Pierwsza pomoc u piesków

Pierwsza pomoc u psów

Na pewno już bardzo dobrze wiecie, że pierwsza pomoc jest bardzo ważna, a jej zasady powinien znać każdy. W naszym Polskim prawie istnieje również obowiązek udzielenia pierwszej pomocy – w przeciwnym razie grozi nam kara wymierzana przez sąd. A co w przypadku, gdy coś dzieje się z psem? Czy im udziela się pomocy? Czy istnieją jakieś przepisy dotyczące udzielania pierwszej pomocy psiakom? Do kogo się kierować, jak reagować, co robić? Spokojnie – już o wszystkim opowiadamy!   

Przepisy a teoria

Polskie prawo reguluje kilka spraw w ustawie dotyczącej ochrony zdrowia zwierząt. Zgodnie z art. 25 każdy kierowca, który potrącił zwierzę, ma obowiązek udzielenia mu pierwszej pomocy – bez względu, czy jest to zwierzę dzikie, czy udomowione. O konsekwencjach naruszenia przepisu mówi art. 37 ust. 1, który mówi, że nieudzielenie pierwszej pomocy lub ucieczkę z miejsca zdarzenia jest wykroczeniem, za które grozi kara aresztu od 5 do 30 dni lub grzywna od 20 do 5000 złotych. 

Za udzielenie pierwszej pomocy w przypadku potrącenia zwierzęcia uznaje się zabranie go do wybranego przez kierowcę weterynarza. Koszty ponosimy my, ponieważ weterynarz nie ma obowiązku udzielenia pomocy za darmo. Jeżeli jednak lekarz weterynarii odmawia udzielenia pomocy (którą opłacimy), należy poinformować o tym bezzwłocznie policję. 

Trzeba tu podkreślić, że nieumyślne potrącenie zwierzęcia nie ma żadnych konsekwencji dla osoby, która doprowadziła do wypadku. Kara, które są egzekwowane równie pieczołowicie, jak w przypadku nieudzielenia pierwszej pomocy człowiekowi, może ponieść osoba za nieudzielenie pomocy zwierzęciu. 

Potrąconego zwierzęcia nie wolno pozostawić na pastwę losu, uciekając z miejsca zdarzenia – bez względu, czy zwierzę jest dzikiem, czy jest zwierzakiem, za którego ktoś odpowiada np. pies. Często możemy nie znać przyczyny, z powodu której pies się błąka – może być to spowodowane nie tylko nieodpowiedzialnym zachowaniem jego opiekuna, ale może wynikać to działania osób trzecich lub sił wyższych.

Polskie prawo niestety nie przewiduje tego, co należy zrobić w przypadku, gdy pies dusi się, a właściciel nie reaguje, gdy dojdzie u niego do zatrzymania krążenia i zostanie pozostawiony bez opieki, czy gdy złamie łapę i z tego faktu zostanie porzucony. Te zdarzenia nie są wypadkami komunikacyjnymi, a tak samo powinny posiadać swoje przepisy, kary i postępowania, co te komunikacyjne.

Co może się pieskom stać?

Tak jak u ludzi – u zwierząt również może dojść do stanów nagłych, które wymagają natychmiastowej reakcji. Co możemy nazwać stanem nagłym? Na pewno:

  • Niewydolność oddechową
  • Niewydolność krążeniową
  • Utratę przytomności 
  • Silne zatrucie 

Każdy z takich stanów będzie charakteryzował się nietypowym zachowaniem zwierzaka, które na pewno rzuci nam się w oczy. 

 

Pierwsze koty za płoty, czyli rozpoznanie

  • Nic nie jest tak ważne, jak znajomość naszego psiaka – jego zachowań, tego jak wygląda jego dzień, jak się zachowuje, gdy jest zmęczony, senny, głodny, chce się bawić, czy gdy jest przestraszony i spanikowany. Świadomość normalnych stanów u naszego pupila pomoże rozpoznać nam, gdy coś może się dziać. Kiedy zachowanie odstępuje od normy, możemy podejrzewać, że coś jest nie tak.

1. Pierwszą czynnością, którą wykonujemy, aby sprawdzić stan czworonoga, jest ocena perfuzji, czyli badanie błony śluzowej. Najlepiej spojrzeć na dziąsła, jeżeli jednak nie są dostępne, należy spojrzeć na spojówkę oka, napletek lub pochwę. Normalnym stanem będzie różowa, wilgotna błona (u szczeniąt ciemnoróżowa). 

Blada błona śluzowa oznacza zaburzenia oddychania lub anemię. To stan, w którym od razu musimy udać się do weterynarza! Nie możemy czekać ani chwili – każda minuta może zaważyć na życiu naszego psiaka! 

Innymi niepokojącymi kolorami błony śluzowej, które mogą oznaczać stany nagłe u psa, jest:

  • czerwony, ceglasty – sepsa, ból, gorączka, wstrząs, hipotermia
  • żółte – choroby wątroby, choroby odkleszczowe
  • porcelanowe – bardzo słaba perfuzja, silna anemia
  • wykrzepienia na błonie śluzowej – stan zagrożenia życia

2. Kolejnym krokiem będzie sprawdzenie nawrotu kapilarnego poprzez lekkie naciśnięcie na dziąsłach, jednak nie tam, gdzie znajduje się kieł! Jeżeli kolor powraca w przeciągu 1-2 sekund, zawartość jest prawidłowa. Jeżeli powrót następuje w krócej niż sekundę, mamy do czynienia z fazą kompensacyjną wstrząsu. Jeżeli zaś dziąsło wraca do normalności po ponad dwóch sekundach, mamy do czynienia z zaburzeniem perfuzji. 

Trzeba pamiętać, że jeżeli wykonujemy takie badanie u psa, który brał udział w wypadku komunikacyjnym, może być on w szoku i objawy mogą nie pokazać się od razu. Dlatego warto od razu udać się do kliniki weterynaryjnej na obserwację, a nie podejmować się czekania w domu. W razie nagłej potrzeby pomocy zwierzak od razu będzie pod specjalistyczną opieką.

3. Pomiar pulsu wykonujemy tylko w momencie, gdy zwierzę jest przytomne. Nie wykonujemy go u nieprzytomnych psów, ponieważ jeżeli pies traci przytomność, najprawdopodobniej nie ma on już żadnej rezerwy tlenu. Tętno sprawdzamy poprzez położenie wskazującego i środkowego palca na tętnicy udowej, lekko uciskając. Tak jak u człowieka – przytrzymujemy dłoń, z zegarkiem w ręku przez 10 sekund, licząc ilość skurczów tętnicy. Następnie wynik mnożymy przez 6, aby otrzymać wynik pulsu. Prawidłowy puls u psa jest między 60 a 140. Jeżeli tętno psa jest mniejsze niż 60 lub większe niż 160, możemy podejrzewać, że pies jest w stanie zagrożenia.

4. Ocena oddechu. Normą u psów jest 20–40 oddechów na minutę. W przypadku wysiłku oddechowego, czyli niewydolności oddechowej, pies może oddychać z częstotliwością 50 oddechów na minutę. Jeżeli do tego doszło, pamiętaj, aby zachować spokój. Zapewnij zwierzęciu dostęp do świeżego powietrza i obniż jego temperaturę, jeżeli jest za wysoka.

5. Temperatura u psa jest wyższa niż u człowieka. Norma waha się od 37,5 Co do 39 Co w zależności od wielkości i wieku psa. Jedno jest jednak pewne – stanem podgorączkowym możemy nazwać temperaturę 39 Co i wyżej. Wówczas trzeba bezzwłocznie jechać do weterynarza. Temperaturą, która zagraża życiu zwierzaka, jest 42 Co. Może dojść wówczas do uszkodzenia tkanek i śmierci. 

Nigdy nie podawaj psu ludzkich leków przeciwbólowych i zbijających temperaturę – są to substancje szkodliwe, które mogą doprowadzić do śmierci psa. Jeżeli potrzebujesz leków dla psa, udaj się do weterynarza. Dedykowanych leków dla psów nie znajdziesz w aptece.

Temperaturę u psów mierzymy tylko w jeden sposób. Umieszczamy termometr w odbycie i czekamy kilka minut. Niestety termometry bezdotykowe nie sprawdzą się w przypadku pomiaru temperatury u psów.

Akcja resuscytacja

U psów, jak i u ludzi, dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia. Tak samo jak u nas – istnieje schemat postępowania, którego powinniśmy się trzymać, gdy dojdzie do utraty przytomności i NZK.

  1. Pies stracił przytomność, co mamy zrobić? Oto kolejność działań:
  2. Kładziemy psa na boku 
  3. Sprawdzamy przytomność i świadomość psa – delikatnie szturchamy, mówimy jego imię
  4. Jeżeli pies nie reaguje – udrożniamy drogi oddechowe i sprawdzamy oddech.
  5. Patrzymy, czy nozdrza się poruszają. Przykładamy policzek do pyszczka, aby wyzuć oddechy.
  6. Obserwujemy również klatkę piersiową, czy się porusza – można położyć delikatnie rękę, aby sprawdzić jej ruch.
  7. Sprawdzamy tętno u psa.
  8. Bardzo ważne – wyjmujemy język psa, sprawdzając, czy nie ma nic w pysku. Bardzo ważny element, który pozwoli nam uniknąć potencjalnego zadławienia się wymiocinami lub resztkami jedzenia, które zwierzę miało w pysku.

Gdy widzimy, że psiak nie oddycha, nie wyczuwamy jego tętna, należy natychmiastowo przystąpić do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Krok 1: zamykamy pysk psa lub związujemy delikatnie kawałkiem bandaża, aby samodzielnie się nie otwierał. 

Krok 2: wykonujemy 2 wdechy ratownicze.

Krok 3: ułóż ręce i dłonie tak jak podczas RKO u człowieka – ręce prosto i jedna dłoń na drugiej

Krok 4: wykonujemy 15 uciśnięć klatki piersiowej na wysokości 4 i 5 żebra, czyli najszerszym punkcie klatki piersiowej (nie na sercu!).

Krok 5: uciski wykonuj na 1/3 do ½ szerokości klatki piersiowej

Krok 6: uciski wykonuj w tempie 100 – 120 ucisków na minutę 

Krok 7: wykonuj uciski, dopóki pies nie zacznie samodzielnie oddychać i będzie miał równomierne bicie serca.

 

Gdzie wołać „pomocy”

Może się zdarzyć, że będziemy opadać z sił, a oddech naszego psa nie będzie mógł zostać przywrócony. Niestety – defibrylatora nie możemy w takim momencie użyć. Możemy jednak zadzwonić na numer alarmowy 112. Prawda – nie ma w Polsce karetek dla zwierząt ani żadnego ratownictwa weterynaryjnego na terenie całego kraju. Mogą zdarzyć się miejscowe inicjatywy, jednak nie jest to reguła. Operatorzy numeru alarmowego powinni w jakiś sposób pomóc nam lub pokierować nas, co powinniśmy zrobić. 

Obecnie w fazie przygotowywania jest aplikacja Animal Helper, która ma być zwierzęcym numerem alarmowym na terenie całej polski.

 

Nie czekaj – jedź do weterynarza!

Nasze zwierzaki raczej znamy dość dobrze i szybko możemy zorientować się, kiedy coś jest nie tak. Dlatego pamiętajcie, że jeżeli widzicie, że pies:

  • nie jest zdolny do ruchu, wokalizuje, jest osowiały i ma ból brzucha
  • ma problem z utrzymaniem równowagi i dokładnym wykonywaniem ruchów, zaburzenie koordynacji ruchu, zaburzenia świadomości i reakcji psiaka
  • krwawi lub wypróżnia się krwią, zmiana koloru błony śluzowej
  • pojawił się ciężki kaszel, płytki oddech

od razu kieruj się do weterynarza! Mogą być to oznaki groźnych chorób, o których pies nie jest w stanie Ci powiedzieć w inny sposób niż poprzez swoje zachowanie. Nie każdemu z tych objawów może towarzyszyć dodatkowo: biegunka, wymioty, apatia, utrata apetytu. Są to jednak znaki, których nie powinniśmy ignorować i bez zwłoki udać się do lekarza. Nie ma co czekać – nie tylko dni, ale i godziny czasami potrafią zaważyć o życiu naszego psiaka. Również pamiętajcie, aby stosować się do tego, co powiedział weterynarz – to osoby, które chcą dla Waszego zwierzaka dobrze, mają wiedzę i doświadczenie, które pozwala im na wykonywanie tego zawodu. 

Pieski to cudowne stworzenia, które towarzyszą nam krok w krok. Niesamowite, że pomimo różnic gatunkowych, udało nam się nawiązać taką silną więź. Dbajmy o to, dbajmy o nasze psiaki, bo one codziennie dbają o nas. Pamiętajcie o kilku prostych sprawach i reagujcie od razu, nie czekajcie na później! 

 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Nagłe zatrzymanie krążenia w sporcie

Nagłe zatrzymanie krążenia w sporcie

Temat bezpieczeństwa, pierwszej pomocy oraz defibrylatorów jest ostatnio na fali przez wydarzenia, które miały miejsce podczas meczu Dania–Finlandia. To straszne, co wydarzyło się na murawie Christianowi Eriksenowi, na szczęście dzięki szybkiej interwencji medycznej oraz obowiązkowej obecności defibrylatora AED, udało się uratować piłkarza. 

Taka sytuacja pokazuje nam, że sportowcy to też ludzie i tak jak każdemu z nas – u nich również może dojść do nagłego zatrzymania krążenia, znanego również jako NZK. Niestety Christian nie był pierwszą osobą, która nie tylko na murawie, ale ogólnie w sporcie doznała tak tragicznego zdarzenia. Dzisiaj powiemy nieco więcej o NZK w sporcie, gdzie mogą czaić się niebezpieczeństwa oraz gdzie powinniśmy zadbać o obecność takich urządzeń jak AED.  

Piłka nożna

Według badań z 2012 roku średni wiek zmarłych piłkarzy wynosił 24,9 lat. Takie informacje wraz z przykrymi słowami „co tydzień musimy wysyłać listy z kondolencjami do którejś z narodowych federacji” przekazał szef FIFA Stepp Blatter na konferencji medycznej FIFA w 2012 roku. Było to zaledwie kilka miesięcy po tragicznym wypadku Fabrice’a Muamby zawodnika Boltonu Wenderers, u którego doszło do zatrzymania krążenia. Muamby przez ponad godzinę znajdował się w stanie śmierci klinicznej. Przeżył wyłącznie dzięki resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Na boisku nie było defibrylatora. 

Był to moment, w którym FIFA postanowiła dokładniej przyjrzeć się przypadkom śmierci i zastanowić się, jak zapobiegać takim wypadkom. Średnia długość życia piłkarzy wówczas nie przekraczała trzydziestki, a ilość zmarłych młodych ludzi przerażała. Okazało się, że na 84 przypadki zatrzymania pracy serca, tylko przy 23 dostępny był defibrylator. I to był trop – na stadionach oraz w federacjach brakowało sprzętu, który ratowałby życie i byłby dostępny dla każdego, a jego użycie byłoby możliwe jeszcze przed przyjazdem medyków. 

Szef komitetu medycznego FIFA podkreślił już wtedy na konferencji w 2012 roku, że kluczową rzeczą podczas meczów jest defibrylator, który powinien znajdować się na każdym boisku. Dodatkowo FIFA przekazała narodowym fundacjom fundusze, które sugerowano przeznaczyć na obecność defibrylatorów w każdym klubie sportowym. 

Zaledwie dziewięć lat temu dopiero postanowiono wprowadzić AED jako obowiązkowy przedmiot na wyposażeniu każdego klubu i stadionu. Może wydawać się, że to nie aż tak dawno i dzięki zmianom w obowiązkowych badaniach dla zawodników, udało się uratować wielu piłkarzy i wydłużyć średnią życia zawodnika. Dziś będąc na jakimkolwiek stadionie, możecie dojrzeć kapsuły lub skrzynki z małymi urządzeniami, które ratują życie!  

Koszykówka

Chociaż popularnym teraz tematem jest EURO 2020 i wydarzenia z nim związane, nie możemy zapomnieć, że są również inne sporty, gdzie sportowcy są narażeni na wszelkiego rodzaju poszkodowania. Jednym z nich jest właśnie koszykówka. Jak dobrze wiemy, koszykarze nie należą do najniższych osób a wręcz przeciwnie. Często ich wzrost dochodzi, a nawet przekracza dwa metry. Jak dla człowieka jest to niesamowity wynik, który wiąże się również ze swoimi nieprzyjemnościami. 

Wysocy ludzie są o wiele bardziej narażeni na łamliwość kości, która spowodowana jest często niewystarczającą ilością materiału budowlanego kości względem potrzeb ogromnego organizmu. Jednak z dużym organizmem nie idzie wyłącznie duża łamliwość kości, ale również przerost naszej głównej pompy – serca. Koszykarze są narażeni równie wysoko na nagłe zatrzymanie krążenia (o ile nie wyżej) jak piłkarze. 

Wymogi dotyczące obowiązkowego posiadania AED nie obowiązują jeszcze we wszystkich klubach koszykarskich, czy szkołach sportowych. Brak przepisu nie oznacza jednak, że nie trzeba zamartwiać się o kupno AED – wręcz przeciwnie! Ogólnodostępny defibrylator w klubach czy na boiskach zwiększa nie tylko bezpieczeństwo, ale przede wszystkim szansę na uratowanie człowieka! Nigdy nie wiemy, co się może wydarzyć.

 

Siłownia

Siłownie są przestrzenią dla każdego, kto chciałby sobie poćwiczyć lub dla osób, które przygotowują się do amatorskich lub profesjonalnych zawodów. Choć zabrzmi to brutalnie – jest to miejsce do ogromnej ilości wypadków. Nie tylko wypadków, w których dojść może do przytrzaśnięcia ręki, stopy czy całego ciała sztangą, ale również do wypadków, w których nasze serce może powiedzieć nam „to by było na tyle, więcej nie dam rady” i zatrzymać się. 

Zacznijmy może od tego, dlaczego osoby na siłowni są bardzo narażone na NZK. Tak jak wspominałam wyżej, siłownia jest ogólnodostępnym miejscem, gdzie może przyjść każdy. Każdy, kto tam przychodzi, nie musi mieć przebadanego organizmu pod kątem wysiłku fizycznego, jak zawodowi sportowcy. Powiedzmy sobie też szczerze – kto z nas kiedyś nie myślał „dam radę więcej” i okazywało się, że jednak nie dawał? Wiele osób ćwiczących na siłowni, niemających szczególnej wiedzy na temat poprawnego ćwiczenia, mierzą siły na zamiary, czy to poprzez zbyt długie i intensywne ćwiczenie, wybierania zbyt ciężkich ćwiczeń, czy zbyt dużego obciążenia. Takie podejście może doprowadzić np. do przepukliny, pęknięcia mięśnia w kończynie górnej lub dolnej, ale również do nagłego zatrzymania krążenia. 

Poznanie własnego ciała i swoich granic jest podstawą ćwiczenia nie tylko na siłowni, ale w ogóle. Nieumiejętne i nieodpowiednie ćwiczenie może doprowadzić do wielu kontuzji, które mogą skończyć się tragicznie dla nas, ale również może spowodować zatrzymanie krążenia, na które można zaradzić masażem serca i defibrylatorem. Dlatego tak ważną rzeczą jest AED na siłowniach. Niestety nie funkcjonują przepisy, które nakazywałyby na posiadanie punktu pierwszej pomocy, defibrylatora, czy chociaż jednej przeszkolonej z zakresu pierwszej pomocy osoby, która byłaby na posterunku i umiała udzielić pierwszej pomocy. Brak przepisów nie świadczy jednak, że nie można zadbać samodzielnie o bezpieczeństwo na siłowni! Zakup jednego defibrylatora na średniej wielkości siłownię, który znajdowałby się przy recepcji lub dezynfekcji i ręcznikach papierowych, jest zwiększeniem szans na przeżycie każdej osoby, u której wystąpiłoby nagłe zatrzymanie krążenia. 

 

Kluby sportowe

Jak już zdążyliśmy ustalić – sport potrafi być przewrotny i zaskakujący. Z każdym wysiłkiem fizycznym może iść niebezpieczeństwo, w szczególności w sporcie wyczynowym. Tym bardziej na naszej liście, gdzie powinniśmy zadbać o obecność defibrylatora, nie mogło zabraknąć wszelkiego rodzaju klubów sportowych. To obowiązkowa pozycja na liście miejsc, w których powinno znajdować się AED. Dlaczego? Przechodząc z trybu amatorskiego w zawodowych nasz organizm może czuć, że to wyzwanie jest dla niego zbyt wielkie i może dojść do zatrzymania krążenia. Dodatkowo mając do czynienia z osobami, które nie przeszły jeszcze badań kardiologicznych, możemy nie mieć pewności, czy nie są oni narażeni na zawał mięśnia sercowego, migotanie przedsionków czy innych problemów. Czemu więc zatem ryzykować czyimś życiem, gdy możemy być pewni, że w razie wypadku, zawsze pod ręką będzie sprzęt ratujący życie!

Tak jak w życiu i w sporcie może niespodziewanie dojść do nagłego zatrzymania krążenia, co pokazały nam przede wszystkim wydarzenia z meczu Dania–Finlandia. Jednak nie tylko na murawie może dojść do tragicznego zdarzenia – mogą mieć one miejsce wszędzie. Aby czuć się pewnie i bezpiecznie, warto zaopatrzyć się w jedno niewielkie urządzenie, banalnie proste w obsłudze – w defibrylator zewnętrzny.

 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Jak udzielać pomocy osoby głuchej?

Jak udzielać pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej?

Codziennie potrafimy mijać wiele ludzi na ulicy. Nie wiemy, kim są, nie wiemy, dokąd zmierzają, nie wiemy, z czym się mogą mierzyć na co dzień. Możemy sobie nie zdawać nawet sprawy, że mijamy osoby głuche. Głuche – nie głuchonieme. Komunikacja z osobami niesłyszącymi i niedosłyszącymi nie jest rzeczom na porządku dziennym, jednak co w przypadku, gdy takiej osobie będziemy musieli udzielić pierwszej pomocy?

Porozmawiamy dzisiaj o tym, jak udzielać pierwszej pomocy takiej osobie i jak wygląda sytuacja, gdy to osoba niesłysząca jest ratownikiem.

Trochę inna kultura

Język, którym się posługujemy to język polski, osoby głuche posługują się Polskim Językiem Migowym, który bardzo różni się od naszego, potocznego. PJM jest językiem żywym, posiada swoją gramatykę, która różni się od języka polskiego. Tak jak w języku mówionym, język migowy zmienia się w zależności od regionu Polski. Chociaż oba języki są naszymi ojczystymi, rozmawiając, można mieć wrażenie, że PJM jest językiem obcym, nowym, którego podstaw trzeba się nauczyć. 

Miganie na pierwszy rzut oka może wydawać się sprawą komplikowaną, jednak dobrze jest nauczyć się kilku zwrotów w PJM, aby pokazać potencjalnej osobie poszkodowanej, że jesteśmy w stanie nawiązać z nią kontakt. Zwroty, które dobrze znać w razie wypadku:

  • Dzień dobry/do widzenia
  • Jak się czujesz?
  • Co się stało?
  • Gdzie cię boli?
  • Dobrze/źle
  • W porządku?
  • Zadzwonić po kogoś?
  • Zadzwonić po pomoc?

Kilka prostych zwrotów, może nam pomóc w nawiązaniu kontaktu, a także pokazać, że podchodzimy do osoby głuchej z szacunkiem i zrozumieniem. Dodatkowymi zwrotami, które można się nauczyć, jest „nie umiem dobrze migać”, „czy możesz napisać, co się dzieje” lub „chcę ci pomóc”.

ABC udzielania pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej

Podczas udzielania pierwszej pomocy, dopada nas stres i adrenalina. Niektóre czynności potrafią wypaść nam z głowy, a co dopiero zwroty w języku migowym. Są jednak inne rzeczy, o których trzeba pamiętać przy pomocy osobie niesłyszącej i niedosłyszącej.

Nie bój się zapytać na głos

Jeżeli widzimy, że osoba poszkodowana próbuje migać czy miga, warto zapytać, „czy jesteś niesłyszący”. Wówczas poszkodowany widzi nasze intencje i będzie wiedział, że chcemy udzielić pomocy i łatwiej będzie jej się z nami komunikować. 

Mów!
W obecnej sytuacji pandemicznej ważne jest, aby ściągnąć maseczkę, ponieważ ułatwi to porozumiewanie się z poszkodowanym. Osoby niesłyszące umieją czytać z ruchu warg, co pozwala im nas lepiej zrozumieć. Ważne jest, aby nie przestawać mówić spokojnie, nie krzyczeć, mówić wyraźnie i nie odwracać się plecami do poszkodowanego.  
 
Nawiązuj kontakt wzrokowy
Kontakt wzrokowy jest bardzo ważnym elementem w kulturze osób niesłyszących. Odnosząc się z szacunkiem, powinniśmy pamiętać o utrzymywaniu go. Jego brak jest w kulturze niesłyszących uznawany za brak szacunku. Jednocześnie same osoby niesłyszące mówią, że nawet mało zrozumiały komunikat, wydaje się łatwiejszy do przyjęcia, gdy utrzymywany jest kontakt wzrokowy i mogą widzieć nasze emocje. 
 
Poinformuj dyspozytora pogotowia
Bardzo ważne jest, aby poinformować dystrybutora pogotowia, że poszkodowanym jest osoba niesłysząca. Może pozwolić to na wysłanie ratownika, pielęgniarki lub lekarza, który sam miga, albo dobrze zna PJM. 
 
Aplikacja Alarm112
Jeżeli poszkodowany jest przytomny i posiada aplikacje Alarm 112 dla niesłyszących, można z niej skorzystać. Aplikacja ma możliwość komunikowania się z operatorem numeru alarmowego, gdy nie jest możliwe połączenie głosowe. Osoby pobierające aplikacje, muszą się w niej rejestrować, podając imię, nazwisko, pesel oraz numer telefonu i adres mailowy. 
 
Bliski poszkodowanego może pomóc w komunikacji
Równocześnie, jeżeli osoba poszkodowana jest przytomna i wyraża zgodę, można zadzwonić po bliską osobę, która zarówno mówi, jak i miga – to może pomóc może nie przy udzielaniu pomocy przedmedycznej, a później w szpitalu, gdzie bariera komunikacyjna może być tak samo duża, jak na ulicy.
 
Choć największym problemem może wydawać się w takiej sytuacji bariera komunikacyjna, należy pamiętać również o zasadach pierwszej pomocy – w końcu ratujemy czyjeś życie! 
 
Niesłyszący i niedosłyszący też udzielają pomocy!
 
Nie możemy zapomnieć, że istnieje również druga strona medalu. Osoby niesłyszące również mogą znaleźć się w sytuacji, w które będą musiały udzielić pierwszej pomocy. Tak jak dla nas – to nie jest łatwa sytuacja, gdy udzielają pomocy osobie słyszącej. Pomimo umiejętności, problem komunikacyjny może nie pozwolić na szybkie zweryfikowanie, gdzie poszkodowanego boli, wybranie numeru alarmowego nie jest tak szybkie, bo choć posiadamy aplikacje i możliwość wysłania SMSa na numer 112, odpowiedź często nie jest tak natychmiastowa, jak w przypadku rozmowy telefonicznej. Również prośba o pomoc kogoś z przechodniów, nie będzie taka natychmiastowa, głównie ze względu na brak płynnej komunikacji.  
 
Tak jak wspominałam wcześniej, Polski Język Migowy różni się od języka mówionego. Ma on swoje zasady, ma on swoją gramatykę. PJM przełożony dosłownie na język polski, będzie znacznie się różnił od naszego języka. To samo działa w druga stronę – to co my piszemy, jest zbyt skomplikowane dla osób posługujących się językiem migowym, a w efekcie są to rzeczy nieczytelne. Dobrą praktyką przy komunikacji z osobą niesłyszącą, jeżeli nie umiemy migać, jest pisanie prostych zdań, ale również wyrozumiałość na to, co osoba niesłysząca może napisać nam – niektóre zdania mogą wydawać się niekompletne, ale nie jest to zamiar osoby głuchej a po prostu język, którym się posługuje. 
 
Poza umiejętnościami przy udzielaniu pierwszej pomocy osobie niesłyszącej ważna jest empatia i zrozumienie. Nie jest to sytuacja komfortowa dla jednej, jak i drugiej strony. Brak znajomości języka, którym posługuje się druga osoba i obca kultura, mogą wprowadzić nas jak i osoby głuche w dyskomfort. Dobrze jest zapoznać się z podstawowymi zwrotami w języku migowym czy zaczerpnąć kultury osób głuchych. I przede wszystkim – pomagajmy, bo to łatwe!
 

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza Pomoc przy padaczce i epilepsji

Pierwsza pomoc przy padaczce i epilepsji

Na temat epilepsji pojawiło się wiele mitów i niejasności, które od pokoleń są przekazywane jako coś, co można stosować w przypadku ataku padaczki. W tym artykule obalimy kilka mitów, ale przede wszystkim wyjaśnimy, jak powinno się postępować z atakiem padaczki.

O czym w ogóle mowa?

Zacznijmy od postaw! Odpowiedzmy sobie na pytanie – czym w ogóle jest padaczka? Epilepsja, zwana również jako padaczka, to grupa przewlekłych zaburzeń neurologicznych, która charakteryzuje się napadami padaczkowymi. Zapytacie zatem, czym jest napad padaczkowy? Napad to skutek gwałtownych wyładowań bioelektronicznych komórek nerwowych, które aktywują określone układy strukturalno-czynnościowe mózgu, co powoduje zaburzenie ich czynności. 

Jest to dość powszechna choroba w Polsce, która obejmuje ok. 1% naszych mieszkańców. Warto też podkreślić, że padaczka jest chorobą ludzi młodych. W większości przypadków, bo aż w 80% ujawnia się przed ukończeniem 20 roku życia.

Choć przed oczami możemy mieć obraz osoby miotającej się, która leży na podłodze, tak naprawdę ataki epilepsji mogą przyjmować różne formy. Jedne potrafią być łagodniejsze inne zaś o wiele cięższe, a tym samym o wiele groźniejsze.

Epilepsja nie jedno ma imię

Epilepsja jest bardziej skomplikowana, niż może się nam wydawać, m.in. dlatego, że nie wiemy o niej wszystkiego. Pomimo lat badań i rozwijającej się nauki, nie możemy powiedzieć, że wiemy o niej wszystko. Epilepsja ma wiele twarzy i choć z wierzchu może nam się wydawać, że jest to tylko kwestia gwałtownego ataku, związanego z wyładowaniami bioelektronicznymi, to tak naprawdę jest to wierzchołek góry lodowej.

Możemy wyróżnić padaczki uogólnione a w nich:

  • Napady małe – występujący przeważnie u dzieci, są to krótkie epizody zaburzeń świadomości bez utraty przytomności
  • Napady miokloniczne – napad bez utraty przytomności, jednak z możliwością zerwania niektórych mięśni
  • Napady atoniczne – nagły upadek na ziemię i utrata przytomności na kilka minut
  • Napady toniczno-kloniczne – napad dzielący się na dwie fazy, faza toniczna, która jest nagłym upadkiem na ziemię, utratą przytomności, wyprężeniem kończyn i tułowia, ślinotokiem, zaburzeniem funkcji zwieraczy oraz fazę kloniczną, której początek wygląda tak, jak u fazy tonicznej, która trwa kilka sekund, po czym następują drgawki kończyn i tułowia, które trwają do 5 minut.

Możemy mieć również do czynienia z padaczkami częściowymi:

  • padaczki związane z wiekiem 
  • napady ogniskowe objawowe 
  • padaczki o określonej przyczynie.

Najczęściej do czynienia możemy mieć z tzw. padaczką alkoholową, która zalicza się do padaczek o określonej przyczynie. Występuje ona u osób, które są w zaawansowanym stadium choroby alkoholowej. Charakteryzuje się ona napadami drgawek w przypadku spadku stężenia alkoholu we krwi lub po czasie od zaprzestania zażywania alkoholu. Gwałtowne obniżenie alkoholu we krwi powoduje, że organizm reaguje napadem drgawek, który jest bardzo podobny do napadów padaczkowych. Różnicą między padaczką alkoholową a epilepsją jest to, że nie jest ona związana z zaburzeniami biochemii mózgu tak, jak w przypadku padaczki.

Do napadów ogniskowych objawowych możemy zaliczyć padaczkę skroniową, która jest typem epilepsji. Charakteryzuje się napadami padaczki wywołanymi gwałtownymi wyładowaniami komórek nerwowych, które powstają w płacie skroniowym mózgu.

Również jedną z dość powszechnych jest padaczka fotogenna, o której ostrzeżeniach możemy znaleźć przy grach komputerowych. Ten rodzaj padaczki charakteryzuje się wywoływaniem napadu poprzez szybką zmianę bodźców świetlnych np. w grach, w telewizji czy także w życiu codziennym. 

 

Chroń głowę!

Pierwsza pomoc przy napadzie epilepsji obrosła w wiele mitów przez wiele lat. Niektóre z nich cały czas są powtarzane. Pamiętajcie – tego NIE WOLNO stosować w przypadku udzielania pierwszej pomocy osobie z napadem padaczki:

  • Nie wolno wkładać drewnianej łyżki do buzi poszkodowanego
  • Nie wolno wkładać metalowej łyżeczki na język poszkodowanego
  • Nie wolno przekuwać języka poszkodowanego agrafką, aby „móc go kontrolować”
  • Nie wolno układać osoby poszkodowanej w pozycji bocznej PODCZAS napadu drgawek.

Mamy więc kilka praktyk, których nie wolno stosować, ale co trzeba robić? Gdy widzimy, że ktoś gwałtownie upadł, sztywnieje, a następnie zaczyna mieć napad drgawek, należy przede wszystkim chronić głowę. Niezabezpieczenie głowy może doprowadzić do poważnych urazów głowy. Będąc przy osobie z napadem epilepsji, należy w pierwszej kolejności podłożyć coś pod głowę – może być to poduszka lub koc, jeżeli znajdujemy się w domu, albo kurta, bluza czy koszulka, jeżeli jesteśmy w polowych warunkach. 

Następnie należy usztywnić głowę, chwytając ją w ręce lub stabilizując poprzez położenie jej między naszymi kolanami. Siedząc za głową poszkodowanego, czekamy, aż atak minie. Po nim poszkodowany będzie wycieńczony – napad epilepsji kosztuje bardzo dużą ilość energii. Należy ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej i np. przykryć kocem lub folią NRC, podkładając ją pod poszkodowanego delikatnie, jeżeli znajdujemy się w warunkach niedomowych. 

Bądźcie wrażliwi na to, co dzieje się wokół Was – niespodziewanie ktoś może okazać się, że ma atak padaczki, a to Wy będziecie jedną z tych osób, która będzie umiała udzielić pierwszej pomocy i uratować komuś życie! 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza pomoc psychologiczna

Pierwsza pomoc psychologiczna

Czym tak właściwie jest pierwsza pomoc psychologiczna? I co ma wspólnego z pierwszą pomocą przedmedyczną? Zarówno pierwsza, jak i druga, może uratować komuś życie. Ponadto, co warto podkreślić, każdy z nas może udzielić zarówno pierwszej pomocy przedmedycznej, jak i psychologicznej. W jaki sposób? O tym w dalszej części artykułu.

Pierwsza pomoc psychologiczna - co to takiego?

Krótko mówiąc – pierwsza pomoc psychologiczna to udzielone, bezpośrednio po psychicznie obciążającym zdarzeniu, wsparcie emocjonalne, które może uratować czyjeś życie. Są to zarówno zachowania werbalne, jak i niewerbalne, które prowadzą do ustabilizowania emocji i psychiki osoby poszkodowanej. Natychmiastowa pomoc osobie doznającej kryzysu emocjonalnego ma na celu przywrócenie jej sprawczości i możliwości działania, a także przekonania, że posiada kontrolę nad sytuacją, w której się znajduje. Wielu ludzi bagatelizuje znaczenie pierwszej pomocy psychologicznej, przez co część osób, zmagających się z problemami psychicznymi, atakami paniki lub przeżywających kryzys, może nie otrzymać właściwej pomocy. 

Według Światowej Organizacji Zdrowia, zdrowie psychiczne to stan dobrego samopoczucia, w którym człowiek potrafi wykorzystywać swoje zdolności, radzić sobie ze stresem, efektywnie pracować oraz przyczyniać się do rozwoju swojej społeczności. Osłabione funkcjonowanie, często połączone ze stanami depresyjnymi, świadczy o zaburzeniu zdrowia psychicznego.

Na stan psychiczny każdego z nas wpływa wiele czynników, m.in. genetycznych, indywidualnych, rodzinnych, społecznych, środowiskowych, a także ekonomicznych. Zgodnie z przygotowanym przez Kancelarię Senatu raportem z 2019 r., dotyczącym zdrowia psychicznego w Unii Europejskiej, zaburzenia psychiczne są poważnym i narastającym problemem na całym świecie, a stan zdrowia psychicznego współczesnych ludzi, budzi coraz więcej niepokoju. Każdego roku, ponad 38% mieszkańców Unii Europejskiej, cierpi z powodu zaburzeń zdrowia psychicznego.

Komu udzielić pierwszej pomocy psychologicznej?

Z pewnością osobom doznającym nagłych kryzysów psychicznych, np. ofiarom i świadkom wypadków. Traumę (gr. ranienie) wywołują różne wydarzenia, jednak dotyczy ona uczuć i doznań wewnętrznych. W takich sytuacjach, sygnały docierające do nas od poszkodowanych, są oczywiste: osoby nie panują nad sobą, krzyczą, nie radzą sobie ze swoimi emocjami. Wsparcie psychologiczne w takim momencie może zapobiec wystąpieniu późniejszej traumy. Do sytuacji, wymagających natychmiastowej reakcji osób trzecich, zaliczymy również myśli samobójcze, urojenia, słyszenie głosów, poważną depresję, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie, ataki paniki, nadmierne pobudzenie, czy agresję. W takim przypadku niezbędne będzie wezwanie państwowego ratownictwa medycznego.

Potrzebujących wsparcia można jednak spotkać codziennie. Na ulicy, w autobusie, w pracy, w sklepie, w Internecie, a nawet w domu. Zajęci sobą i swoimi sprawami, często nie dostrzegamy niepokojących sygnałów, również od najbliższych. Wiele osób nie chce dzielić się swoimi problemami. Narzekanie jest społecznie uznawane za słabość, dlatego wielu ludzi tłumi w sobie uczucia i próbuje sobie radzić samodzielnie. Istnieją jednak sytuacje, w których wsparcie specjalisty jest niezbędne.

 

Pierwsza pomoc psychologiczna w karetce?

Czemu nie! W większości przypadków, osoby, które trafiają pod opiekę Państwowego Ratownictwa Medycznego, znajdują się w sytuacji dla siebie trudnej, niecodziennej, stresującej oraz kryzysowej. Udzielenie pierwszej pomocy psychologicznej przez ratowników medycznych może zminimalizować lub zapobiec wystąpieniu zaburzeń pourazowych. Dodatkowo poziom zadowolenia i komfortu poszkodowanego znacznie się zwiększy, jeśli obsługa karetki będzie z nim rozmawiać, uspokajać go oraz tłumaczyć co robi i co się w danym momencie dzieje.

W jaki sposób udzielić pierwszej pomocy psychologicznej?

Chociaż jest to kwestia tak samo ważna, jak udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej, nikt nie uczy podstaw udzielania pierwszej pomocy psychologicznej ani w szkole, ani na kursach pierwszej pomocy. 

Od czego zatem zacząć rozmowę z osobą, która naszym zdaniem potrzebuje wsparcia? Poniżej kilka najważniejszych rad:

  1. Zachowaj spokój – emocje osoby, która udziela pomocy, w dużym stopniu mogą oddziaływać na poszkodowanego.
  2. Nawiąż kontakt – rozmawiaj, zadawaj pytania i odpowiadaj na nie, a przede wszystkim słuchaj. Spytaj, czego osoba poszkodowana potrzebuje, co ją martwi oraz jak możesz pomóc. Zaoferuj wsparcie i pomoc, uspokajaj.
  3. Nie dawaj rad, nie oceniaj. 
  4. Zapewnij bezpieczeństwo oraz dobrostan fizyczny i psychiczny osoby poszkodowanej – zwróć uwagę osoby poszkodowanej na jej zdrowie i bezpieczeństwo, spróbuj przywracać poczucie kontroli. Przekonuj, że to tylko sytuacja przejściowa. Minimalizuj stres.
  5. Pomóż w uzyskaniu pomocy długoterminowej – spytaj, czy po kogoś zadzwonić, poinformuj, że istnieje możliwość skorzystania z darmowego psychologa przez telefon, przekaż numer Kryzysowego Telefonu Zaufania – 116 123 lub Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111. Są to numery na bezpłatną infolinię psychologiczną.

 

Gdzie szukać pierwszej pomocy psychologicznej?

Ludzie doznający kryzysu lub cierpiący na depresję, bardzo często są osamotnieni w swych cierpieniach. Czując lęk przed dyskryminacją i etykietowaniem, nie szukają pomocy lub nie wiedzą, gdzie ją można znaleźć. Telefon pomocy psychologicznej, który umożliwia anonimowe skorzystanie ze wsparcia, jest często początkiem na drodze do spokoju psychicznego.

Pamiętaj! Konsultacja psychologiczna nie jest powodem do wstydu! Najgorsze co możesz zrobić, to nic nie zrobić.

Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych

116 123 

 

Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

 

116 111

 

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.