetu Miejskiego, warto również od razu wziąć pod uwagę system zarządzania defibrylatorami. Jako że mamy już XXI wiek, nikt nie będzie chodził od urządzenia do urządzenia i sprawdzał, czy wszystko jest dobrze – powstały specjalne systemy, które np. można znaleźć w kapsule, chociażby ROTEID, dzięki którym cały system zarządzania, będziemy mieć w jednym miejscu, czyli naszym komputerze. Nie tylko skrzynki mają system zarządzania. Powstały również defibrylatory, które mają wmontowany system w sobie. 

 

Oni już to zrobili – bądź jak…!

Tak! W Polsce mamy już kilka miast, o których może głośno i z dumą mówić! W Białymstoku stanęło aż 17 defibrylatorów, sfinansowanych z właśnie Budżetu Obywatelskiego. Malbork również skorzystał z Budżetu, aby wyposażyć swoje miasto w defibrylatory. Wartym odnotowania jest również Koszalin oraz ich Budka Życia, który jest genialną inicjatywą, która jest (jak sami o sobie piszą) społecznym projektem mającym na celu poprawić bezpieczeństwo i świadomość mieszkańców miasta Koszalin (oraz turystów) w dziedzinie udzielania pierwszej pomocy przy użyciu defibrylatora AED.

Nawet nie wygląda to tak strasznie! Z pomocą dobrych ludzi, zorganizowanie defibrylatorów w Waszych miastach będzie szybkie, łatwe i przyjemne, a ile umiejętności przy tym można nabyć! My zawsze służymy pomocą, dlatego jeżeli jesteście zaciekawieni, wpadajcie na stronę sercebije.pl, po więcej informacji!

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Popularne kategorie artykułów

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Dlaczego AED nie zawsze zaleca defibrylację – czyli o dziwnych zaburzeniach rytmu serca

Dlaczego AED nie zawsze zaleca defibrylację - czyli o dziwnych zaburzeniach rytmu serca

Serce to najważniejszy mięsień naszego organizmu. Odpowiada ono przede wszystkim za pompowanie krwi do wszystkich komórek ciała. Pozwala to na wysycenie ich tlenem oraz niezbędnymi substancjami odżywczymi, co umożliwia ich prawidłowe funkcjonowanie. Można powiedzieć, że serce jest swego rodzaju życiodajną pompą, napędzającą nasz organizm do działania – dlatego ważne jest, by przez cały czas pracowało prawidłowo. 

Nieprawidłowy rytm serca

Mięsień sercowy przez cały czas, dwadzieścia cztery godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu pracuje w swoim stałym, miarowym rytmie. Dzięki takiemu działaniu krew jest sukcesywnie pompowana po całym organizmie. Nasze serce na ogół pracuje w rytmie zwanym zatokowym. Oznacza to, że jego praca jest miarowa, prawidłowa. Zdarza się jednak, że z wielu powodów przestaje poprawnie pracować i zaczyna szwankować. Jego działanie przestaje być regularne, a staje się bardziej chaotyczne, nieskoordynowane. Mówimy wtedy, że mamy do czynienia z arytmią, czyli zaburzeniem rytmu serca. Zaburzeń rytmu serca wyróżniamy naprawdę sporo, będą nimi m.in. asystolia czy migotanie komór, o których mowa w tytule artykułu, a także tachykardia.

Co ciekawe, warto pamiętać, że serce jest całkowicie niezależne od ośrodkowego układu nerwowego – jako jedyne potrafi pracować bez jego ingerencji. Może więc zdarzyć się tak, że mimo stwierdzenia śmierci mózgowej, czyli w momencie nieodwracalnej i całkowitej utraty funkcji mózgu, serce będzie dalej samodzielnie pracować, to właśnie czyni ten mięsień niesamowicie wyjątkowym. 

Rytmy defibrylacyjne i niedefibrylacyjne

Z uwagi na różnorodność i wygląd poszczególnych zaburzeń rytmu serca oraz to, jak można im zaradzić, podzielono zaburzenia rytmu serca na defibrylacyjne i niedefibrylacyjne. Zacznijmy jednak od tego, na czym tak w ogóle polega defibrylacja. Defibrylacją nazywamy czynność wykonywaną w czasie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, która polega na przepuszczeniu przez mięsień sercowy impulsu elektrycznego prądu stałego o określonej mocy, w celu zniwelowania lub zlikwidowania danego zaburzenia rytmu serca.

Rytmy defibrylacyjne to takie, które na skutek wyładowania defibrylatora oraz odpowiednio prowadzonej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, mogą przerodzić się w poprawny rytm (zatokowy). Będzie do nich należeć migotanie komór, czy też częstoskurcz komorowy bez tętna. Sama definicja defibrylacji (z łac. fibrillatio – migotanie) jasno oznacza zapobieganie/przeciwdziałanie wszelkiego rodzaju migotaniom. 

Drugie zaś (niedefibrylacyjne) to takie, podczas których zastosowanie defibrylacji niewiele da – serce nie zareaguje na przechodzący przez nie impuls elektryczny. Idealnym przykładem takiego rytmu jest asystolia – długa, pozioma linia na kardiomonitorze. W większości filmów występuje wraz z przerażającym, piszczącym dźwiękiem wydobywającym się z urządzenia pokazującego rytm serca. Już kojarzycie?

Asystolia, a migotanie komór - o co chodzi?

Asystolia i migotanie komór stały się swego rodzaju idealnym przykładem przeciwstawnych zaburzeń rytmu serca. Kiedy na kardiomonitorze czy też w zapisie EKG widzimy asystolię, czyli poziomą linię, mamy prawo podejrzewać, że serce kompletnie nie działa, nie wykonuje absolutnie żadnej pracy. Serce działa na zasadzie wielkiej pompy. Najpierw krew wtłaczana jest do jego przedsionków, a następnie do znajdujących się dalej komór. Dopiero skurcz komór sprawia, że krew zostaje wyrzucona z serca do ciała i płuc, czyli tam, gdzie musi docelowo dotrzeć. 

W przypadku wcześniej wspomnianej asystolii, przedsionki i komory w ogóle się nie kurczą, mięsień sercowy nic kompletnie nie robi. Sprawa wygląda całkowicie inaczej, jeśli chodzi o migotanie komór. Serce owszem, pracuje, jednak w tak nieskoordynowany i nieprawidłowy sposób, że swoim działaniem nie jest w stanie w ogóle przepompować krwi po organizmie – nie spełnia swojej podstawowej funkcji. 

Trochę jak w komputerze

Żeby lepiej zobrazować Wam, na czym polega defibrylacja oraz dlaczego stosujemy ją tylko w przypadku rytmów takich jak np. migotanie komór, weźmiemy sobie na celownik zwykły stacjonarny komputer. Klasyczny PC z reguły będzie miał obok siebie dwa przyciski – “reset” oraz “włącz”. Zapewne każdemu z Was zdarzył się moment, w którym komputer nie pracował prawidłowo – zawiesił się. Automatycznie nacisnęliście wtedy przycisk “reset”, aby uruchomić urządzenie ponownie i sprawić, by zadziałało poprawnie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku wcześniej wspomnianego migotania komór. Serce działa niepoprawnie, musimy je zresetować – defibrylujemy. 

Asystolia zaś to moment, w którym serce nie pracuje w ogóle. Gdy komputer nie działa w danym momencie, musimy go uruchomić naciskając przycisk “włącz”.

Defibrylatory nie posiadają funkcji włączania, a jedynie samego resetowania! Mięsień sercowy podczas asystolii również trzeba najpierw uruchomić – możemy tego dokonać poprzez prowadzenie skutecznej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, użycie AED na wyłączonym serduchu niestety nic nie da.

Defibrylatory AED zrobią to za nas!

Zdajemy sobie sprawę z tego, że zaburzenia rytmu serca to problem trudny i bardzo złożony, dlatego z czystym sumieniem zapewniamy, że AED da radę sobie z tym sam. Jak? Już tłumaczymy! Automatyczne defibrylatory zewnętrzne zostały zaprojektowane w taki sposób, by mogły poradzić sobie z przeprowadzeniem analizy rytmu serca, rozpoznaniem najpopularniejszych zaburzeń oraz podjęciem decyzji o wykonaniu defibrylacji lub odroczeniu jej. Korzystając z AED możemy być więc spokojni, ponieważ urządzenie podejmie decyzję o wyładowaniu za nas. To niesamowite, gdyż sprawia, że jego obsługa już chyba nie może być prostsza! 

Być może te wszystkie arytmie jeszcze niejednokrotnie będą spędzać Wam sen z powiek, jednak nie przejmujcie się tym zbytnio. Pamiętajcie po prostu o AED i zaufajcie, że to ono w razie sytuacji kryzysowej podpowie Wam co robić, bez względu na to, które z zaburzeń rytmu serca będzie doskwierało Waszemu poszkodowanemu!

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Popularne kategorie artykułów

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik