Oparzenia chemiczne – wyjątkowo niebezpieczny rodzaj urazu

Oparzenia chemiczne - wyjątkowo niebezpieczny rodzaj urazu

Z substancjami chemicznymi mamy do czynienia niemalże wszędzie – chemia domowa, różnego rodzaje odczynniki w zakładach pracy. Cała nasza codzienność otoczona jest ogromną ilością pierwiastków i związków chemicznych występujących pod różnymi postaciami – płynami, granulatami. Część z nich może powodować niebezpieczne uszkodzenia na naszym ciele. Jakich? Jak sobie z nimi poradzić? Spieszymy z odpowiedzią!

Czym są oparzenia chemiczne?

Oparzenia chemiczne to urazy powstałe na skutek bezpośredniego kontaktu naszego ciała z groźną substancją chemiczną, która ma właściwości żrące. Taką substancją może być mniej lub bardziej silniejszy kwas, lub zasada, a także inne wodorotlenki. Tego typu urazy nazywamy poparzeniami, ponieważ łudząco one przypominają te spowodowane czynnikiem typowo termicznym. Do oparzeń środkami chemicznymi może dojść nie tylko na powierzchni skóry, ale również w obrębie oczu czy też przełyku lub dróg oddechowych (na skutek połknięcia niebezpiecznego środka lub zatrucia się gazami). 

Skąd mam wiedzieć, czy to oparzenie chemiczne?

Oparzenia tego typu z reguły charakteryzują się zaczerwienieniem, podrażnieniem skóry, pęcherzami z płynem, bólem, a także natychmiastowym powstawaniem strupków. Rana będzie wyglądała brzydko i nieregularnie. Często będziemy mogli w niej odnaleźć pozostałości po środku wywołującym dane oparzenie. Zdarza się również, że w miejscu urazu czuć drętwienie. 

W przypadku oparzeń w obrębie oczu charakterystyczne będą zmiany w polu i ostrości widzenia, a nawet zaburzenia lub utrata wzroku. Zdecydowanie groźniejsze objawy niesie za sobą połknięcie żrącego środka, bo może prowadzić ono do drażniącego kaszlu, bólu brzucha, zawrotów głowy, osłabienia, a nawet zaburzeń rytmu serca i trudności z oddychaniem, które stanowią już bezpośrednie zagrożenie naszego życia!

Pierwsza pomoc

W przypadku obcowania z oparzeniami chemicznymi musimy przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo. Pod żadnym pozorem nie wolno dotykać drażniącej substancji bez wcześniejszego ubrania rękawiczek! Warto również pomyśleć o zabezpieczeniu oczu poprzez założenie okularów ochronnych. Znajdziecie je m.in. w naszej apteczce modułowej Ochrona Osobista/RKO. Kiedy jesteśmy już odpowiednio zabezpieczeni, możemy przystąpić do działań. 

Zanim miejsce oparzenia zaczniemy obficie spłukiwać wodą, postarajmy się najpierw usunąć substancję chemiczną z rany. Jeśli występuje ona w postaci ciała stałego, warto najpierw delikatnie strzepnąć ją z powierzchni skóry, ponieważ nie mamy informacji, czy po kontakcie z wodą nie zacznie reagować i powodować jeszcze mocniejszych obrażeń. 

Gdy już to zrobimy, możemy zacząć polewać miejsce oparzenia wodą. Mówi się, że ta czynność powinna trwać co najmniej kilka minut, by mieć pewność, że dokładnie oczyścimy to miejsce. Warto w międzyczasie ustalić, jaki środek spowodował oparzenie. W jego karcie charakterystyki powinna być informacja, czym go zneutralizować. Z uwagi na to, że rany po oparzeniach bardzo trudno się goją, po zabezpieczeniu miejsca oparzenia należy skonsultować się z lekarzem, który dokładnie obejrzy miejsce urazu i wprowadzi dalsze, specjalistyczne leczenie.

Do zabezpieczenia miejsca oparzenia doskonale nada się moduł z naszej apteczki modułowej o nazwie Oparzenia – znajdują się w nim wszystkie niezbędne do tego rzeczy, jak np. hydrożele, które momentalnie przyniosą ulgę chwilę po przyłożeniu ich do miejsca bolesnej rany. 

Co w przypadku oparzeń oczu?

W przypadku oparzeń chemicznych oczu warto pokusić się o obfite spłukanie gałek ocznych wodą lub specjalistycznym płynem buforującym. Oprócz tego, nie wolno zapomnieć nam o zapewnieniu poszkodowanemu wsparcia psychicznego. W końcu w takiej sytuacji jeden z jego zmysłów, jakim jest wzrok, mógł ulec uszkodzeniu – poszkodowany nie widzi, co się wokół niego dzieje, dlatego starajmy się mu na bieżąco opowiadać o tym, co robimy i jak wygląda sytuacja w danym momencie. 

W miejscach, gdzie do tego typu urazów może dojść znacznie częściej niż w warunkach domowych, warto umieścić specjalne płuczki, które genialnie radzą sobie w takich sytuacjach. W naszej ofercie dostępna jest specjalna walizka do tego typu celów. 

Podsumowując

Pamiętajmy, że oparzenia wywołane substancjami chemicznymi to nie przelewki, dlatego udzielając pierwszej pomocy, zadbajmy przede wszystkim o to, by nic nam się nie stało! Zwróćmy też uwagę poszkodowanemu na to, że konsultacja ze specjalistą jest koniecznością, aby uniknąć dalszych niebezpiecznych powikłań w obrębie rany. 

Warto też wiedzieć, że niektóre substancje mają również właściwości toksyczne – mogą przeniknąć do naszego krwiobiegu. Wtedy tym bardziej konsultacja z lekarzem jest niezbędna!

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pierwsza pomoc psychologiczna

Pierwsza pomoc psychologiczna

Czym tak właściwie jest pierwsza pomoc psychologiczna? I co ma wspólnego z pierwszą pomocą przedmedyczną? Zarówno pierwsza, jak i druga, może uratować komuś życie. Ponadto, co warto podkreślić, każdy z nas może udzielić zarówno pierwszej pomocy przedmedycznej, jak i psychologicznej. W jaki sposób? O tym w dalszej części artykułu.

Pierwsza pomoc psychologiczna - co to takiego?

Krótko mówiąc – pierwsza pomoc psychologiczna to udzielone, bezpośrednio po psychicznie obciążającym zdarzeniu, wsparcie emocjonalne, które może uratować czyjeś życie. Są to zarówno zachowania werbalne, jak i niewerbalne, które prowadzą do ustabilizowania emocji i psychiki osoby poszkodowanej. Natychmiastowa pomoc osobie doznającej kryzysu emocjonalnego ma na celu przywrócenie jej sprawczości i możliwości działania, a także przekonania, że posiada kontrolę nad sytuacją, w której się znajduje. Wielu ludzi bagatelizuje znaczenie pierwszej pomocy psychologicznej, przez co część osób, zmagających się z problemami psychicznymi, atakami paniki lub przeżywających kryzys, może nie otrzymać właściwej pomocy. 

Według Światowej Organizacji Zdrowia, zdrowie psychiczne to stan dobrego samopoczucia, w którym człowiek potrafi wykorzystywać swoje zdolności, radzić sobie ze stresem, efektywnie pracować oraz przyczyniać się do rozwoju swojej społeczności. Osłabione funkcjonowanie, często połączone ze stanami depresyjnymi, świadczy o zaburzeniu zdrowia psychicznego.

Na stan psychiczny każdego z nas wpływa wiele czynników, m.in. genetycznych, indywidualnych, rodzinnych, społecznych, środowiskowych, a także ekonomicznych. Zgodnie z przygotowanym przez Kancelarię Senatu raportem z 2019 r., dotyczącym zdrowia psychicznego w Unii Europejskiej, zaburzenia psychiczne są poważnym i narastającym problemem na całym świecie, a stan zdrowia psychicznego współczesnych ludzi, budzi coraz więcej niepokoju. Każdego roku, ponad 38% mieszkańców Unii Europejskiej, cierpi z powodu zaburzeń zdrowia psychicznego.

Komu udzielić pierwszej pomocy psychologicznej?

Z pewnością osobom doznającym nagłych kryzysów psychicznych, np. ofiarom i świadkom wypadków. Traumę (gr. ranienie) wywołują różne wydarzenia, jednak dotyczy ona uczuć i doznań wewnętrznych. W takich sytuacjach, sygnały docierające do nas od poszkodowanych, są oczywiste: osoby nie panują nad sobą, krzyczą, nie radzą sobie ze swoimi emocjami. Wsparcie psychologiczne w takim momencie może zapobiec wystąpieniu późniejszej traumy. Do sytuacji, wymagających natychmiastowej reakcji osób trzecich, zaliczymy również myśli samobójcze, urojenia, słyszenie głosów, poważną depresję, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie, ataki paniki, nadmierne pobudzenie, czy agresję. W takim przypadku niezbędne będzie wezwanie państwowego ratownictwa medycznego.

Potrzebujących wsparcia można jednak spotkać codziennie. Na ulicy, w autobusie, w pracy, w sklepie, w Internecie, a nawet w domu. Zajęci sobą i swoimi sprawami, często nie dostrzegamy niepokojących sygnałów, również od najbliższych. Wiele osób nie chce dzielić się swoimi problemami. Narzekanie jest społecznie uznawane za słabość, dlatego wielu ludzi tłumi w sobie uczucia i próbuje sobie radzić samodzielnie. Istnieją jednak sytuacje, w których wsparcie specjalisty jest niezbędne.

 

Pierwsza pomoc psychologiczna w karetce?

Czemu nie! W większości przypadków, osoby, które trafiają pod opiekę Państwowego Ratownictwa Medycznego, znajdują się w sytuacji dla siebie trudnej, niecodziennej, stresującej oraz kryzysowej. Udzielenie pierwszej pomocy psychologicznej przez ratowników medycznych może zminimalizować lub zapobiec wystąpieniu zaburzeń pourazowych. Dodatkowo poziom zadowolenia i komfortu poszkodowanego znacznie się zwiększy, jeśli obsługa karetki będzie z nim rozmawiać, uspokajać go oraz tłumaczyć co robi i co się w danym momencie dzieje.

W jaki sposób udzielić pierwszej pomocy psychologicznej?

Chociaż jest to kwestia tak samo ważna, jak udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej, nikt nie uczy podstaw udzielania pierwszej pomocy psychologicznej ani w szkole, ani na kursach pierwszej pomocy. 

Od czego zatem zacząć rozmowę z osobą, która naszym zdaniem potrzebuje wsparcia? Poniżej kilka najważniejszych rad:

  1. Zachowaj spokój – emocje osoby, która udziela pomocy, w dużym stopniu mogą oddziaływać na poszkodowanego.
  2. Nawiąż kontakt – rozmawiaj, zadawaj pytania i odpowiadaj na nie, a przede wszystkim słuchaj. Spytaj, czego osoba poszkodowana potrzebuje, co ją martwi oraz jak możesz pomóc. Zaoferuj wsparcie i pomoc, uspokajaj.
  3. Nie dawaj rad, nie oceniaj. 
  4. Zapewnij bezpieczeństwo oraz dobrostan fizyczny i psychiczny osoby poszkodowanej – zwróć uwagę osoby poszkodowanej na jej zdrowie i bezpieczeństwo, spróbuj przywracać poczucie kontroli. Przekonuj, że to tylko sytuacja przejściowa. Minimalizuj stres.
  5. Pomóż w uzyskaniu pomocy długoterminowej – spytaj, czy po kogoś zadzwonić, poinformuj, że istnieje możliwość skorzystania z darmowego psychologa przez telefon, przekaż numer Kryzysowego Telefonu Zaufania – 116 123 lub Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111. Są to numery na bezpłatną infolinię psychologiczną.

 

Gdzie szukać pierwszej pomocy psychologicznej?

Ludzie doznający kryzysu lub cierpiący na depresję, bardzo często są osamotnieni w swych cierpieniach. Czując lęk przed dyskryminacją i etykietowaniem, nie szukają pomocy lub nie wiedzą, gdzie ją można znaleźć. Telefon pomocy psychologicznej, który umożliwia anonimowe skorzystanie ze wsparcia, jest często początkiem na drodze do spokoju psychicznego.

Pamiętaj! Konsultacja psychologiczna nie jest powodem do wstydu! Najgorsze co możesz zrobić, to nic nie zrobić.

Kryzysowy Telefon Zaufania dla dorosłych

116 123 

 

Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

 

116 111

 

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Podstawowe informacje o resuscytacji krążeniowo-oddechowej

Podstawowe informacje o resuscytacji krążeniowo-oddechowej

Codziennie w Polsce z powodu nagłego zatrzymania krążenia około stu osób traci życie. Część z nich umiera z powodu zbyt późno podjętej resuscytacji krążeniowo-oddechowej lub całkowitego zaniechania jej. Badania podają, że bezzwłoczne podjęcie RKO i udzielenie pomocy poszkodowanemu, zwiększają jego szanse na przeżycie.

Czym jest te całe RKO i na czym polega?

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa (RKO) to zespół czynności, które stosujemy u poszkodowanego, który stał się ofiarą nagłego zatrzymania krążenia (NZK) – wystąpiła u niego całkowita utrata świadomości, zatrzymanie akcji serca oraz bezdech. Jej najważniejszym założeniem jest przede wszystkim przywrócenie podstawowych funkcji życiowych. W skład czynności należących do RKO wchodzą: uciśnięcia klatki piersiowej, potocznie zwane również masażem serca i oddechy ratownicze. Stosunek ucisków do wdechów wynosi 30:2. 

Resuscytację wykonujemy po wcześniejszym sprawdzeniu przytomności poszkodowanego oraz ocenie oddechu, która powinna trwać 10 sekund. Przy braku oddechu – dzwonimy na numer alarmowy i przystępujemy do działań. Obie ręce układamy na środku klatki piersiowej. Staramy się, by uciskać ją na głębokość 4 – 5,5 lub nawet 6 cm, z częstotliwością 100-120 uciśnięć na minutę, nie odrywając przy tym rąk od ciała poszkodowanego. Oddechy wykonujemy po wcześniejszym udrożnieniu dróg oddechowych, poprzez zatkanie nosa i wdmuchnięcie do ust powietrza, które znajduje się już w naszych płucach. Każdy z dwóch oddechów ratowniczych powinien trwać sekundę. 

A co z dziećmi?

Gdy mamy do czynienia z dziećmi, resuscytację krążeniowo-oddechową rozpoczynamy od wykonania pięciu oddechów ratowniczych. Późniejsze działania wyglądają już identycznie, jak w przypadku osoby dorosłej. Pamiętajmy również, by uciśnięcia klatki piersiowej były zdecydowanie płytsze ze względu na drobniejszą budowę naszego małego poszkodowanego (ok. 1/3 wysokości klatki piersiowej) i wykonywane jedną ręką.

W przypadku niemowląt RKO prowadzimy, uciskając środek klatki piersiowej dwoma palcami, a wdech wykonujemy, uprzednio obejmując swoimi ustami zarówno usta, jak i nos dziecka. Nie wdmuchujemy również całego powietrza znajdującego się w naszych płucach – niech będą to tylko delikatne “pufnięcia”. 

Przyczyny nagłego zatrzymania krążenia

Przyczyn NZK możemy wyróżnić naprawdę wiele, jednak do najczęstszych i najbardziej powszechnych będą należeć: zaburzenia rytmu serca, hipotermia, zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej lub zawał mięśnia sercowego. W przypadku młodszych poszkodowanych będą to z reguły problemy wynikające z nieprawidłowo funkcjonującego układu oddechowego, np. zadławienia. Jak podają źródła, zakrztuszenie jest obecnie głównym czynnikiem NZK u dzieci. 

Wczesna defibrylacja

Najnowsze wytyczne podają, że użycie AED w ciągu 3-5 minut od utraty przytomności, może zapewnić przeżywalność poszkodowanego nawet na poziomie aż 75%, dlatego pamiętaj, by w przypadku NZK, nie bać się skorzystać z pomocy automatycznych defibrylatorów! Więcej o AED przeczytasz tutaj.

Najważniejsze, o czym musisz pamiętać, to przede wszystkim to, by nie bać się pomagać. Być może obawiasz się, że podczas wykonywania masażu serca złamiesz żebra poszkodowanemu – to nie jest najistotniejsze, w końcu ratujesz jego życie! To właśnie od Ciebie i od Twojej reakcji może zależeć czyjaś dalsza egzystencja. 

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Popularne kategorie artykułów

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Wykorzystywanie noszy materiałowych w szeroko pojętym ratownictwie

Wykorzystywanie noszy materiałowych w szeroko pojętym ratownictwie

Ewakuacja pacjenta z miejsca zdarzenia, gdzie faktycznie może zagrażać mu jakiekolwiek niebezpieczeństwo, to niemalże najważniejszy element każdej akcji ratowniczej, zarówno tej bardziej, jak i mniej złożonej. W końcu ciężko mówić o udzielaniu pierwszej pomocy w momencie, w którym zarówno ratownik, jak i ratowany jest zagrożony. W tym celu wykorzystuje się wiele przedmiotów, my jednak skupimy się w tym artykule na noszach materiałowych. 

Ewakuacja poszkodowanego

Ewakuacja poszkodowanego, czyli zabranie go z miejsca wypadku, nie jest wcale tak prostym tematem, jak mogłoby się wydawać. Nie w każdej sytuacji powinno się wykonywać ten manewr. Ewakuacja naszego rannego dopuszczalna jest tylko wtedy, gdy udzielenie pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia jest absolutnie niemożliwe. Aby takie działanie było w pełni bezpieczne dla ratownika oraz osoby poszkodowanej należy pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Przede wszystkim, staramy się ograniczyć ruchomość naszego rannego, jeśli to nie jest konieczne – nie przesuwamy go na wszystkie strony. Takie działanie może pogłębić występującego u niego urazy. 

Pamiętajmy także, aby przytomnego poszkodowanego poinformować o naszych zamiarach, prawdopodobnie pozwoli to na nieco sprawniejsze działania, z uwagi na to, że nasz pacjent będzie spokojniejszy. Przy działaniach zespołowych warto również pokrótce omówić przebieg zadania, ustalić role. Zazwyczaj przyjęło się, że osoba, która stoi przy głowie poszkodowanego, wydaje polecenia i ustala też moment, w którym rozpoczyna się ewakuacja.

Czym są nosze materiałowe?

Nosze materiałowe to główny element naszego modułu o podobnej i prostej nazwie: nosze. Wykonane zostały z naprawdę mocnego oraz wodoodpornego materiału, który umożliwia bezpieczny transport nawet tych cięższych poszkodowanych. Ich przemyślana konstrukcja sprawia, że są naprawdę lekkie i bardzo poręczne. Oprócz tego zostały stworzone w taki sposób, by zajmowały naprawdę mało miejsca, w związku z czym można mieć je zawsze pod ręką, zarówno w domowej lub samochodowej apteczce, a także w plecaku, który zabieramy ze sobą na wszelkiego rodzaju podróże czy wypady w teren. 

Nosze materiałowe świetnie się sprawdzą przy ewakuacji poszkodowanych w pozycji leżącej, u których nie zauważono i nie zdiagnozowano urazów, które wymagałyby użycia innego sposobu transportu. Ich atutem bez wątpienia jest także czas przygotowania ich oraz samego użycia – wystarczy wyjąć je z dedykowanego pokrowca oraz rozłożyć, a następnie ułożyć na nich poszkodowanego i przenieść go na nich w bezpieczne miejsce. 

Do użycia noszy materiałowych rekomendowane jest wykorzystanie minimalnie dwóch osób, jednak z uwagi na ich wytrzymałość można pokusić się o samodzielne przeciągnięcie na nich poszkodowanego w bezpieczne, niezagrażające udzielaniu pierwszej pomocy miejsce. 

Deska ratownicza, a nosze materiałowe

Zdecydowana większość z Was zapewne kojarzy także inny sposób ewakuacji, podczas którego wykorzystywana jest deska ratownicza, zwana również deską ortopedyczną. Jest ona nieodzownym elementem wyposażenia niemalże wszystkich służb na co dzień niosącym pomoc innym. Często wykorzystywana jest, chociażby przez ratowników medycznych oraz strażaków na ich miejscu działań, gdzie konieczny jest transport poszkodowanego. Jej atutem bez wątpienia jest stabilność oraz wysokiej jakości stabilizacja poszkodowanego, która wymagana jest m.in. przy złożonych urazach, także tych kręgosłupa. Wyposażona jest w pasy zabezpieczające oraz stabilizator głowy, który bezustannie chroni odcinek szyjny kręgosłupa. 

Minusem deski ratowniczej jest jej rozmiar oraz to, że w żaden sposób nie można go zminimalizować. Właśnie dlatego nie zmieści się ona w samochodzie osobowym, a w mieszkaniu prawdopodobnie nie zostanie niezauważona. Z tego powodu zwykły obywatel rzadko może pozwolić sobie na jej posiadanie oraz używanie w akcjach ratowniczych. Problemem może być również wysoka cena. W związku z tym ich dobrą alternatywą jest używanie właśnie wcześniej wspomnianych noszy materiałowych, które, choć nie nadają się zbytnio do ewakuacji poszkodowanego z urazem kręgosłupa, to jednak znajdują swoje zastosowanie w innych, nieco lżejszych sytuacjach, gdzie takie działanie jest konieczne. Ich przystępna cena sprawia, że ich kupno nie będzie aż tak wielkim obciążeniem dla domowego budżetu, jak zakup bardziej specjalistycznych środków wykorzystywanych do ewakuacji poszkodowanego. 

Ewakuacja poszkodowanego z miejsca dużego zagrożenia to bardzo ważny element akcji. Pamiętajmy jednak, by po podjęciu się wykonania tej czynności, zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa. Tego typu manewr nie może zostać przeprowadzony bez wcześniejszej analizy sytuacji oraz upewnienia się, że jego wykonanie jest w ogóle możliwie. A jeśli faktycznie zakładamy, że w naszym życiu taka sytuacja może mieć miejsce, warto w tym celu wyposażyć się w nosze materiałowe – nie zajmują w końcu dużo miejsca, a ich użycie może uratować komuś życie. 

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Gdzie po pomoc w nagłej sytuacji z zębem

Gdzie udać się z bolącym zębem

Czy istnieje coś gorszego od bólu zęba? Chyba nie. Bardzo często zaskakuje on nagle, bez zapowiedzi. Nikt go nie chciał, nikt się nie spodziewał i każdy chce się go jak najszybciej pozbyć. Najbliższy termin do naszego dentysty za… za kilka dni. Gdzie się udać, gdy ból jest bardzo dokuczliwy i trzeba od razu gdzieś jechać, wyleczyć ząb? W tym artykule przedstawimy Wam kilka ważnych informacji, które warto wiedzieć, jeżeli mierzymy się z bólem zęba

Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda

Statystyki mówią jasno, że stan uzębienia Polaków jest w bardzo złym stanie. Statystyki pokazują, że około 91,5% osiemnastolatków i prawie wszyscy dorośli w naszym kraju mają próchnicę. Jest to przerażające, dodając fakt, że tylko co piąty Polak myje zęby tylko raz dziennie, a aż 3,8 mln nie robi tego wcale! Co zabawniejsze – wiedza na temat zapobiegania próchnicy wśród naszych rodaków jest dość wysoka, jednak aż 73% osób przyznaje się, że nie stosuje się do trzech prostych zasad:

  • Ograniczenie spożywania cukru (w szczególności u dzieci w wieku przedszkolnym)
  • Częste szczotkowanie zębów
  • Nitkowanie i płukanie

Jeżeli faktycznie chcemy zachować czystą i ładnie pachnącą jamę ustną, należy myć zęby co najmniej dwa razy dziennie, choć specjaliści zalecają nawet i po każdym większym posiłku. W naszej jamie ustnej znajduje się bardzo dużo różnych bakterii, więc jeżeli chcemy zaoszczędzić sobie bardzo nieprzyjemnego bólu, dbajmy o nasze zęby, szczotkujmy je często i nie bójmy zapisywać się do dentysty – im wcześniej odkryjemy problem, tym szybciej będzie można go zwalczyć.

Tak się zaczyna piękna przygoda

Technologia oraz nauka poszły tak do przodu, że nie tylko możemy w miejsce wybitego lub zepsutego zęba wstawić licówkę, ale istnieje możliwość osadzenia naszego wybitego zęba. Zdarzyć się może tak, że ząb zostanie wybity – u nas, jak i mleczaki u dziecka. Najbardziej narażone na to są zęby przednie w szczególności na górnym łuku. Spokojnie – wszystko jest jeszcze do uratowania! 

Przede wszystkim należy znaleźć wybity ząb. Jeżeli go mamy, pamiętajmy, aby chwycić go za koronę, a nie korzeń! To bardzo istotna rzecz. Znaleziony ząb należy umieścić w soli fizjologicznej, płynie do soczewek, mleku lub ślinie. Nie wolno umieszczać go w zwykłej lub kranowej wodzie! Z poprawnie zabezpieczonym zębem należy jak najszybciej udać się na najbliższy dyżur stomatologiczny. Najbliższy w Waszej okolicy możecie znaleźć po wpisaniu hasła ostry dyżur stomatologiczny lub dyżur stomatologiczny 24h. Część placówek jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, część niestety nie. Pamiętajcie, aby sprawdzić, czy dana placówka przyjmuje na NFZ, jeżeli zależy Wam na uzyskaniu pomocy fundowanej ze składek zdrowotnych. 

 

Myję zęby, bo wiem dobrze o tym!

Bardzo ważną kwestią, której nie można pominąć, kiedy mówimy o zębach, jest wyleczenie zębów przed wylotem. Szykując się na wakacje, podróż lub innego rodzaju wylot z kraju, nie wolno zapomnieć o całkowitym wyleczeniu problemów z zębami. Przelot samolotem i zmiany ciśnienia, które za tym idą, mogą doprowadzić do poważnych komplikacji, które mogą odezwać się dopiero na miejscu. 

Dla wielu z nas leczenie zębów w naszym kraju jest bardzo stresujący doświadczeniem, a co dopiero leczenie zębów za granicą. Żeby oszczędzić sobie tego stresu i mieć pewność, że pójdziemy do kogoś, kogo znamy i ufamy, koniecznie pamiętajmy o wyleczeniu wszystkich zębów przed jakąkolwiek podróżą!

Myję zęby, bo wiem dobrze o tym!

Dbanie o zęby jest dziecinnie proste i może uchronić nas przed poważnymi konsekwencjami. Tak samo sprawa tyczy się natychmiastowego reagowania w przypadku jakichkolwiek problemów. Część z nas (często ze strachu) odwleka wizytę u dentysty lub w ogóle o niej nie myśli, gdy ma problem z zębem. Konsekwencje takich działań mogą być przerażające i nawet możemy nie zdawać sobie z tego sprawy. W naszej jamie ustnej znajduje się wiele bakterii, które poprzez nieleczony ząb, mogą dostać się do naszego krwiobiegu. Również może pojawić się stan zapalny. Konsekwencje są poważne, ponieważ możemy nabawić się:

  • Problemy stomatologiczne, jeżeli stan zapalny będzie przemieszczał się w głąb zęba
  • Choroby układu krążenia
  • Problemy gastryczne 
  • Choroby nerek 
  • Zaburzenia równowagi czy słuchu
  • Powikłania ginekologiczne
  • Sepsa
  • Brak kwalifikacji do przeszczepu lub niepowodzenie po przeszczepie

Nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak bardzo silnym narzędziem w naszym organizmie są zęby i na ile rzeczy mogą one wpływać. Nigdy nie bagatelizujcie problemu i udajcie się od razu do stomatologa!

 

Zęby są bardzo ważne. Każdy z nas powinien dbać o swój piękny uśmiech i nie zapominać o codziennym, dokładnym myciu zębów! Szczotka i pasta nie gryzą, a mogą zaoszczędzić nam wiele bólu i uchronić nas przed strasznym leczeniem. Jednocześnie nie możemy zapominać o wizytach u dentysty, które pozwolą nam na monitorowanie stanu naszego uzębienia przez profesjonalistów, a w razie problemów pozwolą nam jak najszybciej doprowadzić zęby do porządku. 

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Apteczka na wycieczki rowerowe

Apteczka na wycieczki rowerowe

Szykując się na wycieczkę rowerową, ale również jadąc do pobliskiego sklepu, trzeba pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Pierwszą rzeczą, która sympatykom wycieczek rowerowych przychodzi do głowy, jest zazwyczaj sprawdzenie ilości powietrza w oponach. Jest to oczywiście bardzo ważne, ale trzeba również pamiętać o bezpieczeństwie, czyli zapewnieniu ochrony sobie i swojemu rowerowi. Nigdy nie wiadomo, kiedy wydarzy się sytuacja, w której taka ochrona będzie potrzebna.

Co powinna zawierać apteczka rowerowa?

Apteczka rowerowa, to rodzaj apteczki osobistej, czyli takiej, która zawiera wyposażenie podręczne dla ochrony jednej lub dwóch osób. Powinna zawierać opatrunki i akcesoria do zaopatrzenia prostych urazów, takich jak nieduże krwotoki, skaleczenia czy zwichnięcia. W Polsce nie ma obecnie wprowadzonych norm, które regulowałyby wyposażenie apteczek przeznaczonych do różnych, też prywatnych, celów, dlatego często korzysta się z norm niemieckich, określanych jako DIN. Posługiwanie się tymi normami jest jednak zupełnie dobrowolne. Zgodnie z normą DIN13167 opracowanej dla apteczek rowerowych, w skład zestawu ochronnego wchodzą m.in. plastry, opatrunki indywidualne, chusta opatrunkowa, koc ratunkowy, nożyczki, rękawice winylowe oraz instrukcja udzielania pierwszej pomocy wraz z wykazem telefonów alarmowych. Apteczkę warto dodatkowo wyposażyć w maskę do oddychania, która może się przydać, przy prowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej. 

W przypadku rodzinnej wyprawy rowerowej, wędrówki harcerskiej lub klasowego rajdu rowerowego radzimy zaopatrzyć się w zestaw TRAUMAKIT Apteczka Modułowa – Zranienia.

Montaż apteczki rowerowej

Apteczkę rowerową można po prostu włożyć do plecaka. Istnieje jednak ryzyko, że gdy będzie pilnie potrzebna, nie będzie jej można znaleźć. Wypadek zdecydowanie nie jest dobrym momentem na przeszukiwanie plecaka, dlatego apteczka powinna być zamontowana w taki sposób, aby dostęp do niej nie był utrudniony. Do wyboru mamy dodatkowe sakwy podczepiane do plecaka albo montaż apteczki bezpośrednio do roweru. Ważne, aby pamiętać również, o wodoodporności apteczki. 

Dla osób, które często podróżują rowerem, idealna będzie lekka, mała i poręczna apteczka rowerowa AEDMAX, którą dzięki obecności dwóch rzepów, można łatwo i szybko zamocować, np. do ramy roweru. Jej wygodne otwieranie od góry, za pomocą zamka błyskawicznego, umożliwia bezproblemowe sięganie po potrzebne akcesoria. 

Osobom, które wolą przymocowanie apteczki pod siedzeniem lub kierownicą roweru, proponujemy apteczkę rowerową Medres. Dwa, bardzo mocne rzepy, umożliwiają jej montaż dosłownie w kilka sekund. 

Obie apteczki skompletowane są zgodnie z normą DIN13167 oraz wykonane z wytrzymałego, wodoodpornego materiału.

 

Apteczki rowerowe na ramę oraz apteczki rowerowe pod siodełko czy kierownicę, są idealnym rozwiązaniem dla osób, które cenią sobie bezpieczeństwo i lubią dobrze zorganizowaną przestrzeń wokół siebie.
 
Dla miłośników motocykli mamy z kolei apteczkę motocyklową, którą można zamontować np. na udzie.

O czym jeszcze należy pamiętać, planując wycieczkę rowerową?

Wycieczki rowerowe bardzo często odbywają się przy pięknej, słonecznej pogodzie. Takie warunki sprzyjają turystyce rowerowej. Przy wysokiej temperaturze powietrza i dużym nasłonecznieniu, należy jednak pamiętać o nakryciu głowy i odpowiednim nawodnieniu, aby nie narażać się na wystąpienie udaru cieplnego.

Na bezpieczeństwo podczas wycieczek rowerowych wpływa również stan techniczny roweru oraz stosowane środki bezpieczeństwa. Podstawą wyposażenia rowerzysty jest kask. Sklepy rowerowe, już za kilka złotych, oferują też odblaski, dzięki którym widoczność rowerzystów na drodze znacznie się poprawia. Warto mieć przy sobie również różnego rodzaju łatki i dętki. Na dalszą trasę, przydatnym gadżetem może okazać się też łyżka do demontażu opon rowerowych

Rower, podobnie jak samochód i organizm ludzki, wymaga okresowej kontroli. W przypadku roweru i samochodu chodzi oczywiście o regularne wykonywanie przeglądu technicznego. O tym, kiedy jest najlepszy czas na przegląd roweru, możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

AED na osiedlu

AED na osiedlu

Ogólnodostępne skrzynki z AED to, ku naszej niezmiernej radości, coraz częstszy widok na osiedlach. Oznacza to nic innego jak fakt, że populacja znacznie większą wagę przywiązuje obecnie do bezpieczeństwa. Niestety nawet w dużych miastach wciąż jest wiele miejsc, w których Automatyczne Defibrylatory Zewnętrzne nie są dostępne w ogóle, bądź są dostępne w zbyt dużej odległości, aby można było z nich skorzystać i uratować komuś życie. Jeśli na Waszym osiedlu również nie ma jeszcze AED i zastanawiacie się nad tym — ten artykuł jest dla Ciebie!

Bezpieczeństwo to podstawowa potrzeba każdego z nas

Jedną z podstawowych potrzeb człowieka, zgodnie z piramidą Maslowa, jest poczucie bezpieczeństwa. Odnosi się ono zarówno do bezpieczeństwa fizycznego, ekonomicznego, jak i zdrowotnego. Bezpieczeństwo, zaraz po potrzebach fizjologicznych, stanowi potrzebę niższego rzędu. Oznacza to, że jest ono niezbędne do życia i prawidłowego rozwoju. Aby pojawiły się potrzeby wyższego rzędu, czyli np. potrzeba uznania i samorealizacji, człowiek musi czuć się bezpiecznie.

Brak lęku o siebie i swoich bliskich oraz unikanie niepożądanych zdarzeń w życiu również zaliczymy do składowych odczuwanego bezpieczeństwa. Każdy z nas unika bólu. Bierzemy leki, aby zapobiegać poważnym chorobom. Zrobimy również wszystko, aby uniknąć śmierci. Do takich działań z powodzeniem można zaliczyć zamontowanie AED na swoim osiedlu.

Z AED jest bezpiecznie!

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny to obecnie jedyny powszechnie dostępny sprzęt medyczny, który może uratować komuś życie. AED w najbliższej okolicy zamieszkania znacznie zwiększa szansę na przeżycie osób poszkodowanych. 

W przypadku nagłego zatrzymania krążenia, które jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci w Polsce, wystarczą 3-4 minuty, aby mózg zaczął obumierać. Wraz z zatrzymaniem serca przestaje być transportowany w organizmie tlen, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania mózgu. Niewystarczająca ilość tlenu w mózgu powoduje jego nieodwracalne uszkodzenie i w rezultacie śmierć. Ważna jest więc natychmiastowa reakcja. 

Obecnie, w czasach pandemii koronawirusa, większość ludzi pracuje zdalnie. W domach i w mieszkaniach spędza się zatem bardzo długie godziny. To właśnie tam jesteśmy w dużej mierze narażeni na NZK, czyli Nagłe Zatrzymanie Krążenia. Może się ono przytrafić każdemu. Każdy też może znaleźć się w sytuacji konieczności udzielenia pierwszej pomocy drugiej osobie. Możliwość skorzystania z profesjonalnego sprzętu znacznie zwiększa poczucie bezpieczeństwa. 

 

AED dla każdego, czyli pierwsza pomoc na osiedlu

Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny może być użyty zarówno w przypadku dorosłego, jak i dzieci. Obsługa tego w pełni profesjonalnego sprzętu jest na tyle łatwa, że bez problemu może go użyć każda nieprzeszkolona osoba. Użycie defibrylatora jest intuicyjne. Urządzenie krok po kroku prowadzi komendami głosowymi osobę udzielającą pomocy, minimalizując stres i pomagając działać prawidłowo. Dodatkowo AED swoimi komendami towarzyszy w całym procesie przeprowadzania resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Defibrylator przeprowadza analizę rytmu serca oraz dostarcza szok elektryczny poszkodowanemu.

Osiedlowe MUST HAVE!

Każdy z nas chce mieszkać w bezpiecznej, przyjaznej okolicy, by móc bez strachu prawidłowo funkcjonować. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez CBOS w 2018 roku 93% Polaków jest przekonanych, że osiedle, dzielnica lub wieś, w której mieszkają, jest bezpieczna i spokojna. Na terenie osiedli stosuje się wiele rozwiązań zapewniających mieszkańcom bezpieczeństwo, np. ogrodzenia, szlabany, ochrona czy monitoring. Bezpieczeństwo to jednak znacznie szersza kwestia, którą trzeba rozważyć wielopłaszczyznowo. Warto pomyśleć również o ochronie swojego zdrowia, a nawet życia. Najlepszym rozwiązaniem jest zamontowanie ogólnodostępnego defibrylatora. Warto również przeszkolić mieszkańców z udzielania pierwszej pomocy i zademonstrować, w jaki sposób funkcjonuje AED.

Skąd wziąć pieniądze na osiedlowe AED?

Jedną z propozycji podjęcia działań mających na celu wspólne dobro, jest zakup Automatycznego Defibrylatora Zewnętrznego AED, ale nie zawsze są na takie inwestycje pieniądze. Sposób pozyskania środków na zakup defibrylatora warto ustalić w ramach spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty sąsiedzkiej. Można np. zorganizować zrzutki internetowe na portalu wspieram.to lub zrzutka.pl. W artykule 5 sposobów na sfinansowanie zakupu AED podajemy konkretne sposoby, zajrzyjcie tam i zapoznajcie się z nimi, jeśli zainteresował Was ten temat.

Wszyscy mieszkańcy osiedli przyczyniają się do podnoszenia lub obniżania poziomu życia w swojej okolicy. Warto aktywizować się wzajemnie i motywować do podejmowania działań mających na celu zapewnienie wspólnego bezpieczeństwa lub jego poprawę. 

Pamiętajcie! Im bliżej będziecie mieli sprzęt ratujący życie, tym szybciej zostanie Wam lub Waszym bliskim udzielona pomoc i tym większa szansa na przeżycie. 

Więcej o AED możecie przeczytać tutaj.

Autor

Anna Przybylska

Kobieta wszechstronna – kryminolog, wychowawca, pedagog, ratownik, pracownik socjalny, mama. Na co dzień pracuje w specjalistycznej, zaawansowanej pomocy rodzinom m.st. Warszawy. Niepoprawna optymistka. Miłośniczka minimalizmu i planowania, która twierdzi, że doba ma często więcej, niż 24 godziny. Jej pasją są nowe technologie, pisanie, żeglarstwo, gra na instrumentach, rozwój oraz praca z ludźmi i wspieranie ich w osiąganiu postawionych sobie celów.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Łańcuch przeżycia, czyli o czynnościach ratujących życie

Łańcuch przeżycia, czyli o czynnościach ratujących życie

Pojęcie “łańcuch przeżycia” zapewne słyszał każdy, kto choć raz uczestniczył w kursie pierwszej pomocy czy to zdalnie, czy to stacjonarnie. Trąbi się o nim od momentu rozpoczęcia tematu nagłego zatrzymania krążenia. Dlaczego? Na czym on polega? Śpieszymy z wyjaśnieniami!

Co to jest ten łańcuch przeżycia?

W ratownictwie medycznym, jak i ogólnie w całej ogromnej dziedzinie, jaką jest medycyna ratunkowa, łańcuchem przeżycia nazywamy zespół czynności mających na celu zwiększenie przeżywalności (rokowań) u osoby, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia. W skład ogniw łańcucha przeżycia wchodzą: 

  • wczesne rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia oraz wezwanie pomocy,
  • wczesne rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej,
  • wczesna defibrylacja, czyli wdrożenie użycia AED po to, by przywrócić prawidłową pracę serca, 
  • szybkie wdrożenie zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych (ALS) oraz opieka poresuscytacyjna. 

Aby łańcuch przeżycia spełniał dobrze swoje zadanie, wszystkie jego ogniwa muszą się przenikać. Dąży się do tego, by udzielana pomoc była płynna i nie nastąpiły w niej żadne przerwy, które mogłyby działać na niekorzyść poszkodowanego, stąd nawet po przyjeździe ZRM nie od razu rezygnuje się ze wsparcia świadków zdarzenia. Warto również pamiętać, że łańcuch przeżycia w zależności od sytuacji można skrócić lub przyspieszyć. Wszystko, by ratować ludzkie życie. 

Postępowanie według elementów łańcucha przeżycia

Spełnienie tych czterech wymienionych etapów w odpowiednim czasie daje naprawdę spore szanse na uratowanie poszkodowanego. Patrząc na algorytm, jakim jest łańcuch przeżycia, od razu nasuwa się, że udzielanie pierwszej pomocy to proces, który składa się z wielu etapów i bardzo ważne jest, by je wszystkie zrealizować. W momencie, w którym zdarzyłoby się tak, że jedno ogniwo łańcucha przeżycia wypadło, cały proces pomocy mógłby pójść nie tak, czegoś zaczęłoby brakować, a całość mogłaby się rozpaść – pacjent nie zostałby uratowany. Warto mieć świadomość gdzieś z tyłu głowy, że w ratownictwie sporo rzeczy musi przebiegać od A do Z, a także to, że wiele czynności wynika z tych poprzednio zrealizowanych, dlatego nie może się zdarzyć, że którejś mniej lub bardziej istotnej po prostu zabraknie. 

Łańcuch przeżycia jest także jednym z czynników mających wpływ na rozwój publicznych sieci defibrylacji. Według łańcucha przeżycia, wdrożenie wczesnej defibrylacji jest trzecim i jak się okazuje, jednym z ważniejszych kroków mających na celu przywrócenie czynności życiowych poszkodowanemu. Dlatego też wiele miast chcąc podnieść standardy bezpieczeństwa swoich mieszkańców, przyłącza się do projektów mających na celu instalację wielu defibrylatorów AED na terenie miasta tak, by były one zawsze pod ręką i by można ich było użyć w odpowiednim momencie.

Edukacja przede wszystkim!

Sam łańcuch przeżycia bez odpowiednio poprowadzonej kampanii edukacyjnej byłby tylko niewiele istotnym schematem. I choć łańcuch przeżycia naprawdę mógłby obronić się sam, jeśli chodzi o prostotę i przekaz informacji, to jednak warto wspomóc go co nieco nauką i zwiększaniem świadomości wśród społeczeństwa na temat tego, o co z nim tak naprawdę chodzi i dlaczego jest taki ważny. My, aby uświadomić społeczeństwu, jak ważne jest udzielanie pierwszej pomocy i wczesne podjęcie działań, w ubiegłym roku wyruszyliśmy z kampanią #odemnie i od Ciebie może zależeć czyjeś życie, o której przeczytasz więcej na stronie internetowej https://odemnie.pl/. Znajdziesz tam wiele materiałów edukacyjnych i sporą garść przydatnych informacji. 

Europejska Rada Resuscytacji również nie pozostaje cicho i regularnie zwraca uwagę nie tylko na swojej oficjalnej stronie, ale również w mediach społecznościowych, że w przypadku dorosłych kluczowym elementem jest rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia, a wśród dzieci – prewencja i zapobieganie tego typu incydentom. 

Zapamiętanie ogniw łańcucha przeżycia to błahostka, w końcu wcale nie jest ich tak dużo. Wdrożenie ich w życie i pamiętanie o nich w kryzysowej sytuacji to trochę trudniejsza sprawa, ale zapewniamy, że naprawdę warto nad tym przysiąść. Nie bądź najsłabszym ogniwem łańcucha przeżycia, Ty też przy odrobinie chęci i podstawowej wiedzy możesz uratować komuś życie – wystarczy chcieć.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Krwotoki – jak sobie z nimi poradzić?

Krwotoki - jak sobie z nimi poradzić?

Z pojęciem krwotoku w swoim życiu spotkał się już niemalże każdy. Najprościej zdefiniować go jako gwałtowną utratę krwi na skutek choroby lub urazu naczyń krwionośnych. Krwotoki mogą być zewnętrzne lub wewnętrzne – to najczęściej spotykany i używany wśród społeczeństwa podział. Bez względu jednak na to, z jakiego rodzaju krwotokiem mamy do czynienia, należy pamiętać, że każdy z nich jest stanem zagrożenia życia, dlatego musimy działać naprawdę szybko. Nie wiesz jak? Już Ci wszystko tłumaczymy!

Krew się leje...

Zauważyliśmy już źródło masywnego krwawienia. Krew tryska na wszystkie strony, a nasz poszkodowany niknie nam w oczach. Czy to normalne? Oczywiście, że tak. Objawami krwotoku, poza samym wylewem krwi są przede wszystkim: bladość powłok skórnych, osłabienie, niepokój, zimny pot, szum w uszach, omdlenie, a w krytycznych przypadkach – utrata przytomności. Dzieje się tak, ponieważ organizm nie może sobie poradzić ze zbyt szybką utratą krwi oraz wszystkich niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników, dlatego im szybciej podejmiemy interwencję, tym większe szanse na to, że nasz poszkodowany wyjdzie z tego cały! Zlekceważenie krwotoku i zbyt późne podjęcie działań może doprowadzić do pojawienia się wstrząsu hipowolemicznego, a w rezultacie skutkować nawet śmiercią.

Czego użyć?

Emocje zostały opanowane i chcesz pomóc – to dobry znak. By dobrze zatamować krwotok, potrzebujesz kilku niezbędnych rzeczy. Cały potrzebny asortyment, by zrobić to skutecznie, znajdziesz m.in. w naszym specjalnie stworzonym systemie apteczek modułowych TraumaKit. Moduł krwotoki, jak sama nazwa mówi, zawiera w sobie niemalże wszystkie potrzebne rzeczy do zatamowania silnie krwawiących ran kończyn oraz miejsc przejściowych. W zależności od miejsca i rodzaju krwotoku możesz zastosować wiele różnych rozwiązań. 

Oprócz podstawowych materiałów opatrunkowych, które posłużą Ci do wykonania klasycznego opatrunku uciskowego, w skład naszej apteczki modułowej, tej zadedykowanej krwotokom, wchodzą takie elementy jak opaska zaciskowa, której możesz użyć na przykład przy amputacji, czy też opatrunek indywidualny typu “W” Olaes, składający się z bandaża elastycznego oraz dwóch kompresów – jednego, stałego chłonącego oraz drugiego, przesuwającego się po bandażu. W module krwotoki naszej apteczki TraumaKit znajdziesz również marker permanentny, którego możesz użyć do zapisania godziny założenia wcześniej wspomnianej opaski uciskowej! Jest to ważna informacja dla personelu medycznego, który później przejmie poszkodowanego. 

A dla bardziej wymagających…

Bywasz w miejscach, w których szansa wystąpienia niebezpiecznych dla życia krwotoków jest szczególnie wysoka? Bez obaw, mamy na to rozwiązanie. Dla właścicieli strzelnic, strzelców sportowych czy chociażby operatorów służb mundurowych, w ramach naszej apteczki modułowej TraumaKit, został stworzony specjalny moduł taktyczny. W jego skład wchodzi m.in. opatrunek Celox. W naszej apteczce jest on sprasowaną gazą, która została nasączona środkiem hemostatycznym. Poradzi on sobie z naprawdę masywnymi krwotokami! W module taktycznym znajdziemy również opatrunek wentylowy, którego możemy użyć w przypadku ran klatki piersiowej. Pozwala on na swobodne wydobywanie się zalegającego w jamie opłucnowej powietrza, jak i krwi oraz innych płynów.

Masz już wszystko? Tamuj!

Jeśli posiadasz wszystko, co niezbędne do zatamowania krwotoku, zostało Ci już tylko podjąć działania. Tak naprawdę jedyne, a zarazem najważniejsze, co musisz zrobić to spróbować zatamować krwotok. Najpierw załóż rękawiczki, w końcu Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze. Zabezpiecz miejsce urazu jałowym opatrunkiem, a następnie spróbuj wykonać ucisk z dostępnych materiałów, owijając wszystko ciasno bandażem. Opatrunek przesiąka? Dołóż następne warstwy, nie zdejmując poprzednich. I tak do momentu pojawienia się pomocy medycznej. Obserwuj poszkodowanego i wypatruj przy tym niepokojących objawów – to bardzo ważne, zważywszy na to, że stan poszkodowanego ma prawo się pogorszyć.

Z racji tego, że krwotoki są naprawdę niewyobrażalnie niebezpiecznym urazem, zagrażającym naszemu życiu i zdrowiu, warto też poza chęciami do udzielenia pomocy oraz minimalną wiedzą jak to zrobić, posiadać przy sobie środki, które pomogą uporać się z tym problemem. Pamiętajmy więc, by przy kompletowaniu apteczki, zwrócić uwagę na zaopatrzenie jej w rekomendowane środki do tego typu urazów.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Pomoc w zdarzeniach komunikacyjnych

Pomoc w zdarzeniach komunikacyjnych

Wypadki drogowe są bardzo niebezpieczne i mogą pochłonąć wiele ofiar. Możemy stać się również świadkami wypadku na drodze, a każdy z nas ma prawny obowiązek udzielenia pierwszej pomocy. Jak zatem udzielić pomocy, gdy w wypadku wzięły udział dwa samochody? Już mówimy!

Zadbaj o bezpieczeństwo, w szczególności na drodze!

Nieposzkodowany ratownik to dobry ratownik, dlatego bardzo ważne jest, aby zadbać przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo. Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, gdy zatrzymujemy się przed wypadkiem, to ustawienie trójkąta ostrzegawczego i założenie kamizelki odblaskowej – w końcu, gdy jesteś widoczny, jesteś bezpieczny! W aucie powinniśmy mieć tyle kamizelek, ile posiadamy miejsc siedzących w pojeździe. Należy też ustawić nasze auto pod kątem 45*. Jeżeli jechaliśmy większą grupą, osoby nieudzielające pierwszej pomocy ani nie pomagające, należy skierować za barierki lub inne bezpieczne miejsce, gdzie będą mogli przeczekać. Kiedy jesteśmy pewni, że nie zagraża nam niebezpieczeństwo z tytułu zatrzymania się na drodze, możemy podejść do miejsca wypadku.

Ważne informacje od świadka wypadku

Mając do czynienia z wypadkiem komunikacyjnym, powinniśmy pamiętać, że może być bardzo duże prawdopodobieństwo pożaru, dlatego należy podejść ostrożnie do miejsca zdarzenia. Bez względu na wielkość wypadku, musimy ocenić sytuację, a następnie przekazać te informacje dystrybutorowi numeru alarmowego. Bardzo ważnymi informacjami, o których nie możemy zapomnieć to:

  • Ilość pojazdów, która uległa wypadkowi
  • Ilość potencjalnych ofiar i ich wiek
  • Informacja, czy coś się pali lub, czy widzimy np. wyciekającą benzynę, która w łatwy sposób może doprowadzić do pożaru

Przy wypadkach komunikacyjnych stosowany jest przez ratowników tzw. triage, czyli segregacja medyczna poszkodowanych w wypadku masowym. System segregacji polega na określeniu stanu wielu poszkodowanych, gdy nasza siła (w tym przypadku ilość ratowników) jest mniejsza niż liczba osób biorących udział w wypadku. Na świecie istnieją różne rodzaje systemów segregacji. W Polsce preferowany jest system START (z ang. Simple Triage nad Rapid Treatment) oraz pediatryczna odmiana Jump START. Chociaż są to systemy na ogół stosowane, nie posiadamy jasnych wytycznych, dlatego można również spotkać się z innymi, bazującymi na skali ciężkości urazów (system TRTS, ISS, BTTR), a nie na podstawie oceny takich parametrów jak możliwość chodzenia, oddech, obecność tętna i świadomości, jak w przypadku systemu START.

Z jakim jednak systemem nie mielibyśmy styczności, chodzi o określenie tego, kto jest w najcięższym stanie i kto potrzebuje natychmiastowej pomocy i transportu do szpitala, komu można pomóc na miejscu, a kto ma obrażenia, które nie wymagają natychmiastowej pomocy i mogą pozostać bez opieki medycznej na chwilę obecną. 

W segregacji medycznej poszkodowanym nadawane są kolory: 

  • Czerwony oznacza pomoc priorytetową, transport w pierwszej kolejności, a szanse poszkodowany ma szanse na przeżycie przy podjęciu szybkich i odpowiednich działań medycznych
  • Żółty oznacza pomoc pilną, obrażenia poszkodowanego potrzebują pomocy, ale ich opóźnienie nie zagrozi ich życiu, leczenie powinno nastąpić jak najszybciej, ale czas zgłoszenia od wypadku nie powinien przekraczać 24 godzin
  • Zielony oznacza najniższy priorytet, czyli poszkodowany z najmniejszymi obrażeniami, które mogą nie wymagać hospitalizacji a jedynie pomocy
  • Czarny oznacza najniższy priorytet i jest przypisywany osobie, która prawdopodobnie nie jest do uratowania w danej sytuacji

Segregacją medyczną zajmują się ratownicy, którzy przyjeżdżają na miejsce zdarzenia i są wyposażeni w specjalne opaski oraz identyfikatory, które można przypisać poszkodowanym wraz z opisem ich urazów. 

 
 
 

 

Pierwsza pomoc w nietypowej sytuacji

Zanim na miejsce zdarzenia przyjedzie karetka, może minąć sporo czasu, a w stresowych sytuacjach każda minuta dłuży się bez końca. Musimy jednak podejść i rozpocząć udzielanie pierwszej pomocy, jeżeli pozwalają nam na to warunki. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, dlatego jeżeli widzimy, że samochód się pali, czujemy, że ulatnia się z niego gaz, wycieka niebezpieczna ciecz, która potencjalnie może doprowadzić do pożar albo z tyłu znajduje się agresywny pies, który może nas zaatakować, nie zbliżajmy się do samochodu! Od opanowania tego typu sytuacji są odpowiednie służby jak straż pożarna, która ma wiedzę oraz sprzęt. 

Jeżeli zaś warunki są przystępne, a my możemy podejść do samochodu, niezwłocznie to zróbmy. Jeżeli drzwi samochodu są zamknięte z jednej i drugiej strony, należy wybić tylną szybę, uderzając młoteczkiem lub specjalnym nożykiem w róg szyby. Uważajmy, aby nie zranić siebie i poszkodowanych! Kiedy udało nam się dostać do samochodu, sprawdzamy przede wszystkim przytomność i oddech pasażerów. Jeżeli możemy nawiązać z nimi kontakt, a oni sami mogą wyjść o własnych siłach, należy wyprowadzić ich z auta. Jeżeli widzimy, że nieprzytomna osoba oddycha i nie ma żadnych obrażeń, pozostawiamy ją w samochodzie. Poszkodowanym, którzy oddychają i mają rany, należy udzielić pomocy bez wyciągania ich z samochodu. Istnieją tylko trzy przypadki, w których możemy wyciągnąć pasażera z auta: jeżeli nie oddycha, jeżeli nie możemy zatamować krwawienia, gdy osoba siedzi w samochodzie lub jeżeli bezpieczeństwo poszkodowanego jest zagrożone. 

Udzielając pierwszej pomocy poszkodowanym, dobrze jest mieć ze sobą apteczkę modułową STANY NAGŁE, która została specjalnie przygotowana na właśnie tego typu sytuacje. Specjalnie wyselekcjonowane wyposażenie pozwala na szybkie znalezienie tego, co w danym momencie jest nam najbardziej potrzebne. 

W taki oto sposób czekamy na przyjazd służb specjalnych. Wszystkie informacje, które zebraliśmy w postaci ilości osób nieprzytomnych, nieoddychających, zranionych, należy od razu przekazać ratownikom po ich przyjeździe na miejsce wypadku. Reszta pozostaje w rękach medyków.

Autor

Aleksandra Strzałkowska

Najbardziej gadatliwa osoba, jaką mogliście spotkać to właśnie Strzałka. Studentka andragogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Swój wolny czas spędza na tworzeniu i szlifowaniu swoich umiejętności w zakresie fotografii, rysunku, malarstwa i haftu. W social mediach pracuje jako moderator, pilnując przestrzegania netykiety i prywatnie dzieli się swoją artystyczną twórczością.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

ul. Emaliowa 28E,

02-295 Warszawa

tel.: +48 660 860 112

AEDMAX.PL Sp. z o.o. , ul. Emaliowa 28 E, 02-295 Warszawa, wpisana do KRS pod numerem 0000723876 przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy.

NIP: 5223118942, REGON: 369793658. Wysokość kapitału zakładowego: 5.000 złotych.