AED w kościele?

AED w kościele?

Jeśli zdarza Wam się chodzić do kościoła, z pewnością nie raz mieliście okazję widzieć omdlenia i zasłabnięcia osób starszych, a nawet dzieci, ale czy był tam defibrylator? AED na dworcach, stacjach metra, w centrach handlowych, czy w dużych przedsiębiorstwach to już standard. Standardem również jest automatyczny defibrylator zewnętrzny w kościołach, lecz obecnie niestety jedynie w USA. W Polsce AED w kościołach to jeszcze rzadkość. Coraz częściej jednak świadomi proboszczowie, chcąc zadbać o bezpieczeństwo swoich parafian, decydują się na zamontowanie defibrylatora w kościele, dostępnego dla całej parafii.

Po co AED w kościele?

Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości co do zasadności zamontowania defibrylatora w kościele, za chwilę postaramy się je rozwiać. 

Poniżej przedstawiamy trzy najważniejsze argumenty za umieszczeniem AED w kościele:

Po pierwsze, AED przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa wszystkich parafian.

Kościół, podobnie jak np. Szkoła czy OSP, znajduje się najczęściej w centralnym punkcie miejscowości. To doskonała lokalizacja na umieszczenie automatycznego defibrylatora zewnętrznego, gdyż wszyscy będą wiedzieć, gdzie go znaleźć. No bo któż nie wie, zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie jest kościół? Nawet osoby niewierzące z pewnością zauważą najwyższy budynek w okolicy i w razie konieczności będą wiedziały, gdzie się udać po sprzęt ratujący życie. Powszechny dostęp do zamontowanego w kościele AED umożliwi korzystanie z niego nie tylko podczas mszy świętych. Profesjonalny sprzęt będzie dostępny 24 godziny na dobę i każda osoba, nawet bez przeszkolenia, będzie mogła z niego skorzystać. Defibrylator wydaje proste komendy głosowe, dzięki czemu można bez problemu udzielić skutecznej pomocy osobie poszkodowanej. 

Montując defibrylator do powszechnego użytku, przyczyniacie się do poszerzania zakresu mapy najbliżej zlokalizowanych automatycznych defibrylatorów zewnętrznych w Polsce!

Po drugie, kościół jest miejscem, gdzie ludzie częściej są narażeni na omdlenia oraz wystąpienie NZK, czyli nagłego zatrzymania krążenia. 

W kościele podczas mszy świętej zbiera się duża grupa osób na stosunkowo niedużej przestrzeni. Taka sytuacja powoduje, że zaczyna brakować powietrza i robi się duszno. Chrześcijańskie msze mają to do siebie, że ludzie przez godzinę, a czasem nawet i dłużej, muszą stać w skupieniu, w jednym miejscu. Jest to bardzo niezdrowe dla krążenia i może doprowadzić do omdleń i zasłabnięć. W większości przypadków takie sytuacje nie zagrażają życiu. Część zasłabnięć może wynikać np. z braku śniadania przed poranną mszą. Może się jednak zdarzyć tak, że zasłabnięcie będzie związane z nagłym zatrzymaniem krążenia. Zastosowanie AED w takiej sytuacji jest jedyną szansą na przeżycie dla osoby poszkodowanej, zwłaszcza w małej miejscowości, gdzie przyjazd Państwowego Ratownictwa Medycznego zajmuje nawet ponad pół godziny.

Po trzecie, zdecydowanie najliczniejszą grupę wiernych stanowią osoby starsze, które są znacznie bardziej narażone na NZK. 

Ludzie starsi niewątpliwie stanowią najliczniejszą grupę praktykujących wiernych. Niestety to właśnie oni często są obciążeni wieloma chorobami, w tym również kardiologicznymi. Wielu staruszków ma za sobą przynajmniej jeden zawał. To wszystko sprawia, że stanowią oni grupę ryzyka, u której zastosowanie AED może okazać się jedyną skuteczną pomocą.

 

Wspólne dobro — wspólny zakup AED do kościoła

Jeśli macie już świadomość tego, jak dużo dobrego może przynieść obecność AED w kościele, zapoznajcie się teraz ze sposobami na sfinansowanie takiego zakupu dla parafii.

Księża wraz z parafianami często podejmują wiele działań mających na celu wspólne dobro. Akcje charytatywne, licytacje, czy zbiórki odzieży, to tylko kilka ze stosowanych form działania. Z tego rodzaju aktywności parafia jest w stanie pozyskać fundusze na większy, szczytny cel. Popieraną przez nas inicjatywą takich społeczności jest zakup Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego AED do powszechnego użytku dla wszystkich mieszkańców. Nie zawsze jednak parafia ma na takie inwestycje pieniądze. 

Jednym ze sposobów na uzyskanie funduszy może być przeznaczenie dochodu zebranego podczas niedzielnych mszy świętych. Innym rozwiązaniem może być zorganizowanie zrzutki internetowej, np. na portalu wspieram.to lub zrzutka.pl przez księdza, wiernych, kółko różańcowe lub koło sympatyków parafii. AED może być również formą pięknego prezentu od księży dla parafian!

W artykule 5 sposobów na sfinansowanie zakupu AED podajemy konkretne sposoby działania. Zajrzyjcie tam i zapoznajcie się z nimi, jeśli chcecie uzyskać więcej informacji na ten temat.

 

Podsumowując

Pamiętajcie! Im bliżej Was będzie sprzęt ratujący życie, tym szybciej zostanie Wam lub Waszym bliskim udzielona pomoc i tym większa szansa na przeżycie! Dbajcie o swoje wspólnoty, dbajcie o swoje bezpieczeństwo!

Więcej o AED możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Historia defibrylatorów AED – jak to się w ogóle zaczęło…

Historia defibrylatorów AED - jak to się w ogóle zaczęło…

Współcześnie, obecność małych skrzyneczek z defibrylatorami, zamontowanych w miejscach publicznych, jest dla większości osób zjawiskiem powszechnym. Niemal każdy człowiek wie również, do czego AED służy. Nie zawsze jednak tak było. Rozmiar, powszechność dostępu, a nawet przeznaczenie sprzętu zmieniało się na przestrzeni lat.

Od czego wszystko się zaczęło?

Historia defibrylatorów sięga drugiej połowy XVIII wieku, a dokładniej roku 1771, kiedy to włoski fizyk, fizjolog i lekarz, Luigi Galvani, zaobserwował działanie prądu elektrycznego na mięśnie spreparowanych żab. Idea defibrylatora, jako sprzętu służącego do przywracania pracy serca, pojawiła się jednak wiele lat później. Co ciekawe, początkowo wyładowania elektryczne służyły zupełnie przeciwnemu celowi, czyli uśmiercaniu. 

Prąd stosowano na bezpańskich psach, rozwiązując tym samym społeczny problem. Z biegiem czasu odkryto, że zastosowanie różnego natężenia prądu, przynosi różne rezultaty. Dwaj fizjolodzy z uniwersytetu w Genewie, Prevost i Batelli, wykazali, że w zależności od natężenia wstrząsów można wywołać migotanie komór serca lub zatrzymać jego pracę.

Sama metoda defibrylacji została opracowana i przetestowana na psie, przez amerykańskiego inżyniera elektryka Williama Bennetta Kouwenhovena, dopiero w 1930 roku.

Przełomowy moment w historii defibrylacji

Kilkanaście lat później, w 1947 roku, nastąpił przełomowy moment w historii defibrylacji. Amerykański kardiochirurg wypróbował metodę defibrylacji na człowieku, a dokładniej na 14-letnim chłopcu, u którego, podczas operacji, wykryto migotanie komór. Impuls elektryczny został wówczas przepuszczony bezpośrednio przez serce dziecka za pomocą elektrod wewnętrznych. Skuteczność zastosowanej metody zainicjowała dalsze badania nad defibrylacją i opracowaniem sprzętu, który będzie ratował ludzkie życie.

 

Od 110 kg do… kompaktowego AED

Prace nad stworzeniem pierwszego, mobilnego, zewnętrznego defibrylatora rozpoczęto dopiero w 1960 roku. Profesor John Anderson, we współpracy z inżynierami biologicznymi szpitala Royal Victoria, początkowo opracowali urządzenie, które ważyło 110 kg. Skuteczność urządzenia była zadowalająca, jednakże jego waga znacznie utrudniała użytkowanie. Naukowcy podjęli zatem działania, mające na celu stworzenie bardziej kompaktowego i mobilnego sprzętu. 
Z biegiem lat, opracowano systemy, pozwalające na osiągnięcie większej skuteczności działania, przy znacznym zmniejszeniu rozmiaru urządzenia. W 1967 roku powstało urządzenie ważące 44 kg, czyli o ponad połowę mniej, niż pierwszy model AED. Był to ogromny sukces ówczesnej nauki. Kolejno powstał defibrylator o wadze 15 kg, aż w końcu, w 1973 roku, stworzono najlżejszy na świecie model AED, ważący 7,5 kg. Urządzenia zostały również udoskonalone pod wieloma innymi względami. Opracowano monitory, pozwalające na stały wgląd w pracę serca pacjenta oraz możliwość nagrania całego badania. 

 

Defibrylator AED dla wszystkich

Mimo ogromnego postępu technicznego wszystkie powyżej opisane defibrylatory mogły być obsługiwane tylko przez profesjonalne służby medyczne. Kilkanaście lat później, w 1990 roku, rozpoczęto prace nad stworzeniem urządzenia, które będzie mogło być stosowane przez wszystkich, bez względu na posiadaną wiedzę i doświadczenie medyczne. 

Wspomniany już wcześniej Profesor Anderson w 1998 roku założył firmę HeartSine, wraz z którą opracował i w 2001 roku zaoferował światu, pierwszy automatyczny defibrylator zewnętrzny, dostępny dla każdego – Samaritan PAD. Obsługa sprzętu była intuicyjna, dlatego zaczęto montować defibrylatory w przestrzeni publicznej. Wystarczyło nacisnąć jeden przycisk, aby urządzenie instruowało osobę udzielającą pomoc, w jaki sposób ma postępować. Oprócz łatwej obsługi urządzenie cechowało się niewielkimi rozmiarami, przez co było też lekkie i wygodniejsze w obsłudze.

Współcześnie, przenośne defibrylatory AED, są powszechnie dostępne oraz posiadają wiele udoskonaleń w stosunku do swoich pierwowzorów. Waga nowoczesnego defibrylatora nie stanowi już problemu i wynosi przeważnie ok. 2-2,5 kg. Istnieją już również ultralekkie AED, których waga przekracza niewiele powyżej 1 kg. Dodatkowym atutem jest fakt, że współczesne urządzenia same analizują i rozpoznają nieprawidłowy rytm serca. Ponadto, defibrylatory posiadają blokadę uniemożliwiająca wystąpieniu przypadkowego impulsu elektrycznego.

 

AED w Twoim domu i samochodzie

Wiele lat pracy nad produkcją coraz to doskonalszego sprzętu, pozwoliło również na obniżenie kosztów produkcji. Posiadanie prywatnego AED w domu lub w samochodzie nie jest już, jak kiedyś twierdzono, nierealne. Wręcz przeciwnie. Powszechność edukacji w dzisiejszych czasach sprawia, że ludzie stają się coraz bardziej świadomi zagrożeń i możliwości, dlatego coraz częściej decydują się na zakup defibrylatora AED. Takie rozwiązanie szczególnie polecane jest osobom z grup ryzyka, np. zmagającym się z chorobą wieńcową lub po zawale mięśnia sercowego. 

Więcej o AED możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

AED – jak ważny jest czas wyładowania?

AED - jak ważny jest czas wyładowania?

AED, czyli Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny (ang. Automated External Defibrillator), to przenośne urządzenie służące do analizy rytmu serca oraz defibrylacji. W przypadku wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia umożliwia przywrócenie prawidłowej pracy serca. Dzieje się tak za pomocą wyzwalanego przez urządzenie impulsu elektrycznego o odpowiedniej energii. Kiedy jednak należy zastosować impuls elektryczny oraz jak ważny jest czas wyładowania?

Defibrylacja - co to takiego?

Defibrylacja jest jednym z najważniejszych elementów resuscytacji krążeniowo-oddechowej, którego wykonanie znacząco zwiększa szanse na przeżycie osoby poszkodowanej. Jest to zabieg medyczny, który za pomocą impulsu elektrycznego o wystarczająco dużej energii może przywrócić prawidłową pracę serca. W przypadku NZK, czyli Nagłego Zatrzymania Krążenia, serce przestaje prawidłowo funkcjonować, przez co nie pompuje odpowiedniej ilości krwi do organizmu. Pierwsze minuty od momentu wystąpienia Nagłego Zatrzymania Krążenia są kluczowe, dlatego im szybciej zostanie wykonana defibrylacja, tym większa jest szansa na przeżycie osoby poszkodowanej.

Serce - główna pompa organizmu

Prawidłowa dystrybucja krwi w organizmie jest możliwa tylko w przypadku, gdy serce funkcjonuje bez zarzutu. Rolą serca jest pompowanie krwi, tlenu oraz składników odżywczych do wszystkich organów w organizmie człowieka, a zwłaszcza do najważniejszego z nich – mózgu. Serce to pompa, która pracuje przez cały czas i nigdy nie odpoczywa. Każda przerwa w pracy serca jest zatem niepokojąca i powoduje, że krew przestaje krążyć. Oczywiste więc jest, że gdy serce przestaje bić, człowiek umiera.

 

Kiedy dostarczyć impuls elektryczny osobie poszkodowanej?

Warto zaznaczyć, że nie każde zatrzymanie pracy serca wymaga zastosowania defibrylacji. W niektórych sytuacjach, jak w przypadku wystąpienia asystolii (braku skurczów), zastosowanie impulsu elektrycznego jest wręcz przeciwwskazane. Z kolei przy migotaniu serca skurcze są chaotyczne, ale aktywność elektryczna komórek pozostaje zachowana, w związku z czym defibrylacja jest możliwa.

Automatyczne defibrylatory zewnętrzne są przystosowane do użytku przez każdego, bez względu na doświadczenie i posiadaną wiedzę medyczną. Stosowanie AED jest bezpieczne, gdyż defibrylator sam określa czy przeprowadzenie defibrylacji jest zalecane, czy też nie, na podstawie analizy rytmu serca. Stosując defibrylator, nie można więc wyrządzić krzywdy poszkodowanemu, przeciwnie – jest to jedyna szansa na udzielenie pomocy. 

Defibrylator przeprowadza analizę rytmu serca za pomocą dwóch elektrod umieszczonych na klatce piersiowej poszkodowanego. Jeśli defibrylacja będzie zalecana, sprzęt poinformuje o tym poprzez komendę głosową. Defibrylatory automatyczne same dokonują wstrząsu defibrylacyjnego. W przypadku półautomatycznych defibrylatorów impuls musi zostać wywołany poprzez wciśnięcie odpowiedniego przycisku przez osobę udzielającą pomocy. Samo wyładowanie odbywa się również poprzez wspomniane wcześniej elektrody, które w momencie wyładowania dostarczają prąd do serca, powodując tym samym restart jego pracy.

 

Czas wyładowania a skuteczność defibrylacji

Im krótszy jest czas oczekiwania na defibrylację, tym większa jest jej skuteczność. Zgodnie z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji na temat AED, decydującym czynnikiem dla skuteczności defibrylacji jest czas. Wykonanie defibrylacji w ciągu 3-5 minut od utraty przytomności może skutkować przeżywalnością na poziomie 50-70%. Z kolei maksymalna przerwa w uciśnięciach nie powinna przekraczać 10 sekund, a przerwy poniżej 10 sekund wiążą się z lepszymi wynikami leczenia.

Bardzo istotne jest ciągłe prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej ze względu na zasilanie organizmu tlenem. Każda przerwa w uciskaniu klatki piersiowej sprawia, że krew przestaje krążyć. Prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej jest bardzo wyczerpujące, dlatego jeśli przy poszkodowanym obecnych jest więcej osób, należy uwzględnić je w akcji ratowniczej i prowadzić RKO zamiennie. Jedyną dopuszczalną przerwą w prowadzeniu uciśnięć jest moment pracy defibrylatora wraz z ewentualnym dostarczeniem impulsu elektrycznego w celu przywrócenia rytmu serca.

Im krótszy zatem będzie czas wyładowania, tym dłużej krew będzie krążyć i dostarczać tlen i tym więcej czasu pozostanie na prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Każda przerwa w uciśnięciach powoduje bowiem, że krew przestaje być pompowana. Aby ciśnienie w organizmie się zwiększyło i krew znów zaczęła krążyć, potrzeba około 15 uciśnięć klatki piersiowej. Realnie więc odbywa się to w około 20 sekund. Należy pamiętać, że w przypadku ludzkiego organizmu każda sekunda ma ogromne znaczenie i może przesądzić o uratowaniu czyjegoś życia. 

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Na co zwrócić uwagę wybierając AED

Na co zwrócić uwagę wybierając AED

Zakup defibrylatora nie jest łatwą sprawą. Na rynku dostępne jest ich wiele, a my chcemy wybrać ten, który najlepiej będzie się sprawował w naszej przestrzeni. Co zatem wziąć pod uwagę? Co porównać i jak wygląda kwestia finansowa takiego przedsięwzięcia? Już Wam tłumaczymy!

AED? A czym się w sumie one różnią?

Ceny defibrylatorów AED zaczynają się średnio od 4 tysięcy złotych. Ich cena zależna jest od parametrów urządzenia. Porównywać możemy łatwość w obsłudze, szybkość ładowania, wytrzymałość i czy sprzęt posiada odpowiedni certyfikat. Porównując urządzenia, trzeba również brać pod uwagę, czy dane AED jest wyposażane w tz. elektrody pediatryczne, czyli takie, które można stosować u dzieci, czy ma wmontowany klucz pediatryczny, który umożliwia przełączenie uniwersalnych elektrod dla dorosłych na te przeznaczone dla dzieci poniżej ósmego roku życia.

Wszystko na swoim miejscu

Porównując ceny defibrylatorów, ważnym aspektem jest umiejscowienie sprzętu. Nie każde AED jest przeznaczone do tego, aby mogło znajdować się na zewnątrz. Chcąc zamontować defibrylator w budynku biura lub galerii handlowej, wytrzymałość na warunki atmosferyczne, ale i gablota do przechowywania urządzenia, będzie inna. Nie każdy defibrylator jest przystosowany do wystawienia go na deszcz czy wiatr. Również ważnym parametrem jest odporność na upadki. Jednak co w momencie, gdy chcemy zamontować defibrylator w fabryce? To również są miejsca, które stanowią wyzwania. Co prawda nie znajdziemy tam deszczu czy silnego wiatru, ale np. duże zapylenie. To również jest jedne z czynników, na który należy zwrócić uwagę przy wyborze sprzętu AED.

Czas co nieco porównać!

Parametrów do porównania jest naprawdę dużo i można się w nich pogubić. Zatem: jak wybrać najlepszy defibrylator w odpowiedniej cenie? Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie: jakim budżetem dysponujemy. Następnie: gdzie i komu będzie służyć. W ślad tego pytania należy zastanowić się, na jakich cechach nam zależy. Znając odpowiedź na te pytania, dobrze jest skorzystać z porównywarki, znajdującej się pod opisem danego urządzenia, która pomoże nam, porównując sprzęt.

Kiedy chcemy zakupić sprzęt, który będzie ratował ludzkie życie, warto na spokojnie zapoznać się ze wszelkimi parametrami i specyfikacjami, którymi urządzenia mogą się różnić. Ważne jest, aby nie podejmować decyzji w pośpiechu, a dokładnie porównać elementy, na którym najbardziej nam zależy.

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

AEDMAX dla Straży Pożarnej

AEDMAX dla Straży Pożarnej

Od początku naszej działalności strażacy byli dla nas szczególnie ważni. Przez wiele lat naszej pracy strażacy stali się naturalnym partnerem w wielu działaniach, których się podejmujemy – i za każdym razem jest to udana współpraca! Zarówno strażacy zawodowi, jak i ochotnicy zasługują na to, aby pracować na niezawodnym sprzęcie najwyższej jakości, który nie zawiedzie ich w żadnych warunkach pracy. To właśnie dla nich opracowaliśmy połączenie doskonałe: pancerny defibrylator Philips FRx umieszczony w niezawodnej obudowie – walizce PELI 1200. Taki zestaw przetrwa najtrudniejsze akcje ratunkowe i pozwoli strażakom wykonywać ich ciężką pracę bez zakłóceń.

aed

Wiemy co dobre

Strażacy pokochali zestaw, który stał się kultową kombinacją niezawodności i wytrzymałości (do tego stopnia, że konkurencja zaczęła kopiować nasze rozwiązanie). FRx schowany w PELI od wielu lat cieszy się on niesłabnącą popularnością i tylko w ciągu ostatnich dwóch lat uzbroił ponad 1500 jednostek OSP i PSP w całej Polsce. Najbardziej cieszą nas efekty tej współpracy: uratowane życia!

Wsparcie dla OSP

Staramy się także wspierać strażaków w pozyskiwaniu środków finansowych na zakup potrzebnego sprzętu prowadząc kampanie i programy informujące o aktywnych możliwościach zdobycia wsparcia. W 2019 roku zainicjowaliśmy ogólnopolski program “Serce Bije” mający na celu usprawnić proces pozyskiwania sprzętu terapeutycznego oraz szkoleniowego dla wszystkich jednostek OSP w Polsce. Dzięki generatorowi wniosków, przejrzystej stronie oraz przygotowaniu przemyślanych pakietów otrzymanie dofinansowania (a tym samym wzbogacenie jednostki o potrzebny sprzęt) było bardzo proste.

Warto pamiętać, że straż może pozyskiwać środki finansowe nie tylko z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (ubiegłoroczny program 5000+ dla OSP) lub Ministerstwa Sprawiedliwości, ale także z jednostek samorządu terytorialnego oraz stowarzyszeń i fundacji (np PZU – Pomoc To Moc, Orlen – Dar serca, WOŚP – Ratujemy i Uczymy Ratować, itp).

Link do naszego programu Serce Bije: https://sercebije.pl/

philips_frx_PELI
Patrycja_Psuj

Autor

Patrycja Psuj

Dusza podróżnika, która nie usiedzi. Walczy dzielnie, aby pogodzić pracę jako product marketing manager, project manager, ratownik medyczny, psycholog oraz wykładowca akademicki. Fanka Gwiezdnych Wojen i Star Treka. W wolnych chwilach bloguje.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.



Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik