Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

Wsparcie psychiczne dla ratowników oraz osób udzielających pierwszej pomocy

W życiu niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Często chcemy dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie – niestety niezależnie od nas i naszych kompetencji. Być może zdarzyło Ci się kiedyś udzielić komuś pierwszej pomocy, ale nie przyniosła ona zamierzonych efektów. W takich momentach potrzeba czegoś więcej, niż poklepania po ramieniu. Szukamy rozmowy z kimś, kto pomoże nam się uporać z tym problemem. Czy istnieją jakieś ścieżki wsparcia psychicznego dla osób ratujących życie i zdrowie? Postaramy się odpowiedzieć na tą kwestię w tym artykule. 

Ogrom czynników stresujących

Bez względu na to, czy udzielamy pomocy innym zawodowo, czy dorywczo, np. w ramach działalności w jakiejś grupie ratowniczej lub stowarzyszeniu, jesteśmy narażeni na ogrom czynników, które powodują stres o niewyobrażalnej sile. Długie zmiany, braki personelu i odpowiedniego sprzętu, napięta atmosfera, nieudane reanimacje, problematyczni pacjenci, krzywda współpracownika – to zaledwie kropla w morzu wszystkich problemów, z jakimi borykają się na co dzień medycy oraz pozostali sympatycy ratownictwa medycznego. Jak się okazuje, problem jest naprawdę ogromny. 

Być może spora część ratowników nabawiła się już z tego wszystkiego zespołu stresu pourazowego (PTSD), a inni jeszcze resztkami sił dzielnie się trzymają, by zbytnio nie dostać do głowy po tych wszystkich traumatycznych przeżyciach, których mieli okazję doznać. 

Poklepanie po plecach i “będzie dobrze” nie wystarczą…

Skala problemu i to, jak ciężko uporać się z trudnymi wydarzeniami oraz stresem, także tym pourazowym, przerastają najśmielsze oczekiwania. Zdecydowana większość personelu medycznego oraz osób, które stały się świadkiem zdarzenia, może tylko liczyć na wsparcie wśród najbliższych, które często ogranicza się do poklepania po ramieniu i krótkiej formułki, co wcale nie przynosi upragnionej ulgi. 

Oczywiście nie możemy ich winić za to, że nie potrafią postawić się w naszej sytuacji, w końcu ratownicze środowisko to ciężki kawałek chleba. Jednak mimo tego, że są z nami i próbują, jak tylko mogą, istnieje potrzeba czegoś więcej – wsparcia u specjalisty, który przez wiele lat uczył się, by właśnie w takich sytuacjach pomagać, przede wszystkim obiektywnie, bezstronnie i profesjonalnie. 

Możliwości jest kilka

Wsparcia psychicznego możemy szukać w naprawdę wielu miejscach. Istnieją wszelkiego rodzaju grupy wsparcia dla osób, które na co dzień ratują życie i zdrowie. Możemy odwiedzić również psychologa lub psychoterapeutę, aby porozmawiać z nimi o naszych problemach i zmartwieniach. 

Jeśli uważamy, że nasz problem jest trochę bardziej złożony, warto odwiedzić psychiatrę w celu postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia. W końcu problemy psychiczne, w tym także zespół stresu pourazowego, to żaden wstyd, a ogromnym osiągnięciem jest przyznanie się przed sobą do nich i rozpoczęcie jakichkolwiek działań w kierunku lepszego jutra. 

Brak finansowania pomocy psychologicznej

Niestety z uwagi na brak finansowania i niskie budżety jednostek organizacyjnych państwa, wszystkie te rzeczy zazwyczaj musimy załatwić sobie na własną rękę – zdobyć skierowanie lub umówić się na wybraną przez nas wizytę prywatnie i skrócić sobie tym samym czas oczekiwania, bo jak wiadomo, kolejki do osób odpowiadających za nasz stan psychiczny są dosyć długie. Generalnie nie istnieje żaden oficjalny program, który zakładałby zapewnienie wsparcia psychologicznego zawodowym medykom oraz osobom, które zdecydowały się udzielić komuś pierwszej pomocy. 

W zakładach pracy również rzadko się pamięta o tym, by umożliwić pracownikom kontakt ze specjalistą, który w razie potrzeby pomoże im poradzić sobie z większym lub mniejszym problemem. Zdarza się jednak, że to prywatne placówki wychodzą problemowi naprzeciw oraz oferują darmowe porady psychologiczne dla medyków, którzy codziennie są narażeni w swojej pracy na ogromny stres. Nie są to jednak dość powszechne praktyki i wynikają tylko z dobrej woli danej instytucji. 

Podsumowując

Zdrowie psychiczne to bardzo ważny aspekt wchodzący w skład ogólnego pojęcia zdrowego organizmu. I choć nie przykłada się do niego aż tak dużej wagi, to jednak warto zwrócić uwagę na swoje samopoczucie i doskwierające mu niepokojące objawy, a następnie udać się do specjalisty w celu rozwiązania problemu. Być może w przyszłości, w miarę jeszcze większego podkreślenia skali problemu, otworzą się nowe, łatwiejsze drogi uzyskania wsparcia psychologicznego przez ratowników i osoby udzielające pomocy, jednak na ten moment musimy korzystać z dostępnych nam rozwiązań.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Łańcuch przeżycia, czyli o czynnościach ratujących życie

Łańcuch przeżycia, czyli o czynnościach ratujących życie

Pojęcie “łańcuch przeżycia” zapewne słyszał każdy, kto choć raz uczestniczył w kursie pierwszej pomocy czy to zdalnie, czy to stacjonarnie. Trąbi się o nim od momentu rozpoczęcia tematu nagłego zatrzymania krążenia. Dlaczego? Na czym on polega? Śpieszymy z wyjaśnieniami!

Co to jest ten łańcuch przeżycia?

W ratownictwie medycznym, jak i ogólnie w całej ogromnej dziedzinie, jaką jest medycyna ratunkowa, łańcuchem przeżycia nazywamy zespół czynności mających na celu zwiększenie przeżywalności (rokowań) u osoby, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia. W skład ogniw łańcucha przeżycia wchodzą: 

  • wczesne rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia oraz wezwanie pomocy,
  • wczesne rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej,
  • wczesna defibrylacja, czyli wdrożenie użycia AED po to, by przywrócić prawidłową pracę serca, 
  • szybkie wdrożenie zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych (ALS) oraz opieka poresuscytacyjna. 

Aby łańcuch przeżycia spełniał dobrze swoje zadanie, wszystkie jego ogniwa muszą się przenikać. Dąży się do tego, by udzielana pomoc była płynna i nie nastąpiły w niej żadne przerwy, które mogłyby działać na niekorzyść poszkodowanego, stąd nawet po przyjeździe ZRM nie od razu rezygnuje się ze wsparcia świadków zdarzenia. Warto również pamiętać, że łańcuch przeżycia w zależności od sytuacji można skrócić lub przyspieszyć. Wszystko, by ratować ludzkie życie. 

Postępowanie według elementów łańcucha przeżycia

Spełnienie tych czterech wymienionych etapów w odpowiednim czasie daje naprawdę spore szanse na uratowanie poszkodowanego. Patrząc na algorytm, jakim jest łańcuch przeżycia, od razu nasuwa się, że udzielanie pierwszej pomocy to proces, który składa się z wielu etapów i bardzo ważne jest, by je wszystkie zrealizować. W momencie, w którym zdarzyłoby się tak, że jedno ogniwo łańcucha przeżycia wypadło, cały proces pomocy mógłby pójść nie tak, czegoś zaczęłoby brakować, a całość mogłaby się rozpaść – pacjent nie zostałby uratowany. Warto mieć świadomość gdzieś z tyłu głowy, że w ratownictwie sporo rzeczy musi przebiegać od A do Z, a także to, że wiele czynności wynika z tych poprzednio zrealizowanych, dlatego nie może się zdarzyć, że którejś mniej lub bardziej istotnej po prostu zabraknie. 

Łańcuch przeżycia jest także jednym z czynników mających wpływ na rozwój publicznych sieci defibrylacji. Według łańcucha przeżycia, wdrożenie wczesnej defibrylacji jest trzecim i jak się okazuje, jednym z ważniejszych kroków mających na celu przywrócenie czynności życiowych poszkodowanemu. Dlatego też wiele miast chcąc podnieść standardy bezpieczeństwa swoich mieszkańców, przyłącza się do projektów mających na celu instalację wielu defibrylatorów AED na terenie miasta tak, by były one zawsze pod ręką i by można ich było użyć w odpowiednim momencie.

Edukacja przede wszystkim!

Sam łańcuch przeżycia bez odpowiednio poprowadzonej kampanii edukacyjnej byłby tylko niewiele istotnym schematem. I choć łańcuch przeżycia naprawdę mógłby obronić się sam, jeśli chodzi o prostotę i przekaz informacji, to jednak warto wspomóc go co nieco nauką i zwiększaniem świadomości wśród społeczeństwa na temat tego, o co z nim tak naprawdę chodzi i dlaczego jest taki ważny. My, aby uświadomić społeczeństwu, jak ważne jest udzielanie pierwszej pomocy i wczesne podjęcie działań, w ubiegłym roku wyruszyliśmy z kampanią #odemnie i od Ciebie może zależeć czyjeś życie, o której przeczytasz więcej na stronie internetowej https://odemnie.pl/. Znajdziesz tam wiele materiałów edukacyjnych i sporą garść przydatnych informacji. 

Europejska Rada Resuscytacji również nie pozostaje cicho i regularnie zwraca uwagę nie tylko na swojej oficjalnej stronie, ale również w mediach społecznościowych, że w przypadku dorosłych kluczowym elementem jest rozpoznanie nagłego zatrzymania krążenia, a wśród dzieci – prewencja i zapobieganie tego typu incydentom. 

Zapamiętanie ogniw łańcucha przeżycia to błahostka, w końcu wcale nie jest ich tak dużo. Wdrożenie ich w życie i pamiętanie o nich w kryzysowej sytuacji to trochę trudniejsza sprawa, ale zapewniamy, że naprawdę warto nad tym przysiąść. Nie bądź najsłabszym ogniwem łańcucha przeżycia, Ty też przy odrobinie chęci i podstawowej wiedzy możesz uratować komuś życie – wystarczy chcieć.

Autor

Karolina Bober

Studentka pielęgniarstwa, entuzjastka szeroko pojętego ratownictwa i pierwszej pomocy. W wolnym czasie wolontariuszka, początkująca Instagramerka mówiąca o ratowaniu ludzkiego życia oraz ratowniczka, która wyjątkowo mocno upodobała sobie zbieranie cennego doświadczenia i wiedzy na wszelkiego rodzaju zabezpieczeniach medycznych. Ogromna miłośniczka zwierząt (przede wszystkim kotów), domowego ogniska, podcastów o tematyce kryminalnej i dobrej muzyki.

Podziel się się wiedzą ze znajomymi

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

To również może Cię zainteresować:​

Dołącz do programu

Pobierz przykładowy wniosek

Wypełnij dane a otrzymasz dodatkowo poradnik